wtorek, 23 grudnia 2014

528. Korzenne ricotta buns z mandarynką, ziarnem kakaowca, słonecznikiem w miodzie

Kapucha z grzybami przygotowana.
Pół dnia nad garem wczoraj stałam i już tego zapachu, żeby nie nazywać tego po imieniu- smrodem, znieść nie mogłam :P
Ale swój pierwszy kapuściany raz mam za sobą.
Dziś lepienie. Będzie zabawa. :D

Muszę jeszcze tylko prezent tacie zapakować i ugotować kompot z suszu (kolejne zabójcze zapachy).

Mimo tej kapusty, ćwikły z chrzanem i śledzi, które wczoraj przygotowałam,
Świąt w domu, sercu, duszy jak nie było tak nie ma.
Ale lubię to robić, więc nie narzekam :D
Deszcz padał calusieńki dzień, a ja wychodziłam na dwój w swetrze i kurtce przeciwdeszczowej...
Tia. 15 stopni pod koniec grudnia. Ciekawe czy eleganckie starsze panie
wskoczą w kożuchy na pasterkę ;P


Powodzenia w ostatnich przygotowaniach!

Trochę ricotty mi zostało i od razu wiedziałam, jak ją zużyję.
Tak dawno nie jadłam moich ulubionych ricotta buns.
Idealna okazja do wypróbowania korzennej wersji.
Wyszły puszyste, delikatne, aromatyczne i pyszne pierniczki z patelni.






Korzenne ricotta buns z mandarynką, ziarnem kakaowca,słonecznikiem w miodzie z solą

Przepis:

25 mąki pszennej razowej
25g mąki gryczanej
Łyżeczka mieszanki otrąb
110g ricotty
Małe jajko
Łyżeczka masła ghee
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli himalajskiej
Łyżeczka przyprawy korzennej
Łyżeczka (łącznie): cynamon, kakao, pieprz, sól himalajska, imbir, gałka
Skórka otarta z 1/2 cytryny
Stevia

Mandarynki, ziarno kakaowca
Słonecznik + miód kasztanowy + sól himalajska

Ricottę miksujemy z jajkiem, masłem, skórką cytrynową.
Przesiewamy mąki oraz przyprawy, dodajemy otręby, sodę, sól, stewię. Miksujemy.
Odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Formujemy kulki, spłaszczamy i smażymy na suchej patelni pod przykryciem na najwolniejszym ogniu ok. 20 min od czasu do czasu przekładając na drugą stronę.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

27 komentarzy:

  1. A ja wczoraj bardzo dużo lukrowałam i bardzo dużo-za-dużo lukru, posypki, orzechów i bakalii zjadłam. Fuuuj! ;)
    Żebyś tylko się nie pomyliła i nie spakowała kompotu, a ugotowała prezentu, haha! (ale żarcik, to chyba z przesłodzenia taki humor mam)
    Twoje ricotta buns są bezbłędne. Dopiero raz je robiłam, ale zrobię jeszcze na pewno i będę dążyć do perfekcji! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. śniadanie świąteczne, to na pewno.
    cóż, wiesz, u mnie z tym klimatem i atmosferą całkiem podobnie...;/

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz, skoro tak trochę ich zrobiłaś, to mogłaś jeden zapakować i mi wysłać.. znów to napisze ale: zżarłabym :D
    haha, tą małą frustracją odnośnie kapusty mnie rozbawiłaś, wyobraziłam sobie taką wściekłą Pam, która z zaciśniętymi wargami dalej grzecznie miesza i miesza i miesza.. :D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Te ricottowe bułeczki wyglądają przepysznie!
    Powodzenia w tym przedświątecznym zamieszaniu, obyś zniosła jakoś te ''kompociane'' zapachy:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, Ty już tyle rzeczy masz zrobionych, a ja jeszcze nic! *_* Dzisiaj też mam w planach kompot z suszu, a wieczorem zamierzam piec sernik :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenie się zdecydowanie przyda, bo lista rzeczy do zrobienia jest podejrzanie coraz dłuższa :D
    I wzajemnie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też od kilku dni same smakowite zapachy :D
    Tyle roboty, że nie ma czasu przygotować takiego śniadanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnóstwo pracy, także powodzenie jak najbardziej mile widziane :) szybko wpadam i mykam zaraz do kuchni z powrotem :)
    miłego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. mandarynki ,mandarynki oooo tak <3 !
    Mniam mniam;*

    OdpowiedzUsuń
  10. ricottowe pierniczki z patelni brzmią cudownie! :D a jeśli chodzi o zapachy, które wymieniasz to ja wręcz uwielbiam haha! u mnie kapustę robimy jutro!

    OdpowiedzUsuń
  11. Co kupiłaś tacie jeśli można wiedzieć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trylogię szpiegowską Vincenta V. Severskiego Nielegalni, Nieśmiertelni, Niewierni.
      Tata pożera książki, a tego typu lubi najbardziej ;]

      Usuń
  12. Stanowczo za rzadko robię ricotta buns! Twoje prezentują się czarująco :)
    Ja mam w planach upiec dziś owsiane ciasteczka, więc zapachy będą fantastyczne ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. No, nad tymi przygotowaniami to pracuję właśnie, jeszcze trochę ;P
    A ja kocham kapustę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest i u Ciebie ricotta, rzeczywiście :D I też jest pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jej, jak mnie drażni zapach kapusty gdy się gotuje, uciekam wtedy zawsze z domu, no i wczoraj tak właśnie było :D
    a bułeczki bym porwała bo ricottę uwielbiam :>
    eh, babki zobaczysz, że kożuchy wyciągną i futra z norek i w pierwszym rzędzie będą siedzieć dumnie - to już tradycja :D

    OdpowiedzUsuń
  16. czym Ci brzydko pachnie kompot z suszu? ;p przecież to tylko wyschnięte owoce, mój pachnie ładnie i dobrze smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wesołych, pięknych świąt Ci życzę, żeby pomimo wszystko były udane, takie wymarzone :*
    A kapucha nie taka straszna, pani gosposiu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. jak miło, że robisz tyle w domu ;) choć z tego co czytam większość z tych rzeczy i tak nie będziesz jadła ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza śledziami raczej wszystko! :D Uwielbiam pierogi z kapustą i grzybami mimo, że kapucha śmierdzi xD

      Usuń
    2. myślałam, że skoro śmierdzi to też niejadalna ;d ale w takim razie jesteś wytłumaczona ;p
      na szczęście u mnie śledzi nie ma, bo i tak bym tego nie tknęła ;p

      Usuń
  19. I mam kolejną rzecz do zapisania na listę "do zrobienia" :D

    OdpowiedzUsuń
  20. widzę, że przygotowania w pełni :D
    za pierogami ne przepadam ale krkiety z kapusta i gzrybami mogłabym tonami jeść :D
    ricotta buns, robię jak tylko dorwę gdzieś ricottę :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj tak, kapucha ładnie nie pachnie, ale jest dooobra :D
    Wiele razy widziałam je u Ciebie, muszę koniecznie je zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam twój styl pisania, twój taki lekki sarkazm. Serio, jest świetny :) No i umiejętności kucharskie też masz nie małe!
    http://iluminatium-mundi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń