poniedziałek, 31 marca 2014

270.

Dopiero ,,świętowałam" 250 śniadanie, 
później było 260, a dziś kolejna dycha do kompletu zamknięta ;)

Za to nowy tydzień otwarty ;D
Zaczynamy. 
Wszystkim życzę dużo dużo uśmiechu na każdy dzionek tego tygodnia :D 



Trzeba być mną, żeby w środku nocy się przebudzić aby wyplątać z włosów 
zlepek płatków migdałowych prażonych w syropie klonowym z cynamonem, 
który w tajemniczy sposób przewędrował tam z kanapki z ricottą i gruszką...


Jakiś czas temu było ciastko z ciecierzycy.
Zachęcona dalszym eksperymentowaniem dziś przyszła pora na ciasto z fasoli. 
Wiele razy je u Was widywałam, 
ale pierwszy raz dawno temu zaintrygowało mnie na blogu Maria'n
Niestety nie ma możliwości podania linku, 
a przepis w sumie oparłam na tym na ciacho z cieciorki.

Było wspaniałe.
Genialne wręcz :)





Waniliowe ciasto z fasoli z suszoną żurawiną, gorzką czekoladą, ricottą i musem malinowym

Przepis:

200g białej fasoli z puszki
Czubata łyżeczka mąki kokosowej
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia
Jajko
Łycha jogurtu naturalnego
Ziarenka z 1/2 laski wanilii
1,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Garstka suszonej żurawiny, kawałek gorzkiej czekolady
Ricotta, mus malinowy

Odsączoną fasolę blendujemy.
Dodajemy resztę składników i miksujemy dosypując stewię do smaku.
Wsypujemy suszoną żurawinę i mieszamy.
Przelewamy ciasto do silikonowej foremki.
Odstawiamy na noc do lodówki.
Pieczemy ok. 40 min. w 180 stopniach (ja luźno przykryłam folią aluminiową).
Jeszcze ciepłe ciastko posypujemy czekoladą. Studzimy i podajemy z dodatkami.

Pytania?
Pam.

niedziela, 30 marca 2014

269.

Nieciekawy byłby świat  gdyby wszystko było różowe.
Nudny, monotonny. Nie do zniesienia.
Kontrast jest niezwykle potrzebny. 
I to właśnie dzięki ciemnym chwilom doceniamy piękno tych jasnych. 
A nawet neutralne postrzegamy jako o wiele jaśniejsze. 

Wiem, wiem piszę banały!
Każdy niby zdaje sobie z tego sprawę, 
ale czasem warto sobie pewne rzeczy przypomnieć. 
Wypowiedzieć na głos. 

Bo wczoraj miałam gorszą chwilę, 
jednak nie zniechęciła mnie, nie zbiła z tropu, 
bo jestem silniejsza.
I wiem, że człowiek uczy się na własnych błędach.


Ostatni raz jadłam pieczoną owsiankę 3 listopada... 
Serio?
Tak często ja u Was widuję i ciągle mam na nią ochotę, 
a jednak dopiero dziś ja zrobiłam :P





Pieczona owsianka z jajkiem, gruszką, camembertem, pekanami, miodem gryczanym

Przepis:

55g płatków owsianych
2 łyżki mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szczypta soli
Pół szklanki napoju migdałowego
Jajko
3/4 gruszki

1/4 gruszki, kawałek sera camembert, orzechy pekan, miód gryczany

Płatki i otręby zalewamy gorącą wodą ponad poziom płatków i zostawiamy na 10 min. Zagotowujemy, dolewamy napój migdałowy, dodajemy siemię, sól i gotujemy aż zgęstnieje.
Dodajemy pokrojoną w kostkę gruszkę (3/4). Zdejmujemy z palnika i gdy przestygnie dodajemy rozbełtane jajko, dokładnie mieszamy, przelewamy do naczynka żaroodpornego.
(Ja odstawiłam na noc do lodówki)
Układamy na wierzchu gruszkę i ser. Zapiekamy ok 30 min. w 180 stopniach.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

sobota, 29 marca 2014

268.

