wtorek, 30 września 2014

444. Kanapki z twarogiem i grillowaną dynią + koktajl malinowo- figowy na mleku sojowym i przepis na chleb

Wpis numer 4 4 4
Chyba zbyt dużą wagę przywiązuję do tych numerków. 
Takie małe natręctwo, ale podobno każdy je ma i póki nie przeszkadzają w życiu codziennym nie ma się czym przejmować.

Moje małe zboczenie to tablice rejestracyjne. 
Zwracam uwagę na każdą, 
zapamiętuję numery, przestawiam je, dzielę liczby, mnożę, patrzę czy parzyste, nieparzyste. Porównuję. Zawsze też na litery- miasto zwracam uwagę.
Czasami denerwuję osoby, z którymi akurat gdzieś idę, bo potrafię rozmawiać, rozmawiać, słuchać i w pewnym momencie wrzeszczeć ,,o, patrz jaka rejestracja!", a dla kogoś to numer jak numer :P
A Wy macie nietypowe ,,kuku " na jakimś punkcie? :]


Śniadanie mogłoby być bardziej szałowe z tej okazji, ale mimo, że mało pomysłowe, 
to niesamowicie pyszne :)





 Kanapki* z twarogiem, grillowaną dynią w miodzie i soku z cytryny, z cytrynką, tahini/ masłem słonecznikowym
Koktajl na mleku sojowym: malina- figa z goji, czekoladą gorzką, białą

*z domowego chleba

Przepis:

Grillowana dynia:

Kawałki dyni (ok. 0.7 cm grubości)
4 łyżki soku z cytryny
Łyżeczka miodu mniszkowego

Miód rozcieramy w soku z cytryny, marynujemy dynię przez noc w tej mieszance. Rano kładziemy na patelnię grillową i grillujemy po kilka minut z obu stron

Koktajl:

1 i 1/2 szklanki malin
Nieduża figa
Szklanka mleka sojowego

Jagody goji Plus Zdrowia i czekolady do podania

Figę kroimy. Maliny i figę mrozimy przez noc w zamrażalce.
Rano umieszczamy owoce w kielichu blendera, zalewamy mlekiem sojowym, dodajemy i blendujemy.
 Przelewamy do szklanki i odstawiamy jeszcze na chwilę do zamrażalki.
Podajemy z dodatkami.





Znów upiekłam chleb. 
Bazowałam na przepisie, z którego korzystam zazwyczaj, z tym, że chciałam mniejszy bochenek. Podaję więc przepis na chleb w innych proporcjach:




Pszenno- żytni chleb razowy z ostropestem i babką płesznik

Przepis:

100g mąki pszennej
100g mąki pszennej razowej
150g mąki żytniej razowej
200ml ciepłej wody
Łyżeczka cukru trzcinowego
Łyżeczka soli himalajskiej
Łyżka oleju rzepakowego
2 łyżki ostropestu plamistego Plus Zdrowia
2 łyżki babki płesznik Plus Zdrowia
15g świeżych drożdży


Mąkę pszenną, cukier, drożdże zalewamy połową wody, dokładnie mieszamy i odstawiamy przykryte na ok. 15 minut.
Mąki przesiewamy, dodajemy sól, babkę i ostropest. Wlewamy wodę z olejem oraz rozczyn. Miksujemy końcówkami do ubijania przez 1 minutę na wolnych obrotach i 5 minut na największych. Wyrabiamy na blacie jeszcze chwilę. Odstawiamy oprószone mąką i przykryte wilgotną ściereczką na pół godziny. Po tym czasie zagniatamy jeszcze raz, formujemy rulon i wkładamy do keksówki (ok. 10x 20 cm), nacinamy, prószymy mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 20 minut. Pieczemy ok. 40 min w 200 stopniach w dolnej części piekarnika. Kroimy po całkowitym ostygnięciu.

