środa, 30 kwietnia 2014

297.

Można twórczość tego człowieka lubić bądź nie.
Może ona poruszać, może drażnić.
Nie ważne.
Moim zdaniem jego cytaty są niezwykłe. 
Prawdy tak życiowe, tak trafne, potrafiące poruszyć tak głęboką część duszy, 
a zamknięte w zaledwie kilku słowach, zdaniach.

,,Ważne jest, aby poz­wo­lić pew­nym rzeczom odejść. Uwol­nić się od nich. Od­ciąć. Zam­knąć cykl.
Nie z po­wodu du­my, słabości czy pychy, ale po pros­tu dla­tego, że na coś już nie ma miej­sca w Twoim życiu.
Zam­knij drzwi, zmień płytę, pos­przątaj dom, strzep­nij kurz. Przes­tań być tym, kim jes­teś. Mu­sisz zro­zumieć, że to nie jest gra znaczo­nymi kar­ta­mi. Raz wyg­ry­wamy, raz przeg­ry­wamy.
Nie ocze­kuj, że in­ni Ci coś zwrócą, do­cenią Twój wy­siłek, od­kryją Twój ge­niusz, od­wza­jem­nią Twoją miłość.
Ważne jest jeszcze to, żeby nie żałować... "

Paulo Coelho


A dzisiejsza śniadanie przy całym swoim niepozornym wyglądzie 
było tak pyszne, że aż... MNIAM ;P

I chyba z racji użytej kaszy zadedykuję dzisiejsze śniadanie blogowemu Rodzynkowi ;]






Kasza gryczana z serkiem wiejskim, gruszką karmelizowaną w miodzie gryczanym z cynamonem, rodzynkami i włoskimi

Przepis:

50g kaszy gryczanej niepalonej
Łyżeczka siemienia lnianego
Szczypta soli
Opakowanie serka wiejskiego
Gruszka + trochę masła+ miód gryczany
Kora cynamonu, garstka rodzynek, garstka orzechów włoskich

Kaszę płuczemy i gotujemy według przepisu na opakowaniu ze szczyptą soli. 
Odlewamy ewentualny nadmiar wody, dodajemy siemię lniane.  
Jak lekko przestygnie łączymy w miseczce z serkiem wiejskim.
Gruszkę kroimy, wrzucamy na niewielką ilość rozgrzanego masła, po chwili zalewamy miodem gryczanym, smażymy chwilę. Dodajemy cynamon i rodzynki.

Serio podałam przepis na kaszę z serkiem? ;D


Podkreślać po raz tysięczny tego jak kocham miód gryczany
że jest zdrowy i póki co 
żaden inny wspaniały miód nie był wstanie zepchnąć gryczanego z samego szczytu podium
dziś nie będę, by nie być nudną.

Po prostu zachęcam do spróbowania


 Potrafię czytać między wierszami, a to sprzyja empatii.

Dobrze, ze to już ostatni dzień kwietnia ;P


Pam.

wtorek, 29 kwietnia 2014

296.

Stwierdziłam, że postaram się nie wypisywać tu codziennie o tym jak to nie najlepiej się dzieje. 
I nie, nie będzie dobrze. Przynajmniej nie w tej konkretnej sytuacji. 
Ale nie chcę zatruwać tym bloga, Was i potęgować własnego żalu.

Niestety są rzeczy na które każdy z nas jest skazany. 
Każdy rodzi się by pewne rzeczy przeżyć i niestety każdy rodzi się z tym ostatecznym wyrokiem. 

Tylko zauważam, że taka sytuacja nie sprzyja mojej walce z chorobą... 
Czuję, że jestem na granicy załamania i niektóre rzeczy po prostu mi wracają...
A akurat ja nie powinnam teraz dokładać problemów czymś takim.


Abstrahując od tematu ;P
Czasem moje własne sny mnie zadziwiają.
Śnią mi się osoby, o których nigdy nie pomyślałabym, że się przyśnią, w sytuacjach, których nigdy bym nie wymyśliła na jawie.
Ale kocham za to moje sny. 
Ojjj... :]


 Placki jadam tak często, a te jedne z najlepszych tak rzadko robię...