Znaczna część mojego zapału do nauki, robienia wszystkiego na tip-top, 
dopinania na ostatni guziczek wyparowała...

Jest tyle wspaniałych rzeczy do robienia, 
tyle osób do spędzania czasu, 
tyle miejsc do zwiedzenia, tyle życia... 
A obowiązków przybywa i przybywa. 
A może się gromadzą? 
No cóż. Trzeba jakoś pośladki spiąć i się postarać. 

Ale już przestaję stawiać bycie idealną, perfekcyjną, bezbłędną i nieomylną 
na pierwszym miejscu. 
I to jest bardzo przyjemne ;)


Dzisiejsze śniadanie też było bardzo przyjemne ;D
I nie zrozumiem tego, że manna na mleku na ciepło przez gardło mi nie chce przejść, 
a w przeróżnych innych postaciach tak mi smakuje :]


Widziałam je już na niejednym blogu, 
w sumie wykonaniem niewiele różnią się od jakichkolwiek innych, 
więc nie obraźcie się, że inspiracji konkretnej nie podaję ;P





Naleśniki z manny z twarożkiem, suszoną żurawiną, malinami, białymi pralinami Lindt

Przepis:

50g kaszy manny
150ml napoju migdałowego
Małe jajko

Olej kokosowy do smażenia
Twaróg + jogurt, maliny, suszona żurawina, białe praliny Lindt

Jajko bełtamy dolewając część napoju.
Wsypujemy mannę, dokładnie mieszamy dolewając resztę napoju.
Przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Smażymy na natłuszczonej patelni.
Przed wylaniem ciasta na patelnię zawsze należy zamieszać, bo manna opada.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

piątek, 28 marca 2014

267.

Placki z kaszy jaglanej już raz jadłam.
Naszła mnie ochota, żeby je powtórzyć.
Chcąc przypomnieć sobie przepis zaglądam do własnego i nie wierzę. 

To było 101 śniadanie, październik, a teraz już 267 i jedną stopą już w kwietniu.
Niesamowite. 
Niby różnica tylko 166 śniadań, tylko kilku miesięcy, 
a zmiana zaszła tak ogromna.
We wszystkich sferach.
I mogę powiedzieć, ze jest to zmiana na lepsze :D

A dziś zapowiada się bardzo miły dzionek :D

A przechodząc do tych placków to tak:


Placki z kaszy jaglanej z kiwi, jogurtem naturalnym, tahini, ziarnem kakaowca

Przepis:

40g kaszy jaglanej
20g mąki jaglanej
Łyżka mieszanki otrąb
Małe jajko
Pełna łyżka jogurtu naturalnego
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia

Olej kokosowy do smażenia
Kiwi, jogurt naturalny, tahini, ziarno kakaowca

Kaszę gotujemy w osolonym wrzątku ok. 15 min. Zostawiamy na sitku aż ostygnie.
Jajko bełtamy z jogurtem. Dodajmy kaszę, mieszamy.
Wsypujemy mąkę, otręby sodę, proszek i mieszamy.
Odstawiamy pod przykryciem do lodówki na noc.
Rano smażymy na wolnym ogniu pod przykryciem na niewielkiej ilości oleju kokosowego.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

czwartek, 27 marca 2014

266.

