poniedziałek, 30 czerwca 2014

358.

Na prawdę wspaniałe usłyszeć głos swojego organizmu. 
Słuchać go, zaufać mu, pozwolić na więcej.
Cudownie przekonać się, że po tak długim czasie bycia na niego zupełnie głuchą, 
jestem jeszcze w stanie go usłyszeć
Owszem, czasem bywa zagłuszany, ale ma co raz więcej siły by się przebić. 
Ciężko w to uwierzyć, nie chcę znów za szybko się zachłysnąć, 
ale może właśnie powinnam sobie pozwolić? :D


Dla zainteresowanych- od dziś amerykański tydzień w Lidlu ;P 
A póki co mykam na bazarek po jedne z ostatnich truskawek ;)


***
Kolejnym produktem o niesamowicie korzystnym wpływie na zdrowie, 
który otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem Plus Zdrowia jest ostropest plamisty.

Co to w ogóle jest ostropest plamisty?

Jest to jednoroczna roślina z rodziny astrowatych.
Najcenniejsze są jego nasiona: szarobrązowe a czasem ciemno brązowe, owalne, lekko spłaszczone ziarna o wielkości ok. 6 mm. Ostropest zawierają sylimarynę od 2 do 3% zaliczaną do silnych przeciwutleniaczy.

Dlaczego warto spożywać?

Stabilizuje błony komórkowe hepatocytów czyli komórek wątroby.
Ostropest stymuluję syntezę białek i przyśpiesza procesu regeneracji uszkodzonych tkanek wątroby.
Chroni wątrobę blokując przenikanie szkodliwych toksyn i pomaga je usunąć.

Na co działa?

- Przede wszystkim na wątrobę i pęcherzyk żółciowy.
- Pomaga również obniżyć poziom złego cholesterolu.
- Wspomaga regenerację nerek.
- Obniża poziom cukru we krwi.
- Wpływa korzystnie na zdrowie skóry, pomaga w walce z trądzikiem i łuszczycą.
- Pomaga zwalczyć wzdęcia, wpływa korzystnie na pracę układu pokarmowego.

Jak jeść?

Ostropest można kupić w formie zmielonej jednak nie jest to najlepszym pomysłem,
gdyż już po 15 minutach od zmielenia zaczyna tracić wartości!

Warto kupić więc całe nasionka i mielić samemu (np. młynkiem do kawy) lub zjadać w całości dobrze rozgryzając.
Ja rozdrabniam lekko w moździerzu, aby ziarna nie były całe, ale by dało się jeszcze porozcierać między zębami ;-)

W smaku ostropest jest neutralny i można go dodawać właściwie do wszystkiego m.in. jako przyprawę do musli, deserów, zup, wypieków, past, sałatek i surówek.


Ja już zaczęłam dodawać go do wielu potraw i będę częstować Was przepisami, może się skusicie ;)

Więcej informacji na temat ostropestu plamistego na stronie sklepu Plus Zdrowia
 


Tak ostatnio szalałyście z goframi, że nie mogło być dziś cokolwiek innego 
niż właśnie to danie ;)






Jaglane gofry z ostropestem z brzoskwinią ufo, masłem orzechowym, rodzynkami, miodem gryczanym

Przepis:

45g mąki jaglanej
20g mąki pszennej razowej
Łyżeczka rozdrobnionego ostropestu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Stewia

Pół jaja (lub małe całe)
Łyżeczka oleju kokosowego
65ml mleka

Brzoskwinia ufo, masło orzechowe, rodzynki, miód gryczany

Jajko miksujemy z olejem i połową mleka.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, stewię i miksujemy dolewając resztę mleka.
Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano dodajemy ostropest, mieszamy. Smażymy gofry i podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

Informacje do dzisiejszego wpisu zaczerpnięte stąd:

http://ostropest-plamisty.blogspot.com/
http://www.herbiness.com/ostropest-plamisty/
http://biokurier.pl/component/content/article?id=368:ostropest-plamisty-jak-pomaga

niedziela, 29 czerwca 2014

357.

