niedziela, 14 grudnia 2014

519. Pomarańczowo- korzenny karobowy krem z tofu z kaki, Mixit i nerkowcami w miodzie

Wziąwszy pod uwagę fakt, że ostatnio wiele rzeczy jakoś tak dobrze idzie (nie zapeszając),
siłę jakąś czuję i pozytywną energię, postanowiłam podjąć się pewnego wyzwania.
Znów napiszę półsłówkami, zwyczajnie z obawy, że zabraknie mi konsekwencji i determinacji.
Mam jednak nadzieję, że mi się uda dociągnąć to do końca, bo tylko na dobre mi to wyjdzie.
Tia, bo pomiędzy tym wszystkim, o zdrowie w końcu pora zadbać.
A może i na pierwszym miejscu o nie.
Tak więc trzymajcie za mnie proszę kciuki.
Za wytrwałość :)


Sobota spędzona na owijaniu dziesiątek, jak nie setek 
kieliszków, kryształów, szklanek itd. 
(babcia chyba fabrykę miała!). 
Owocny dzień, nie powiem. 
Spakowałyśmy z mamą pierwsze 4 wielkie kartony ;]


Miłej niedzieli :D

Kupiłam ostatnio tofu na kluski leniwe. Chciałam spróbować.
Jednak krem wygrał, to było do przewidzenia.
Wersja karobowo- korzenno- pomarańczowa zepchnęła z podium ulubioną dotychczas karobową.






Pomarańczowo- korzenny karobowy krem z tofu z kaki, Mixit i nerkowcami w miodzie
Mandarynka

Przepis:

250g tofu silken
30g jogurtu naturalnego
2-3 cząstki pomarańczy
2 łyżki soku z cytryny
Pełna łyżka karobu
Stewia
Łyżeczka przyprawy korzennej
Szczypta cynamonu
Skórka otarta z 1/2 pomarańczy

Muesli Mixit, nerkowce + miód kasztanowy
Kaki

Tofu, jogurt, cząstki pomarańczy, sok z cytryny blendujemy.
Dodajemy karob, przyprawy, stewię, blendujemy.
Dodajemy skórkę pomarańczową i dokładnie mieszamy.
Przekładamy do miseczki i chowamy przykryty do lodówki na noc.
Na rozgrzanej patelni prażymy muesli i orzechy, zalewamy miodem, chwilę smażymy, podajemy.

Pam.

26 komentarzy:

  1. Bardzo duzo dobrego <3 ! Nie za dobze Ci kochanie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę wytrwałości w postanowieniu ;) Ten krem podbił dzisiaj moje serce ^-^

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny krem, a w połączeniu z kaki już w ogóle! Wczoraj skończyło mi się ostatnie kaki, chyba muszę się po nie wybrać do sklepu, bo ostanio dzień bez kaki to dla mnie dzień stracony!
    Trzymam kciuki oczywiście, oby wszystkie twoje plany wypaliły!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. taka konsystencja bardzo by zadowoliła moje podniebienie :D i narobiłaś mi ochotę na kaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz że ja zawsze ci kibicuję i trzymam kciuki w każdej ważnej dla ciebie chwili. Teraz nie może być inaczej :*
    A krem z mojego ulubionego serka... Wiadomo bomba <3

    OdpowiedzUsuń
  6. życzę powodzenia w takim razie! a o zdrowiu pamiętaj, bo bez niego nie ma NIC.
    Klusek tez spróbuj, bo warto!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale miło się czyta takie wpisy, od razu uśmiech pojawia się na twarzy :)
    Super, że o zdrowie się trochę zatroszczysz - bo bez zdrowia nie można nic, a jak się ma zdrowie to można i góry przenosić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. z tofu mam zawsze ten sam problem - chociaż kusi możliwościami i sposobem zrobienia to jednak zawsze krem w ostateczności wygrywa:D patrząc na to śniadanie nie wątpię, że nic nie straciłaś po kluskach:>
    o kciuki nawet prosić nie musisz, masz je zawsze i wszędzie, a po tak pozytywnym wpisie to już zupełnie gwarantowane:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Tofu to ja muszę kupić i zrobić i krem i leniwe ;D
    Cieszę się ogromnie, że jest dobrze :)
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak kusisz tymi kremami z tofu! A ja nigdy go nie jadłam! :D
    Kciuki zaciśnięte! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostaniesz piciu w takim bucie :D Nawet będziesz mogła wybrać sobie inny kolor :D tylko w końcu przyjedź :)

    Kciuki będę trzymała :D ale Tobie te kciuki są nie potrzebne ty bez nich sobie dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wersja korzenna musiała wygrać :) Mniam, aż czujemy ten smak :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mówisz, że by mi posmakował? Wiesz, też tak sądzę :D Muszę spróbować karobu i tofu razem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Robiłem sto lat temu taki krem, a dokładnie prawie rok temu xd
    Ok, powodzenia życzę w dążeniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zgapiłam kiedyś i to jedna z moich ulubionych wersji :)

      Usuń
  15. nie miałam tofu w łapkach nigdy i obawiam się co by z naszej współpacy wyszło, ale jeśli miałoby wyglądać tak pięknie jak to, to jestem pewna, że byłabym w niebie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. haha, przygotuj się- bo w rzeczywistości przewidujesz liczbę x kartonów, a okaże się, że jest ich 3x tyle :D w razie czego mam zapas- mogę się podzielić!

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę spróbować w końcu, bo zachwalasz ten krem, a ja tak jakoś... no nie mogę tylko patrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  18. oj, życzę powodzenia, bo wiem przez co przechodzisz! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę się w końcu przekonać do tego tofu na słodko!
    I życzę powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  20. karob, piernik i pomarancza w jednym, czy to juz niebo? <3

    OdpowiedzUsuń
  21. nerkowce w miodzie! tego jeszcze nie próbowałam ;) a całość wygląda obłędnie ;)
    i mam pytanie, zajadasz to taką drewnianą łychą? ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, zazwyczaj tak, chyba, ze coś jest akurat bardzo nieporęcznego i mi z niej spada xD

      Usuń