Czwartek czyli w te pędy za skm'ką :P

Dzisiaj proszę o kciuki, 
kolokwium mam zaraz ;]

A po kole, na odstresowanie siłka ;D


Po zrobieniu pierwszego gotowanego serniczka od razu wiedziałam, że zrobię też ten z ricotty. 
Allle uprzedziła mnie Natalia ;]
 
Dzisiaj jako, że rano czasu brak, sprawdził się idealnie :)






Waniliowy, gotowany serniczek z ricotty z truskawkami, pomelo, suszonym kokosem, gorzką czekoladą

Przepis:

250g ricotty
Małe jajko
Czubata łyżka budyniu waniliowego
Ziarenka z 1/2 laski wanilii
Pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
Stewia
60ml mleka sojowego

Mrożone truskawki, suszony kokos, gorzka czekolada

Ricottę mieszamy z rozbełtanym jajkiem. Wstawiamy w rondelku na mały gaz.
Budyń, ziarenka wanilii, ekstrakt i stewię mieszamy w mleku sojowym.
Dodajemy do gotującego się serka i gotujemy jeszcze chwilę aż zgęstnieje.
Całość nie zajmuje dłużej niż 7-8 minut.
Przelewamy do naczynka, przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Podajemy z dodatkami.

Ostatni woreczek polskich truskawek :]

Pytania?

Pam.

środa, 26 marca 2014

265.


,,Jak łat­wo jest nam narze­kać na wszys­tko, co jest wokół... jak trud­no cie­szyć się z te­go, co mamy!
Każde­go dnia pos­ta­raj się zna­leźć w nim choć jedną, ma­leńką chwilę do ra­dości! 

To nap­rawdę poz­wo­li dos­trzec ci piękno te­go świata, two­jego świata... "

Coś takiego wczoraj przeczytałam.
Spodobało mi się, więc wstawiam i to tyle na dziś :)

Nic więcej pozytywnego nie będę dzisiaj pisała, bo się boję, 
że wyczerpię cały nagromadzony we mnie optymizm ;P


Już dosyć dawno temu kupiłam suszone kwiatki lawendy.
I oczywiście genialna ja nie pomyślałam i wsadziłam sobie dosyć sporą garstkę do buzi.
O FUJ! Myślałam, że padnę na miejscu. 
Zraziłam się i wpakowałam kwiatki głęboko do szafki.
I zapomniałam o nich.
A jak znalazłam, to postanowiłam dać im jeszcze jedną szansę, tym razem w bardziej wyważony sposób :]

Opłaciło się.
Jedne z najpyszniejszych gofrów jakie jadłam.






Lawendowe gofry owsiane z ricottą, awokado, borówkami i miodem z miętą

Przepis:

30g mąki pszennej pełnoziarnistej
35g mąki owsianej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Stewia
Płaska łyżeczka suszonych kwiatów lawendy
Jajko
65ml mleka sojowego
Łyżeczka oleju kokosowego

Ricotta, kawałek awokado, garść mrożonych borówek, miód z miętą

Jajko, roztopiony olej kokosowy, mleko sojowe miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, dodajemy stewię i kwiatki, miksujemy.
Przykrywamy ciasto i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano pieczemy gofry, podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

wtorek, 25 marca 2014

264.

Jestem na kierunku, który uwielbiam, 
do którego strukturą swojej osobowości pasuję niemal idealnie.
Mam miejsce na myślenie, dużo myślenia, analizowania. 
Zachowania, emocje, dążenia, potrzeby, zaburzenia, cele, motywy, działania.

Jest też miejsce na biologię, której zawsze lubiłam się uczyć. 
Neuro. Mózg. Fizjologia. Skomplikowane procesy. 
Idealnie. 

Ale czegoś mi brakuje. 
Brakuje mi MATMY! Niesamowicie. 
 ;P

Przygotowując się do matury odpoczywałam robiąc zadania z matmy. 
Między czytaniem książek na polski, 
usiłując wcisnąć się w klucz z biologii, 
nawet czytając teksty z angielskiego 
w przerwie dla rozluźnienia robiłam zadania z matmy. 

Szkoda, że teraz nie mam zwyczajnie na to czasu...
Nie bezpodstawnie jest nazywana królową nauk. 
Matma jest logiczna. Jak już się załapie schemat to idzie automatycznie. 
I czegoś takiego właśnie mi brakuje.