Dawno nie spędziłam tak aktywnie dnia jak wczoraj.
Dawno nie podejmowałam tak spontanicznych decyzji.
Dawno nie czułam się tak normalnie.
Dawno nie czułam życia tak wyraźnie.
I nigdy nie byłam tak pewna tego, że po prostu mogę... wiele :D


Śniadanie z serii ,,ciekawe czy coś z tego będzie?". Było.
I pyszne było :P Nawet bardzo.
A fioletowy uśmiech zawdzięczam podróży po babcinej zamrażarce :]





Drożdżówka z ricottą, malinami, konfiturą z płatków róży, białą czekoladą
Mrożony jogurtowy koktajl jagodowy z lawendową nutą

Koktajl:

Szklanka mrożonych jagód
Kubeczek jogurtu naturalnego
2 łyżeczki miodowej lawendy
Ewentualnie kapka mleka

Wszystko miksujemy, ewentualnie dodając mleko. Podajemy od razu.

Drożdżówka

45g mąki pszennej razowej
20g mąki owsianej
Łyżeczka cukru trzcinowego
Pół łyżeczki suszonych drożdży
50ml płynu (zimne mleko+ gorąca woda= ciepły płyn)
Szczypta soli

Łyżka ricotty, kilka malin, konfitura z płatków róży, biała czekolada

Wszystkie składniki mieszamy i wyrabiamy mikserem chwilę do dokładnego połączenia składników.
Ciasto przekładamy do kokilki wyłożonej papierem do pieczenia (ciasto nie jest zbite, przekładamy łyżką), przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na noc do lodówki. Rano nakładamy nadzienie i zapiekamy w 180 stopniach ok. 20-23 minuty.

Zakochałam się w połączeniu malin, róży i białej czekolady ;D
A w cieście drożdżowym to był właśnie ten wspomniany smak dzieciństwa :)

Miłej niedzieli :*

Pytania?
Letnie Orzeźwienie 2014
Pam.

sobota, 28 czerwca 2014

356.

Dzisiaj wpis trochę inny. 
Od prywaty do konkretów ;)


Jak wiecie, wiele ostatnio pisałam o chorobie mojej babci (spokojnie, marudzenia nie będzie!).
Niemal 10 lat temu na raka trzustki i wątroby umarł mój dziadek.
Babcia każdego dnia co raz bardziej ulega rakowi wątroby.
Mama na szczęście zdrowa, ale w strefie ogromnego ryzyka jest.
Ja już trochę mniej, ale. Właśnie jest ale.
Jak wiadomo- lepiej zapobiegać niż leczyć.

Dlatego też ostatnio tematy wątroby, diety wątrobowej itd. są mi bliskie.
Wiele zaczęłam czytać, by zagłębić się w temat profilaktyki układu pokarmowego.

W ten sposób trafiłam na stronę sklepu Plus Zdrowia
posiadającego w swojej ofercie wiele ciekawych, zdrowych produktów, 
które warto wprowadzić do swojej diety mimo przekonania, że
,,przecież ja jem zdrowo, mnie choroba nie dotknie"
Smutna prawda jest taka, że nie wiemy co, kiedy, kogo dotknie.

Nawiązałam z firmą współpracę, w ramach której otrzymałam:


Zielony jęczmień w proszku
Ostropest plamisty
Mieszankę do chleba (słonecznik, dynia, siemię lniane)
Zieloną kawę z imbirem
Zieloną herbatę Sencha

Na pierwszy ogień poszedł zielony jęczmień.
Produkt ten staje się co raz bardziej popularny, 
ze względu na rosnącą liczbę badań potwierdzających 
jego zbawienne działanie na organizm.

Co to w ogóle jest?

Jest to proszek z  szybko ususzonych w niskiej temperaturze ok. siedmiodniowych listków jęczmienia. Dzięki takiej metodzie suszenia jęczmień nie traci swoich wartości.

Dlaczego taki super?