Kokosowe ricotta hotcakes z borówkami, nerkowcami, miodem różanym

Przepis:

120g ricotty
20g mąki pszennej pełnoziarnistej
20g mąki kokosowej
Łyżka jogurtu
40ml mleka
Żółtko i białko
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia
Garstka suszonego kokosa

Olej kokosowy do smażenia
Rozmrożone borówki, nerkowce, miodowa róża

Ricottę, żółtko i jogurt miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek i stewię, miksujemy dolewając mleko.
Odstwiamy przykryte na noc do lodówki.
Ubijamy białko na sztywno ze szczyptą sody, mieszamy z ciastem wraz z suszonym kokosem.
Smażymy placki na odrobinie oleju kokosowego z obu stron pod przykryciem.
Podajemy z dodatkami.

Byłam bardzo ciekawa jak smakuje ten miód.
Żałuję, że otworzyłam go dopiero teraz.
Jest przepyszny. 
Miód wielokwiatowy o idealnej konsystencji z różaną nutą.



Nie kojarzy się z intensywnie pachnącymi, mocno różowymi kwiatami dzikiej róży
obok której strach przechodzić latem w obawie o zostanie pokąsanym 
przez miliony brzęczących pszczół.

Kojarzy się raczej z babcinymi pączkami, które jadłam tylko raz, 
ale smak nadzienia zapadł mi w pamięci do dziś. 
Miodowa róża- równie słodka, równie pyszna, a o ile zdrowsza niż pączek.


Zachęcam do spróbowania miodowej róży i innych 
zdrowych słodyczy od Anielskich Przysmaków.


Jestem dyskretna. 
Każdą rzecz usłyszaną od innych zachowuję dla siebie, nawet jeśli nie muszę.

Pytania?
Viva Ricotta!
Pam.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

295.

Jak to miło, że maj na horyzoncie, a ja nie muszę się do matury uczyć.
Doobra do sesji będę musiała, ale to dopiero za ponad miesiąc.
Ale ja już zaczynam, bo skupiając się na lekturze podręcznika nie myślę o niczym innym. 
A przynajmniej się staram. 
W sumie kiepsko wychodzi...
Z resztą sama nie wiem.

A tydzień temu były jeszcze święta i jeszcze nie było tak źle.
O błoga nieświadomość...

Przepraszam.



Lawendowa muffina owsiana z konfiturą truskawkową, ricottą, orzechami brazylijskimi, gorzką czekoladą, kiwi

Przepis:

20g mąki pszennej
40g mąki owsianej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszonej
2 jajka przepiórcze
2 płaskie łyżki jogurtu naturalnego
40ml mleka
Płaska łyżeczka suszonych kwiatów lawendy
Łyżeczka oleju kokosowego
Stewia

Konfitura truskawkowa z cynamonem, ricotta, orzechy brazylijskie, gorzka czekolada, kiwi

Jajeczka, jogurt, rozpuszczony olej kokosowy miksujemy.
Przesiewamy mąki, sodę, proszek, stewię i miksujemy dolewając mleko.
Wsypujemy kwiatki, mieszamy.
Przelewamy ciasto do foremki, przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano pieczemy 40 min. w 180 stopniach przykryte luźno folią.
Po wystudzeniu przekrawamy ciasto na pół wzdłuż płaszczyzny poziomej, rozsmarowujemy konfiturę, składamy ciasto.
Podajemy z dodatkami.

Zapraszam TU po opinię o konfiturce, 
no i przede wszystkim do Anielskich po zakupy. 
Konfitury i nie tylko :)

Wczoraj pomysłu na zaletę nie było, dziś też nie ma. 
Wyczerpały się. 
Szkoda, Wiki, fajna akcja, ale miesiąc za dużo dni ma...
Pytania?
Viva Ricotta!
Pam.

niedziela, 27 kwietnia 2014

294.

Chyba nigdy nie przestanę pluć sobie w brodę. 
Swoje wypaczę, wykrzyczę, wysmarczę, wyszlocham i wyjęczę. 
Łez już zabraknie, a żal zostanie.