Śniadanko, na które już jakiś czas się czaiłam :]
Najlepsze crumble dotychczas.




Gruszka i dynia z rodzynkami i cynamonem pod orzechową kruszonką z ricottą

Przepis:

Gruszka
Kawałek dyni
Garstka rodzynek
Duża szczypta cynamonu
50g mąki pszennej pełnoziarnistej
10g cukru trzcinowego
25g masła orzechowego smooth

Ricotta

Masło orzechowe chłodzimy w lodówce np. przez noc.
Gruszkę i dynię kroimy na kawałki i układamy w przetartym tłuszczem naczynku żaroodpornym.
Posypujemy rodzynkami i cynamonem.
Mąkę mieszamy z cukrem.
Dodajemy kawałki masła orzechowego i ucieramy kruszonkę między palcami.
Posypujemy gruszkę i dynię. Zapiekamy 25-30 min. w 180 stopniach.
Podajemy z ricottą.

Miłego wtorku :)

Pytania?

Pam.

poniedziałek, 24 marca 2014

263.

Ziiimnooo się zrobiło :]

Jedząc dzisiejsze śniadanie przypomniałam sobie, że ostatnio jadłam takie w wakacje.
I chcąc nie chcąc zaczęłam sobie luźno wspominać. 
Właśnie te ostatnie wakacje. 
Które do tej pory określałam mianem najgorszych w życiu. 
Tych najdłuższych, po maturze, zmarnowanych...

Dzisiaj wiem, że tak na prawdę żadna chwila do tej pory nie była zmarnowana. 
Nie wykorzystana w 100%, ale nie zmarnowana. 
I teraz doceniam nawet te minione wakacje, uśmiecham się do nich i dziękuję sobie za nie :)


O czym to ja...?
A o śniadaniu ;D






Leniwe z ricotty z porzeczkami, jogurtem naturalnym, surowym ziarnem kakaowca

Przepis:

100g półtłustego twarogu
100g ricotty
Małe jajko
50g mąki pszennej pełnoziarnistej
Szczypta soli

Jogurt naturalny, mrożone porzeczki, surowe ziarno kakaowca

Twaróg ugniatamy widelcem z ricottą i szczyptą soli.
Dodajemy rozbełtane jajko, mieszamy.
Przesiewamy partiami mąkę za każdym razem mieszając.
Przykrywamy i odstawiamy cisto na noc do lodówki.
Rano przekładamy na oprószony mąką blat, toczymy wałek, spłaszczamy, kroimy.
Wrzucamy na osolony wrzątek z kapką oleju, gotujemy ok. 2 minuty od wypłynięcia.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

niedziela, 23 marca 2014

262.

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, za słowa, które czytając szczerze się uśmiecham.

Tego uśmiechu, szczerego uśmiechu, nie tego ,, na odwal" 
jest u mnie ostatnio co raz więcej. 

Chyba dorastam. 
Bo to, ze już dawno skończyłam 18 lat nie świadczy o niczym.
Ale to co dzieje się w głowie świadczy wiele.
A najlepsze jest to, że już się tego nie boję.
A przynajmniej nie aż tak bardzo.
Nie boję się realnie myśleć o przyszłości zamiast tylko o niej marzyć.

Życie to proces...

A śniadanie ponownie jesienne, a nawet jesienno- zimowe.
Ale jakie dobre ;D



Dyniowe placki korzenne z twarożkiem, śliwkami, rodzynkami i miodem gryczanym

Przepis:

30g mąki pszennej pełnoziarnistej
30g mąki gryczanej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody czyszczonej
Pół łyżeczki cynamonu
Łyżeczka przyprawy do piernika
Szczypta pieprzu
Małe jajko
Łyżeczka miodu gryczanego
Łyżeczka oleju z orzechów laskowych
50 ml napoju migdałowego
4 czubate łyżki pure z pieczonej dyni

Twaróg + jogurt, śliwka, rodzynki, miód gryczany

Jajko, mleko, olej, miód, napój migdałowy miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, pieprz, przyprawę i cynamon. Miksujemy.
Dodajemy pure dyniowe i mieszamy. Odstawiamy ciasto przykryte na noc do lodówki.
Rano smażymy placki i podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

sobota, 22 marca 2014

261.