Pytania?
Jagody goji - jedz to co najlepsze
(Nie) nudna kanapkaDynia na słodko i słono
Pam.

poniedziałek, 29 września 2014

443. Dyniowe kopytka arachidowe z karmelizowanymi śliwkami i zapiekany batat

Książki czytać muszę już przy zapalonej lampce, 
latarnie rozdzierają mrok już przed dziewiętnastą.
Kromki chleba nie da się już równo ukroić bez oświetlenia nad blatem, 
a słońcu z rana już nie jest tak spieszno. 
Ja wczoraj złapałam się na tym, że wyglądając za okno 
szukałam wzrokiem na chodniku... śniegu ;D


Najlepszego na nowy tydzień :*


Dyniowe kopytka robiłam zimą. 
Były pyszne i dziwię się samej sobie, że dopiero dziś je powtarzam. 
Mówię Wam, niebo w gębie :) 
Wiem, że powtarzam to po raz enty, ale to śniadanie było najlepsze chyba w ogóle, 
a przynajmniej od... no w ogóle. 
Podważam swoją wiarygodność? Okeej, ale te kopytka przebijają wszystko.






Dyniowe kopytka arachidowe z karmelizowanymi śliwkami, rodzynkami i cynamonem z karobowym jogurtem i malinami

Przepis:

35g mąki pszennej razowej
15g mąki pszennej
20g mąki arachidowej
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Szczypta soli himalajskiej
Żółtko niedużego jajka

Śliwki węgierki
Płaska łyżeczka masła
Czubata łyżeczka miodu
Szczypta cynamonu
Garstka namoczonych rodzynek Skworcu

Kilka łyżek jogurtu naturalnego + łyżeczka karobu
Maliny

Pure z dyni mieszamy dokładnie z żółtkiem. Przesiewamy mąki i sól. Dokładnie mieszamy widelcem, zagniatamy dłońmi, formujemy kulę, lekko prószymy mąką, owijamy folią spożywczą i odstawiamy na noc do lodówki. Rano toczymy wałek, kroimy kopytka i wrzucamy na osolony wrzątek z kapką oleju. Gotujemy 2-3 minuty od wypłynięcia.
W rondelku rozpuszczamy masło i miód. Wrzucamy przekrojone śliwki, karmelizujemy kilka minut pod koniec wrzucając rodzynki i cynamon. 
Podajemy kopytka z dodatkami.

Ostatnio pierwszy raz w życiu miałam przyjemność obcowania z batatem ;D
Postanowiłam zadebiutować na wytrawnie.
Jakkolwiek to zabrzmi, zakochałam się w tym ziemniaku. 
Chyba dlatego, że smakiem przypomina mi dynię. Kolorem z resztą też. 
Jak tylko uda mi się ponownie dorwać słodkiego ziemniaka, spróbuję czegoś na słodko :]




Batat zapiekany z pomidorami z przyprawą węgierską Skworcu* pod oscypkiem
podany z dipem na bazie jogurtu naturalnego z olejem z pestek słonecznika Zielony Nurt,
żurawiną i masłem orzechowym, z ogórkami, kiełkami i bazylią

* pół dużego pomidora pokrojonego w kostkę, wymieszanego z kapką keczupu i sporą szczyptą przyprawy umieszczone w dziurze po wydrążonym kawałku ziemniaka.

Pytania?

Śliwka - robaczywka!Różowe wrześniowe śniadanieDynia na słodko i słono
Pam.



niedziela, 28 września 2014

442. Dyniowy serniczek gotowany na spodzie z mixit z malinami+ waniliowe masło słonecznikowe i czystek


Grabienie liści w ogrodzie przy takiej wichurze to zdecydowanie syzyfowa praca. 
Jakże przyjemna zarazem. Ale wiało, łoo matko. 
Zdawało się, że wystarczy ręce unieść, a wiatr pomoże wzbić się do lotu. 
Skończyło się tylko na nieźle wystylizowanej fryzurze i czerwonym nosie ;D





Z innej beczki.
Zaczęła się jesień, pogoda bywa zdradliwa, niby ładnie, ale zimno. 
Niby zimno, ale dla bakterii, wirusów i innych bakcyli to warunki idealne zwłaszcza gdy pada deszcz i jest wilgotno. Wiele z Was już dopadło przeziębienie, wiele razy pisałam już w szczerych komentarzach, obok ,,mniam”, że ,,zdrówka życzę".