Dostarcza ogromną ilość składników mineralnych, wapnia, potasu, magnezu oraz żelaza,
witamin (w tym C, B1, B2, B6, kwasu foliowego, beta karotenu oraz witaminy młodości - E), antyoksydantów, także enzymów i białka (45% młodego jęczmienia stanowi białko w porównaniu z 10%, które zawiera pszenica).

Na co działa?

- Przywraca równowagę kwasowo-zasadową,
- Zwalcza choroby skórne – w tym trądzik, egzemę, atopowe zapalenie skóry czy leukopatię,
- Wykazuje działanie przeciwzapalne, dezynfekujące, zwalczające bakterie w jamie ustnej, łagodzi  stany zapalne gardła,
- Spowalnia procesy starzenia,
- Chroni przed wolnymi rodnikami,
- Hamuje rozwój komórek nowotworowych,
- Zawiera błonnik- wpływa na prace przewodu pokarmowego, pomaga oczyścić jelita.

Więcej na temat wpływu młodego jęczmienia przeczytacie TUTAJ.

Jak jeść?

Zalecane jest spożycie 3 x dziennie 1 łyżka z 1/2 szklanki wody przed posiłkiem.

Ja planuję pić 2 razy dziennie, ale przemycać ten proszek będę do potraw
a przepisami zamierzam się z Wami dzielić na blogu (nie koniecznie pomysłami śniadaniowymi).

Póki co serwuję sobie taką miksturkę z dodatkiem kilku kropli soku z limonki i miodu:



Smak?

No cóż skłamałabym mówiąc, że jest to jedna z najlepszych rzeczy jakie w ustach trzymałam ;P
Stąd właśnie limonka i miód.
Ale przemycone do potraw myślę, że może dawać efekt smakowy jak szpinak, tyle, że ciut bardziej intensywny.

Wkrótce pojawią się przepisy, a także opisy reszty produktów :)
Zapraszam serdecznie do zajrzenia na stronę :  Plus Zdrowia


A śniadanie dziś jedno z tych najprostszych.
Bo jak już kiedyś pisałam- owsianka jest dobra na wszytko!




Cukiniowa owsianka z gruszką, prażonym sezamem, gorzką czekoladą, miodową lawendą

Przepis:

6 łyżek płatków owsianych
Czubata łyżka mieszanki otrąb
Łyżeczka siemienia lnianego
Szklanka gorącej wody
2/3 szklanki mleka sojowego
Kawałek cukinii
Szczypta soli

Gruszka, gorzka czekolada, sezam, miodowa lawenda

Płatki i otręby zalewamy gorącą wodą na noc.
Rano zagotowujemy z mlekiem sojowym, siemieniem lnianym.
Cukinię ścieramy na grubych oczkach, dodajemy do płatków, gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji, solimy.
Podajemy z dodatkami.




Miodowa lawenda z tej samej serii co miodowa róża
której słoiczek zdążyłam już zjeść dość dawno.
Która lepsza? Nie ma mowy o wybieraniu ;P
Lawenda- niezwykle delikatna, nieziemsko pachnie i cudownie smakuje!



Z gruszką i gorzką czekoladą komponuje się idealnie.

Doobra, miodu gryczanego z podium żaden nie jest w stanie zepchnąć, 
ale ten tworzy godną konkurencję :D

Pytania?

Pam.

*Informacje do dzisiejszego wpisu zaczerpnięte z:

https://www.hellozdrowie.pl/jedzenie/mlody-jeczmien-zdrowa-moda/strona/2
http://www.era-zdrowia.pl/suplementy-zdrowia/mlody-jeczmien/mlody-jeczmien.html

piątek, 27 czerwca 2014

355.