Ależ była wczoraj letnia pogoda :)
Wyszłam z domu w wiosennym płaszczyku, a spociłam się jakbym w kożuchu paradowała.
I takie miałam wrażenie jakby był środek lata, to powietrze, ta cisza przed burzą.
I wieczorem co?
Błysk i dłuuuugi, potężny grzmot. 

Jak mi to uświadomiło, ze marzec wkrótce się skończy i będzie lato.

I nie chcę już żyć wspomnieniami, porównaniami do poprzednich lat. 
Odcinam grubą krechą te złe lata.
Co miałam przeboleć już przebolałam. 
Pewne rzeczy, żale, pretensje chyba pora już zagrzebać. 

Pora przestać uzależniać swoje życie od opinii mamy. 
Bo chciałam cały czas, żeby była mi bliższa, 
ale pora pogodzić się z rzeczywistością. 
Nie walczyć z wiatrakami, a POGODZIĆ SIĘ
i iść dalej.

I mówię to z nadzieją, uśmiechem i spokojem. 
Bo swoje już przepłakałam.


A śniadanie z tych najzwyklejszych, czasem najlepszych. 
Z akcentem jesieni i lata.





Dyniowa jaglanka z awokado, malinami, ricottą, gorzką czekoladą i suszoną żurawiną

Uwielbiam połączenie awokado i malin :]

Przepis:

60g płatków jaglanych
Łyżeczka siemienia lnianego
Szczypta soli
2/3 szklanki wody
2/3 szklanki napoju migdałowego
4 pełne łyżki pure z pieczonej dyni

Kawałek awokado, maliny, ricotta, gorzka czekolada, suszona żurawina

Płatki zalewamy wodą i napojem migdałowym, dodajemy pure dyniowe, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na noc.
Rano zagotowujemy, dodajemy siemię lniane, sól i gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

piątek, 21 marca 2014

260.


Cieszę się, że Wam się podobał mój sen opisany wczoraj.
Wiecie jaka ja byłam zdziwiona kiedy się obudziłam? :P


Od zawsze uczono dzieci w szkole, że pierwszy dzień wiosny jest 21 marca.
Od zawsze 21 marca w pierwszy dzień wiosny był dzień wagarowicza 
(z którego swoją drogą nigdy nie korzystałam).

A teraz jakieś ruchy precesyjne się dokonują i wiosna przychodzi dzień wcześniej.
I tak sobie myślę... 
Cóż to dla nas za różnica? Jeden dzień.
A dla natury? Żadna. 

Bo kalendarz, zegar, czas to wymysł ludzi, nie natury.
Człowiek to lubi sobie życie komplikować :P

Może i dobrze, bo dzisiejsze śniadanie należy do iście jesiennych:]


Ale jak tu nie zjeść jesiennego śniadanka skoro dostałam DYNIĘ :D




Dyniowy placek owsiany z gruszką, ricottą, cynamonem, pekanami, miodem gryczanym


Przepis:

45g płatków owsianych
15g mąki owsianej
Czubata łyżka mieszanki otrąb
Szczypta soli
Pół łyżeczki sody oczyszczonej
2 jajka
1/4 szklanki napoju migdałowego
3 czubate łyżki pure z pieczonej dyni

Ricotta, gruszka, kora cynamonu, orzechy pekan, miód gryczany

Płatki, otręby, mąkę, sól, sodę zalewamy napojem ryżowym.
Dodajemy rozbełtane jajka, mieszamy.
Dodajemy dynię, mieszamy, przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy na wolnym ogniu na rozgrzanej patelni z odrobiną tłuszczu z dwu stron pod przykryciem.
Podajemy z dodatkami.