Przynajmniej pogoda była wczoraj przepiękna, 
nabyłam nową umiejętność- obsługę kosiarki spalinowej (wybacz mi środowisko), 
zgubiłam się we własnym mieście (tak, brawo Pam),
napisałam pracę i zrobiłam notatki. 
Całkiem niezła sobota.
Gdyby nie ten szpital...
Dziś pogoda też jest piękna...





Żołędziowe gofry z twarożkiem, gruszką, pistacjami i chałwą

Przepis:

35g mąki pszennej pełnoziarnistej
30g mąki z żołędzi
70ml mleka sojowego
Jajko
Łyżeczka oleju z orzechów laskowych
Stewia
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej

Twaróg+jogurt, gruszka, chałwa,

Jajko, połowę mleka sojowego, olej miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, dodajemy stewię, miksujemy dolewając mleko.
Przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy gofry.
Podajemy z dodatkami.


Pytania?

Pam.

sobota, 26 kwietnia 2014

293.

Dziękuję bardzo, że chcecie pomóc.
Że pomagacie mi słowem :)
I zawsze jak czytam komentarze, to cieplej na sercu mi się robi.
Będzie lepiej? Nie wiem. Bo tym razem to nie o moje zdrowie chodzi. 
Nie o moją chorobę, ogólnie nie o mnie.

Ale w obecnej sytuacji dostrzegam jak wiele rzeczy jeszcze właśnie w sobie muszę zmienić.
I mimo, że obecnie nie dzieje się dobrze, to może nie ma tego złego....
I mimo trudu i smętów i tak się do Was uśmiecham ;D
 
A tak apropos  zmian.
26 kwietnia- dokładnie rok temu zakończyłam swoją szkolną edukację. 
Ostatni dzień w liceum przed maturą.
Już rok minął jak kamień spadł mi z serca, jak kula odpięła się od nogi.
To właśnie były te 3 najgorsze lata mojego życia, tam wszystko się zaczęło, 
niestety nie skończyło wraz z opuszczeniem tamtych murów.
Przez ten rok tak dużo się zmieniło. 
26 kwietnia 2013 absolutnie nie pomyślałabym, że życie dziś będzie takie jakie jest.
Starzeję się ;P

Śniadanie, które w sumie chciałam już dawno zjeść. 
Niby zwykłe, a ja go nie wypróbowałam. Aż dziwne. 
Pyszne było :]






Waniliowa owsianka sernikowa z lodówki z borówkami, pomelo, pomarańczą w syropie i syropem, orzechami brazylijskimi

Przepis:

50g płatków owsianych
Czubata łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka wrzątku
Szczypta soli
Stewia
1/3 szklanki mleka sojowego
150g twarogu
Łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 jajeczka przepiórcze

Borówki, pomelo, pomarańcze w syropie + syrop, orzechy brazylijskie

Płatki i otręby zalewamy gorącą wodą i odstawiamy do napęcznienia.
Zagotowujemy dodając mleko sojowe, sól, stewię i siemię lniane.
Twaróg dokładnie rozrabiamy widelcem z ekstraktem i jajkami przepiórczymi.
Masę twarogową dodajemy do gotującej się owsianki, mieszamy dokładnie.
Zagotowujemy jeszcze na chwilę.
Przekładamy do miseczki, przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Podajemy z dodatkami.

PS. Zakochałam się ostatnio w jajkach przepiórczych ;P


Zachęcam do spróbowania pomarańczek w syropie
a także innych Anielskich pyszności. 
Promocja trwa!


Potrafię przyznać się do błędu.

Pytania?

Pam.

piątek, 25 kwietnia 2014

292.

Wieczór przepłakany, noc nieprzespana.
W głowie pełno i pusto. 
I jedno ogromne marzenie niemożliwe do spełnienia. 
By cofnąć czas o jakieś 15 lat. 
Albo chociaż te ostatnie 2 może 3 tygodnie. 
No dobra, chociaż te kilka dni...
Z resztą to i tak niewiele by zmieniło.