Dla kogoś takiego jak ja, kto umiaru w jedzeniu truskawek nie ma absolutnie, 
dobrze się składa, że sezon się kończy.
Bo o ile żołądek mój te ekscesy znosi nadzwyczaj dobrze, o tyle cera zaczyna się buntować.
Ale czy ten jeden miesiąc w roku nie jest wart kilku pryszczy na nosie? ;D


Mimo, że sama wakacje rozpoczęłam już kilka dni temu, 
to dobrze pamiętam te czasy (haha, AŻ 2 lata temu), 
kiedy ostatni piątek czerwca był ogromnej rangi świętem. 
Wszystkim Wam: 
Najwspanialszych wakacji!!! :D


Najlepsze śniadanie w tygodniu. Nie, w miesiącu. 
Jedno z najlepszych w ogóle.
Jeżeli jeszcze z jakiegoś powodu nie dodaliście śmietanki do ciasta naleśnikowego toście frajerzy.
Ale jeszcze nie wszyto stracone ;D





Śmietankowe naleśniki z konfiturą z płatków róży, malinami, nerkowcami, białą czekoladą

Przepis:

25g mąki owsianej
20g mąki pszennej razowej
Małe jajko
40ml śmietanki 18%
90ml mleka
2 łyżki zimnej wody

Konfitura z płatków róży, maliny, nerkowce, biała czekolada

Jajko, mleko, wodę miksujemy.
Przesiewamy mąki, miksujemy ponownie.
Dolewamy śmietankę i raz jeszcze miksujemy ;)
Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Smażymy na patelni naleśnikowej.
Podajemy z dodatkami.


Jak tylko zobaczyłam konfiturę z płatków róży na stronie Anielskich 
już po prostu nie mogłam się doczekać kiedy znajdzie się w moich raczkach. 
A jeszcze bardziej w ustach :]



Paczka przyjechała, pyszności odpakowane, jest i konfitura.
Ekscytacja (Pam uspokój się, to tylko słoik dżemu), 
a po posmakowaniu w końcu mogę z ręką na sercu powiedzieć, że tak- 
to jest ten od dawna poszukiwany przeze mnie smak domowej konfitury, 
którą babcia nadziewała pączki, 
które dane było mi zjeść tylko raz w życiu. 
Były gorące jak diabli, świeże, pachnące, ociekające lukrem.

Po których mój 3 czy może 4 letni żołądek cierpiał bóle nieziemskie, ale warto było. 
I tak samo warto było posmakować kilku(nastu) konfitur różanych, aby w końcu trafić na tę.

Szykujcie się na mini lawinę nowych Anielskich produktów na blogu :)

Pytania?

Pam.

czwartek, 26 czerwca 2014

354.

Ciągle jeszcze do mnie nie dotarło, że to już mogę wrzucić na luz.
Ciągle chodzę, kręcę się i szukam zajęcia.
Ze sto razy już pokój wysprzątałam. 
Biurko takie puste, takie gołe, czyste.
Czyż to nie piękne? :D

Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła coś zaplanować.
Póki co wszystko ,,wisi w powietrzu".



Nad kupnem mąki z kasztanów jadalnych rozmyślałam za każdym razem wchodząc do sklepu.
Kręciłam się koło niej i kręciłam, ale zawsze na myśl powracał mi ohydny krem z kasztanów, 
który mama z Włoch przywiozła myśląc, że to masło orzechowe.
Ciarki mnie przechodzą na samą myśl.
Ale ta mąka jednak nęciła. I uległam
W końcu nawet jakby nie smakowała, to większe majątki ludzie 
przepalają, przepijają, przegrywają ;]

Zupełnie niepotrzebnie się obawiałam, mąka jest genialna. 
Nadała plackom tak ciekawego smaku! Przypomina trochę tę z żołędzi, ale jest delikatniejsza.

Swoją drogą surowe ciasto posłodzone Miutelą przypominało mi smakiem kogel-mogel ;P

Zamęczę Was teraz tymi malinami, ale trudno ;P






Kasztanowe placki z ricottą, malinami, nasionami dyni i tahini

Przepis:

30g mąki z kasztanów jadalnych
25g mąki pszennej razowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Miutela
Małe jajko
2 łyżki jogurtu naturalnego
Łyżka mleka

Olej kokosowy do smażenia
Maliny, ricotta, nasiona dyni, tahini

Jajko miksujemy z jogurtem i Miutelą.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę i miksujemy.
Dodajemy mleko do odpowiedniej konsystencji. Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Smażymy na rozgrzanej patelni z niewielką ilością oleju kokosowego pod przykryciem na małym ogniu z obu stron.