Pytania?

Pam.

czwartek, 20 marca 2014

259.

To zaczynam weekend ;)
Znając mnie pewnie za bardzo nie odpocznę.
Chooociaż może trochę... ;P


Jak mnie wczoraj głowa bolała...
Nie znoszę tego bólu. 
Na szczęście dziś już jest ok.


Ostatnio to śniadanie przygotowałam w grudniu. 
Obiecałam, że na pewno powtórzę i dziś właśnie jest ten dzień :]



Sezamowe scones z ricottą, musem malinowym, ziarnem kakaowca skropione sokiem z limonki, pomelo

Przepis:

40g mąki sezamowej
30g mąki pszennej pełnoziarnistej
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli
Stewia
Łyżka masła
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka mleka
Garstka sezamu

Ricotta, mus malinowy, ziarno kakaowca, sok z limonki, pomelo

Mąki, proszek, stewię, sól przesiewamy do miseczki.
Dodajemy posiekane masło i ucieramy łyżką.
Dodajemy jogurt i mleko, mieszamy po czym zagniatamy ciasto dłońmi.
Toczymy 2 kule, obsypujemy sezamem i pieczemy w 200 stopniach 15-20min.
Podajemy z dodatkami.


Dziś nominacja od Sylwii, za którą bardzo dziękuję :*

1.Czy śniło ci się ostatnio coś szczególnego?
Tak, dwie noce temu ;D 
Obserwowałam operację mężczyzny z amputowanymi nogami i 
chirurdzy nie mogli znaleźć w magazynie odpowiednich nóg dla tego człowieka, 
więc dopasowywali mu do kikutów dwie ogromne marchwie! 

2. Czy jest osoba, która inspiruje cię kulinarnie?
 Głównie z blogów czerpię inspiracje, ale uwielbiam też oglądać Nigellę jak pichci :]

3. Naleśniki czy placuszki?
Jedne i drugie ;]
Nie każ mi wybierać. 

4. Jak spędziłabyś swoje wakacje marzeń?
Moje wakacje 2009r były idealne, 
chciałabym je powtórzyć.

5. Z jaką osobą z rodziny się najbardziej utożsamiasz?
Z nikim się nie utożsamiam, jestem osobną osobą jak każdy, 
ale najbardziej podobna jestem do taty, 
z nim też mam najlepszy kontakt.

6. Gdybyś mogła zabrać tylko 3 przedmioty na bezludną wyspę, co by to było?
Wybacz, najgłupsze pytanie świata. 
A przynajmniej najbardziej znienawidzone przeze mnie.
;D

7.Czy jest coś co lubiłaś robić, ale przestałaś z powodu braku czasu lub szkołę?
Przez liceum musiałam zrezygnować z wolontariatu w schronisku, 
później nigdy do tego nie wróciłam.
Teraz przez studia brakuje mi czasu na doprowadzenie siebie do porządku i fizycznie i psychicznie, 
bo zawsze coś jest ważniejszego :P

8. Jakie są twoje życiowe priorytety?

9. Co najbardziej utkwiło ci w głowie z czasów, gdy byłaś przedszkolakiem?
Chyba robienie pizzy w piaskownicy z piasku, kamyczków, patyczków i innych skarbów ;P

10. Czy lubisz bardziej tradycyjne połączenia smaków czy eksperymenty?
Często eksperymentuję, ale klasyka też jest dobra :)

11. Typ idealnego chłopaka.
Jeśli chodzi o charakter to musi być wyrozumiały i cierpliwy przede wszystkim.
Jeśli chodzi o wygląd to po prostu musi być wyższy ode mnie, porządnie zbudowany o męskim typie urody.
Każde ,,lelum po lelum" odpada ;P


Pam.