I wiem jak wkurzające może być to, że piszę coś, a nic konkretnego.
To miejsce, blog teraz jak nigdy wcześniej spełnia funkcję ucieczki, 
więc pisać będę tyle ile uznam za pomocne dla mnie samej...


A śniadanie choć pyszne, 
to obecnie ten smak tak nie cieszy.




Naleśniki z mąki z żołędzi z kokosową ricottą, konfiturą truskawkową, masłem orzechowym, pomelo, ziarnem kakaowca

Przepis:

25g maki pszennej pełnoziarnistej
25g mąki z żołędzi
Jajko
150ml mleka sojowego

Ricotta+ mleko kokosowe+ suszony kokos
Konfitura truskawkowa z cynamonem, masło orzechowe, surowe ziarno kakaowca, pomelo

Wszystkie składniki na ciasto miksujemy ze sobą.
Przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy naleśniki na nagrzanej patelni. Podajemy z dodatkami.


Informacje o konfiturze truskawkowej TU, opinia TU
I przypominam o promocji, którą serwują Anielskie Przysmaki!

Kocham zwierzęta. 
To podobno cecha dobrych ludzi.

Pytania?

Pam.

czwartek, 24 kwietnia 2014

291.

Właśnie za to uwielbiam bycie studentę. 
Wolne masz właściwie kiedy chcesz ;P 
Ale udało mi się zmobilizować do nauki, żeby nie było, że tylko się lenię.


Decyzje. 
Dużo decyzji. 
Dużo ważnych decyzji. 
Czasem tęsknię do dni, w których podejmowanie decyzji 
ograniczało się do wyboru pomiędzy rysowaniem, zabawą lalkami, a klockami lego...
A nawet decyzje dotyczące tego co ubrać, co zjeść nie leżały w mojej gestii. 
Co dopiero te inne dylematy...
No ale to odległe czasy, acz powspominać można ;)


Ostatni woreczek mrożonych jagód poszedł w ruch.




Kokosowo-owsiane placki jagodowe z jagodami, mlekiem kokosowym, białą czekoladą, prażonymi wiórkami

Przepis:

30g mąki owsianej
25g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia
Jajko
60g zblendowanych jagód
2 łyżki jogurtu naturalnego
Trochę wody

Jagody, mleko kokosowe, biała czekolada, wiórki kokosowe

Jajko, jogurt i jagody miksujemy.
Przesiewamy mąki, sodę, proszek, stewięi miksujemy.
Dolewamy odrobinę wody do konsystencji.
Odstawiamy ciasto na noc do lodówki.
Smażymy placki z obu stron na rozgrzanej patelni przetartej olejem kokosowym pod przykryciem.
Podajemy z dodatkami.

Uwaga :) 
U Aniołów trwa promocja. 
Można dostać pyszny soczek malinowy!
TUTAJ więcej informacji.
Szybciutko- trwa tylko do 4 maja :D


Potrafię dogadać się z niemal każdym (jak jest taka konieczność).

Pytania?

Pam.

środa, 23 kwietnia 2014

290.

Nadchodzi bardzo trudny czas.
Dni, tygodnie, może miesiące. 
Nie chcę się rozpisywać o co chodzi, ale teraz 
zdobyta przeze mnie ostatnio siła zostanie wystawiona na ciężką próbę. 
Z resztą nie ja w tym wszystkim jestem najważniejsza...

A wszystkim Gimbusiakom POWODZENIA!






Kokosowe muffiny z gorzką czekoladą, konfiturą truskawkową, ricottą, pomelo

Przepis:

30g mąki pszennej pełnoziarnistej
25g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia
Jajko
Łyżeczka oleju kokosowego
Ok. 90- 100ml kefiru

Gorzka czekolada, konfitura truskawkowa z cynamonem, wiórki kokosowe
Ricotta, pomelo

Jajko, część kefiru, roztopiony olej kokosowy miksujemy.
Dodajemy mąki, proszek, sodę, miksujemy.
Czekoladę siekamy, wrzucamy do ciasta, mieszamy.
Odstawiamy na noc do lodówki.
Rano nakładamy do foremek na muffiny trochę ciasta, na to konfiturę truskawkową, na to warstwę ciasta i wiórki kokosowe. Pieczemy 20-25 min w 180 stopniach.
Studzimy, podajemy z dodatkami.