Pytania?

Pam.

środa, 25 czerwca 2014

353.

Ja to jestem jak chłop śląski- w barach szeroki w dupie wąski.
Dlatego właśnie wczorajsze zakupy zakończyły się 
przymierzeniem miliona rzeczy i kupieniem żadnej.
Taką śliczną sukienkę widziałam, a jak transwestyta wyglądałam ;P 
Trudno się mówi i za kilka dni zapoluje się dalej ;D


Dzisiaj Breakfast & Izz, a raczej with Izz.
Na odległość owszem, ale wspólnie :D
Iza wybrała- wypiek i przyznam, że był to strzał w dziesiątkę. 
Dzisiejsze śniadanie wyjątkowo mi smakowało
Dla mnie po raz trzeci, dla Izy po raz pierwszy- Clafoutis.

I pozostaje tylko jedno nierozstrzygalne pytanie. 
Łyżką to to jeść czy widelcem ? ;D
Ciekawa jestem czym jadła Iza ^^

Dziękuję bardzo za to śniadanko :*






Waniliowe Clafoutis z nektarynką i malinami z migdałami i syropem waniliowym

Przepis:

60g mąki pszennej razowej
Jajko
100ml mleka
25ml śmietanki
Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
Stewia
Ziarenka z 1/2 laski wanilii
Pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
Szczypta soli

Nektarynka, maliny, migdały
Syrop waniliowy

Jajko miksujemy z mlekiem, ziarenkami i ekstraktem wanilii.
Przesiewamy mąkę, proszek, sól i stewię, miksujemy dolewając śmietankę.
Odstawiamy na noc do lodówki.
W żaroodpornym naczynku układamy owoce i migdały, zalewamy ciastem.
Pieczemy 30min w 180 stopniach.
Polewamy syropem waniliowym.

Pytania?

Pam.

wtorek, 24 czerwca 2014

352.

Są. Są wakacje! :D
Myślałam, że nie dotrwam tego dnia. 
Szczerze? Minęło szybciej niż myślałam. 
Nerwowo było, ale ja... lubię ten rodzaj stresu. Taka osobowość :P

Druga sesja w życiu- completed.
Jeszcze tylko czekanie na wyniki, ale ja tu już i tak nic nie zdziałam
I ponownie, każdy trud wart jest słów ,,jestem z ciebie dumny córcia". 
Te słowa zawsze motywują mnie najbardziej, ale już to chyba mówiłam.
Szkoda, że ze strony mamy mogę liczyć jedynie na 
,,jesteś moją porażką wychowawczą", 
mimo, że stara się ostatnio...


Ale misję mam od taty...
,,Te łatwe egzaminy masz już za sobą, teraz przed tobą najtrudniejszy. 
Co masz na myśli? 
Do końca wakacji co najmniej +5 kg. " 

No, to jest egzamin ;P
Dam radę? 
Myślę, że dam.

A dziś, aby sobie wynagrodzić wszystkie sesyjne trudy idę sobie kupić coś ładnego.
Cóż, jestem kobietą :D


Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. 
Mamy początek końca sezonu truskawkowego.
Owszem nie żegnamy się jeszcze, ale powoli truskawki zaczną 
ustępować miejsca innym skarbom lata. 
Dlatego dziś śniadanie właśnie takie przejściowe. 
Truskawki i maliny. No i oczywiście crumble z letnimi owocami w wakacje musi być. 
Tak na dobry początek :D 

Szkoda, że te pyszne śniadania tak brzydko wyglądają. 
Żołądkowi różnicy do nie robi na szczęście ;D






Truskawki i maliny pod sezamową kruszonką z jogurtem nat. z syropem malinowym

Przepis:

25g mąki pszennej pełnoziarnistej
20g mąki sezamowej
Garstka sezamu
15g cukru trzcinowego
20g masła

Truskawki i maliny w ilości dowolnej
Jogurt naturalny + syrop malinowy z miodem

Mąki, masło, cukier zagniatamy między palcami.
Owoce myjemy, suszymy, układamy w żaroodpornym naczynku przetartym lekko masłem. Posypujemy owoce kruszonką i sezamem.
Pieczemy ok. 25- 30 minut w 180 stopniach.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

351.

