niedziela, 21 grudnia 2014

526. Karobowe naleśniki z bananową ricottą i ziarnem kakaowca z aronią i tahini

Dziękuję bardzo za wszystkie wczorajsze komentarze, jesteście niezastąpieni :)
Spokojnie, zapasy dobrego nastroju mam, teraz nie tak łatwo mi go zepsuć z dnia na dzień ;P
Zwyczajnie luźno podzieliłam się taką tam życiową refleksją.
A że Świąt dla mnie (i z tego co zauważyłam nie tylko dla mnie) nie ma, nie znaczy, że smutam ;]

Wczoraj byłam jeszcze raz rzucić okiem na moje mieszkanie, żeby już dokładniej rozplanować
co trzeba będzie kupić, jak poustawiać. Tym się teraz ekscytuję i nie mogę doczekać.
Nawet te całe kartony itd. nie są takie straszne :P

A na dodatek moja ukochana grupa odwołała jutrzejsze zajęcia,
dzięki czemu nie muszę wagarować, a oficjalnie mam wolne :D


Znów niegrudniowe śniadanie, ale co począć jak mam na coś takiego ochotę :P
A słój aronii sam się nie opróżni, na co nie narzekam ;D
Uwierzcie mi, to były zdecydowanie, bez wahania NAJLEPSZE naleśniki jakie jadłam.
I jedno z najlepszych śniadań.
Kto nie jadł aronii z tahini i karobem, nie wie co traci. A ricotta i banan pasują do nich idealne.






Karobowe naleśniki z bananową ricottą i ziarnem kakaowca z aronią i tahini
Pomelo

Przepis:

45g mąki gryczanej
Łyżka karobu
Jajko
150 ml płynu (mleko+ woda)
Szczypta soli himalajskiej

Ricotta+ jogurt naturalny+ kawałek banana + ziarno kakaowca
Aronia, tahini
Pomelo

Jajko ubijamy połową płynu.
Przesiewamy mąkę, sól i karob, ubijamy dolewając resztę płynu
Przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy na rozgrzanej patelni do naleśników, podajemy z dodatkami.

Pam.


21 komentarzy:

  1. skąd ty wzięłaś aronię? jej lekko kwaskowaty i cierpki smak właśnie w takich propozycjach świetnie się sprawdza, kolejne mistrzowskie śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie sprawdziłabym czy to faktycznie takie genialne śniadanie, ale nie mam aronii! dlatego muszę uwierzyć na słowo i wierzę ;p
    ps: u Ciebie przynajmniej ten dobry humor, zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te życiowe refleksje - uwielbiam w każdym wydaniu xd
    Nawet już nie pamiętam, czy mam aronię w zamrażalniku... W zeszłym roku dostałem jakieś 20 kilo ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chcę takie naleśniki! a u mnie też aronia w zamrażalniku, kurczę, chyba trzeba się za nią wreszcie zabrać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego juz za wiele! Juz dzis mialam robic nalesniki, bo mnie wszyscy kuszą nimi ostatnio, ale musialam zostac przy owsiance, bo mama całą kuchnie od rana zajela. Jutro juz nic mnie nie powstrzyma!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. grzybki na ananasie<3 a jak najlepsze, to trzeba było więcej ich nasmażyć! :D
    widzisz, jak to jest z nami, cokolwiek byś nie-optymistycznego napisała, już masz armię pozytywnych ludzi w gotowości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pomelo ;D
      Wiem, wiem i to jest tu niesamowite :)

      Usuń
  7. Tymi naleśnikami dziś wygrałaś jak dla mnie. Zdecydowanie <3
    Same najlepsze składniki, wyglądają obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jakoś nie potrafię nie odczuwać świąt :) mam nadzieję, że sama poczujesz tą magię w najbliższe dni :)
    na naleśniki ma teraz ochotę, no i co teraz? patelnia? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jadłąm wczoraj naleśniki ale patrząc na Twoje znów mam ochotę na naleśniki :D
    obłędnie się prezentują! :)
    cieszę się, czytając, że Ty się cieszysz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale Ci zazdroszczę tego karobu! Zawsze jak coś z nim wykombinujesz to aż ślinka cieknie! :P
    Nigdy nie zapominaj o uśmiechu! I PAMiętaj raz pod górkę, a raz z górki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Karobowe ciasteczka uwielbiamy, ale karobowych naleśników jeszcze nie jadłyśmy :D
    Tak nas tą aronią kusisz od pewnego czasu, że same opróżniłyśmy dwa słoiczki razem z serkiem wiejskim :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dziwię się - naleśniki z ricottą zawsze będą najlepsze :)
    Planowanie nowego domu to cudowne zajęcie - oby szybko zasłużył sobie na to miano :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bo gryczane naleśniki- to najlepsze naleśniki,a jeśli jeszcze podane są z takimi dodatkami pysznymi i ricottą to już czysta perfekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, naleśniki to bym teraz zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowne te naleśniki *.*.
    piona za czekoladkę ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba będzie mi brakowało tych czekoladek, jak już skończysz kalendarz adwentowy :D A naleśniki prezentują się cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio mam fazę na naleśniki, ale moje wyglądają 100 razy gorzej :/ :D

    OdpowiedzUsuń
  18. To ja się w takim razie do Ciebie wprowadzam, bo bez wątpienia jesteś po prostu naleśnikową mistrzynią! <3

    OdpowiedzUsuń