Niedawno pisałam o tym jak marzą mi się nasze polskie słodkie truskawki.



Co zrobić kiedy mrożone zapasy się skończyły, 
hiszpańskie nie przemawiają, 
samemu przetworów się nie zrobiło, 
a sklepowy dżem nie pachnie intensywnie truskawkami?
A to właśnie TA konfitura skutecznie zaspokaja truskawkową chcicę.
Szczerze mówiąc sama chyba nie wpadłabym na połączenie truskawek z cynamonem
dlatego byłam bardzo ciekawa jak ze sobą współgrają. 
Powiem tyle, że uzupełniają się świetnie, zwłaszcza, że cynamon nie przyćmiewa truskawek
a jedynie wydobywa ich smak.



Dżemy truskawkowe goszczą w naszej lodówce praktycznie zawsze, 
bo tata jest dżemożercą, więc w temacie jestem i mogę spokojnie porównywać.
I dochodzę do wniosku, że tak właściwie to nie ma co porównywać, 
bo co Anielski smak, to Anielski smak :)

Truskawki 75%
Cukier
Woda
Pektyna
Cynamon 1%
Kwas cytrynowy


 
 ... 
Brak mi dziś pomysłu, choć na ogół jestem kreatywna.


Pam.

wtorek, 22 kwietnia 2014

289.

Pomimo uszanowania wszystkich, 
którzy nie łączą Świąt ze wspólnymi posiłkami, 
ze wspólnym dzieleniem się przy stole jajkiem, sałatką, 
z koszykiem pieczywa krążącym od rąk do rąk, 
pomimo zaakceptowania, że akurat w tę niedzielę ma się ochotę na pankejki, czy naleśniki,
pomimo zrozumienia, że czyjaś psychika może po prostu nie dać rady, 
to cholernie się cieszę, że u mnie taka tradycja jest i że nawet w ubiegłych latach 
w tych najgorszych chwilach ja się z niej nie wyłamałam... 
Bo to są dwa dni odstępstwa. 
Dwa dni, które dla żołądka, figury, zdrowia na przestrzeni czasu nic nie znaczą, 
a mogą znaczyć wiele we wspomnieniach odtwarzanych po latach. 

I absolutnie nie mówię tu o niezdrowym obżeraniu się, bo do tego mi daleko, 
ale o po prostu nie cudaczeniu i dziwakowaniu w te dwa dni.


A wczoraj wieczorem to łeb mi pękał, 
bo czasami jestem skłonna się zgodzić, że z rodziną najlepiej na zdjęciu 
i to tylko po środku, bo z boku cię wytną.
Rodzinka jaka jest taka jest, ale jest moja i dobrze :D

A teraz przyda się kilka dni odpoczynku.
Chociażby w formie siedzenia nad podręcznikami, 
które dla mnie jest relaksujące ;)
 





Marchewkowa owsianka jogurtowa z jabłkiem, orzechami laskowymi, rodzynkami, cynamonem, miodem gryczanym

Przepis:

55g płatków owsianych
Czubata łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Duża marchewka
180g jogurtu naturalnego (kubeczek Zott)

Jabłko, orzechy laskowe, kora cynamonu, rodzynki, miód gryczany

Płatki i otręby zalewamy gorącą wodą trochę ponad poziom płatków.
Dodajemy startą marchewkę i siemię lniane, mieszamy.
Odstawiamy do ostygnięcia.
Dodajemy jogurt naturalny, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano podajemy z dodatkami.

Do marchewkowej owsianki z jabłkiem i orzechami nic, absolutnie nic 
nie pasuje tak idealnie jak właśnie miód gryczany
Podkreśla te jesienne smaki idealnie.
O ile z reguły różne miody, do różnych rzeczy można dodawać zamiennie, 
to w tym zestawieniu musi to być miodek gryczany
No a jak już miodek gryczany to tylko Anielski ;D 


 Mam ładną postawę ciała, 
nie garbię się, nie przechylam, nie gibię na boki.


Pam.