Zapominialskim przypominam, że dziś jest Dzień Ojca.
Każdy zasługuje na choćby małego buziaka :)
Ja mojemu nic nie kupiłam. 
Nie mamy takiego zwyczaju.
Śmieszne mi się po prostu wydają materialne prezenty 
w obliczu tego co zawdzięczam mojemu Tacie
Właściwie wszystko co we mnie dobre, pozytywne, zbudowane zostało właśnie przez Niego
I każda czekolada, woda po goleniu czy nawet Porsche wypadają po prostu żałośnie. 
Po prostu mocno Go uściskam :)


Ostatni egzamin dziś.
Ostatni raz proszę Was o kciuki (ostatni w tej sesji oczywiście). :D
A radość na samą myśl o wooolnym silniejsza jest 
od strachu przed tym co czeka mnie o 14.00.

 Zebra na śniadanie :D






Karobowo- kokosowe ciastko z twarogiem z konfiturą z czarnej porzeczki, czekoladą, czereśniami

Przepis:

30g mąki pszennej pełnoziarnistej
25g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia
Malutkie jajko/ pół zwykłego
2 łyżki jogurtu naturalnego
Łyżeczka oleju kokosowego
Łyżka gęstego mleka kokosowego
Łyżka karobu
Kilka łyżek wody

Twaróg + konfitura z czarnej porzeczki
Czereśnie, czekolada biała

Jajko, jogurt, olej miksujemy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, stewię i miksujemy dolewając 1-2 łyżki wody.
Dzielimy ciasto na pół.
Do jednej dodajemy mleko kokosowe, do drugiej karob rozrobiony w 2 łyżkach wody.
W razie potrzeby dodajemy łyżkami wodę do ciast.
Przekładamy warstwami do kokilki przetartej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Pieczemy w 180 stopniach pół godziny luźno przykryte folią aluminiową i kolejne 10 minut w 150 stopniach odkryte.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

niedziela, 22 czerwca 2014

350.

Za kciuki bardzo dziękuję :)
Dobrze było.


Dawno się tyle nie śmiałam co wczoraj.
Dawno nie czułam tego przyjemnego bólu brzucha ;)


Śniadanie bardzo delikatne, malinowe
Tak by symbolicznie te 350 uczcić :]

Wiem, nudna jestem z tym kokosem, ale kocham maliny
A patrząc na maliny od razu w wyobraźni łączę je właśnie z kokosem :P






Kokosowy omlet z ricotty z malinami i żurawiną w mleku kokosowym, ziarnem kakaowca, syropem malinowym

Przepis:

100g ricotty
2 jajka
35g mąki kokosowej
2 łyżki mleka
Szczypta sody oczyszcznej

Olej kokosowy do smażenia
Maliny, suszona żurawina, mleko kokosowe, ziarno kakaowca, syrop malinowy z lipą

Ricottę i jajka miksujemy. Przesiewamy mąkę i sodę, miksujemy. Dodajemy mleko, mieszamy. Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy placek (można ewentualnie dodać wody/mleka) na rozgrzanym oleju kokosowym na małym ogniu pod przykryciem, z obu stron.
Podajemy z dodatkami.


Pierwszy raz syrop malinowy z miodem kupiłam i wypiłam zimą. 
Bardzo mi zasmakował, a mojej babci jeszcze bardziej. 
Ten- malinowy z lipą zamówiłam ostatnim razem właśnie z myślą o niej. 

Niestety niewiele miała z niego pożytku, a teraz to już w ogóle przerzuciła się, 
a raczej przerzucono ją na dietę kroplówkową. 
Muahaha, taki czarny humor. 
Smutne, ale prawdziwe. 

Tak więc syrop wtórnie trafił w moje ręce. 
Sama już nie wiem który lepszy:  
waniliowy z nutą cytryny, malinowy z miodem czy malinowy z lipą.  
Chcecie sprawdzić? ;D
Zapraszam TU.