środa, 19 marca 2014

258.


Tak jestem dziwna, wiem to.
Ale nic nie poradzę na to, że kocham jesień. 
I dlatego tak dobrze się teraz czuję. 
Bo piękną jesień mamy tej wiosny (tak właściwie to jeszcze tej zimy).
Bo właśnie w deszczowe popołudnia, 
idąc szarym chodnikiem, 
wdychając ciężkie, wilgotne powietrze, 
obserwując ludzi ze spuszczonymi głowami, próbujących prześcignąć wiatr 
ja czuję, że żyję.


Jak do tej pory to był chyba najdelikatniejszy śniadaniowy wypiek,
jaki dane mi było zrobić i zjeść.
Polecam gorąco!




Kukurydziany muffin kokosowo- limonkowy z surowymi pistacjami, jogurtem nat., pomelo, miodem z miętą

Przepis:

40g mąki kukurydzianej
20g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Stewia
Sok z 1/2 limonki
Skórka otarta z 1 limonki
Małe jajko
2 łyżki jogurtu naturalnego
4 łyżki mleka sojowego
Łyżeczka oleju kokosowego
Garstka suszonego kokosa
Garstka surowych pistacji
Garstka wiórek kokosowych

Pomelo, jogurt naturalny, miód z miętą,

Jajko, rozpuszczony olej kokosowy, sok z limonki, jogurt miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, stewię i miksujemy dolewając mleko sojowe.
Wrzucamy suszonego kokosa, pistacje i skórkę z limonki, mieszamy.
Ciasto przekładamy do natłuszczonej kokilki i odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Posypujemy z wierzchu wiórkami.
Pieczemy 30 min. w 180 stopniach i 10 min. w 130 stopniach.
Studzimy, podajemy z dodatkami.

Zostałam nominowana do LBA przez Lucy Hale.
Dziękuję bardzo :*
A jutro odpowiem na pytanka Sylwii ;)


Jedno z Twoich ulubionych śniadań? 
Jedno, tak? 
Okej. 
Placki, wypieki, owsianki, naleśniki, gofry, kremy.

Jaki jest twój sposób na naukę? 
Po prostu siadam i się uczę. 
W ciszy, w zamkniętym pokoju, z ograniczoną liczbą bodźców i rozpraszaczy. 
Najlepiej przy świetle dziennym.

Uprawiasz jakiś sport? Jaki? 
Biegam 4-5 razy w tygodniu + raz w tygodniu siłownia w ramach wf :]

Chodzisz na jakieś dodatkowe zajęcia? 
Nie, ale do samej matury chodziłam na matmę :P

Często robisz coś na ostatnią chwilę? 
Właściwie nigdy.

Gdzie widzisz siebie w przyszłości? 
Nie wiem.
Boję się wybiegać za bardzo w przyszłość.
Z czym jest Twoja ulubiona kanapka? 
Wytrawna z jajkiem i suszonymi pomidorami,
słodka z awokado i prażonym w miodzie słonecznikiem.

Jak spędzisz dzisiejszy wieczór? 
W domu w kapciach trochę nad książką, trochę przed tv :]

Jakiego języka obcego nie lubisz? 
Francuskiego :P

Lubisz zakupy? 
To zależy jakie.
W sklepach z wyposażeniem domowym uwielbiam, 
z zoologicznego mogłabym nie wychodzić,
jedzeniowe lubię, 
ubraniowe jedynie jak mam odpowiedni nastrój i nie zimą
 kiedy trzeba zdejmować tysiąc rzeczy, żeby przymierzyć jedną :)

Cytat na dziś? 
,,Zaw­sze trze­ba wie­dzieć, kiedy kończy się ja­kiś etap w życiu. Jeśli upar­cie chce­my w nim trwać dłużej niż to ko­nie­czne, tra­cimy ra­dość i sens te­go, co przed nami."
Paulo Coe­lho 

 Pytania?

Pam.