Pytania?

Pam.

sobota, 21 czerwca 2014

349.

Sobotni poranek. 
Rzut okiem na notatki raz jeszcze i raz jeszcze.
Reakcje kołowe I rzędu- ssanie kciuka, 
reakcje kołowe II rzędu- misio z kołyski, 
reakcje kołowe III rzędu- przez obrus do ciastka
Serio, muszę?

Stacjonarne, dzienne, a w sobotę na egzamin. 
Żart? Nie. 
Dziś serio nie pozostaje mi nic innego jak liczyć na sprawczą moc 
czerwonych majtek, czerwonych szpilek i Waszych kciuków. 


Jakby ktoś w porze obiadowej o 14.30 sobie o mnie przypomniał to proszę zacisnąć tego kciuka.
A teraz z pękającym od nadmiaru energii sercem ( ostatnie 2 dni! :D) idę na stragan po skarby.
(Pam na straganie z owocami i warzywami do gorzej niż Pam w Home&You ;P)
A później z uśmiechem na egzamin. 
I jeszcze właśnie te 2,5 dnia i ŻYCIE :D

Chociaż w sumie to właśnie rok szkolny zawsze z życiem się kojarzył, a wakacje ze stagnacją.

Prawie 20 lat na karku, a ja jeszcze nie wyrosłam z przedwakacyjnej euforii.
I dobrze :D






Kokosowy krem z surowej gryczanki z ricottą z ufo, migdałami, rodzynkami, gorzką czekoladą

Przepis:

60g niepalonej kaszy gryczanej
Szklanka zimnej wody
100g ricotty
2 łyżki gęstego mleka kokosowego
Garstka prażonych wiórek kokosowych
Miutela

Brzoskwinia ufo, migdały i rodzynki namoczone przez noc w wodzie, gorzka czekolada

Kaszę dokładnie płuczemy i zalewamy na noc zimną wodą.
Rano odlewamy nadmiar wody i miksujemy kaszę z ricottą, Miutelą, mlekiem i wiórkami kokosowymi.
Podajemy z dodatkami.

Miłego weekendu :*
Ostatni szkolny jeszcze, nie? :D

Pytania?

Pam.

piątek, 20 czerwca 2014

348.

Chyba powinnam mieć wyrzuty sumienia.
Chyba powinnam być przygnębiona i smutna.
Chyba powinnam być zestresowana i zdenerwowana.
Chyba powinnam robić coś, żeby czuć, że działam.
Chyba powinnam się bardziej starać.
Powinnam płakać po kątach.

A uśmiech mi z twarzy zejść nie chce. 
Albo jest ze mną coś nie tak (może jakaś psychopatologia), 
albo opanowałam tę sztukę
Sztukę dystansowania się. 
Dostrzegania kreski będącej granica między MNĄ a światem.



Na takie prostoty mam ostatnio ochotę, więc śniadanie mało wymyślne.
Swoją drogą, lepszego chleba nie jadłam.
Ciemny chleb, ale zabójcza ilość orzechów laskowych i żurawiny 
ledwo umożliwia dostrzeżenie ciemnego miękiszu. 
Słodkawy. A wybornie smakuje z łososiem :]
Tatuś wie co dobre ;D



Lodowy koktajl kokosowy z brzoskwini i nektarynki
Chleb z ricottą, konfiturą z czarnej porzeczki, kiwi, chałwą

Koktajl:

1 spora brzoskwinia ufo
1 duża nektarynka
Kubeczek jogurtu naturalnego
3 łyżki mleka kokosowego
Garstka prażonych wiórek kokosowych
Mleko do konsystencji

Owoce myjemy, kroimy na kawałki i chowamy do zamrażalnika na noc.
Jogurt, mleko kokosowe i wiórki blendujemy rano z mrożonymi owocami (warto wyjąć z zamrażalki na 5 minut) ewentualnie dolewając mleko do odpowiedniej konsystencji.
Przelewamy i od razu podajemy.

Pytania?

Pam.