Warto wzmocnić nasz układ odpornościowy, pomóc organizmowi znieść jesienne przesilenie i próby na jakie zostaje wystawiany każdego dnia.

Doskonale sprawdzi się tu… nie, nie Actimel (niczego mu nie ujmując), a niepozorny czystek.


Czym jest czystek?


Jest małym krzewem o pachnących, białych, różowych lub czerwonych kwiatach. Rośnie głównie w okolicach Morza Śródziemnego i północnej Afryce, ale można go też znaleźć w regionie Kaukazu na suchej, jałowej glebie.


Dlaczego warto pić?

Czystek zawiera taniny, cyneol, limon oraz eugenol. Jest jednym z najbogatszych źródeł polifenoli- związków należących do grupy substancji roślinnych o działaniu antyoksydacyjnym i wspierającym układ immunologiczny człowieka. Polifenole przejawiają doskonałe własności antybiotyczne, działają przeciwzapalnie, przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwhistaminowo i przeciwgrzybiczo.
Działanie czystka można porównać również do zielonej herbaty, jednak zawiera znacznie więcej witaminy C.

Jak wpływa na organizm?



- oczyszcza organizm
- skutecznie zwalcza bakterie, wirusy i grzyby
-  ma właściwości antyalergiczne 
-  zatrzymuje stany zapalne i jest odkażalnikiem
-  zawiera wiele antyoksydantów, zwalcza wolne rodniki
-  jest naturalnym środkiem przeciwko grypie 
-  pomocny w walce z boreliozą i nowotworami,
- odtruwa cały organizm i opóźnia procesy starzenia się,
- blokuje wzrost wszystkich rodzajów wirusów nawet wirusa ptasiej grypy,
- wspomaga higienę jamy ustnej 
- działa wybielająco na zęby 
- powoduje zmianę zapachu wydzielin ciała


Ponadto


- nie udokumentowano żadnych skutków ubocznych działania czystka
- może być spożywany przez dzieci, kobiety w ciąży oraz matki karmiące
- można stosować czystka u zwierząt domowych w celu ochrony przed pchłami czy kleszczami



Jak widać lista jest długa.


Jak przygotować?

1 czubatą łyżeczkę zalać wrzątkiem. Zaparzyć pod przykryciem 8- 10 minut. Odcedzić.
Zapach i smak bardzo przyjemne :) 

Dobroczynny wpływ czystka na organizm jest gwarantowany, gdy wypijany jest często, długo i regularnie. Warto aby pojawił się na stałe w naszej diecie.

Ze wspaniałych właściwości naparu można czerpać korzyści pod warunkiem, że czystek pochodzi z pewnego, dobrego źródła. Picie herbatki z czystka niewiadomego pochodzenia nie ma większego sensu.

                                                Polecam więc zakup w dobrej firmie TU



Z serniczków najbardziej lubię te pieczone, ale czasem nachodzi mnie ochota na małą odmianę. 
I dzisiaj była to bardzo słuszna odmiana. 
Znów mogłabym wychwalać moje śniadanie pod niebiosa, ale zachowam trochę skromności 
i po prostu polecam zrobić :P







Gotowany serniczek dyniowo- waniliowy z ricotty z figą, białą czeko. na Mixit z malinami i syropem

Przepis:

200g ricotty
20g skrobi kukurydzianej Skworcu
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka wody i mleka
Małe jajko
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Stewia
1/4 łyżeczki mielonej wanilii

Kawałek figi, biała czekolada, garść muesli Mixit
Maliny, syrop limonka z miętą

Skrobię mieszamy z jogurtem naturalnym, mlekiem i wodą.
Ricottę miksujemy z dynią, jajkiem, wanilią i stewią.
Dodajemy jogurt ze skrobią i miksujemy ze sobą..
Wkładamy do rondelka, zagotowujemy i gotujemy na wolnym ogniu ok. 5 minut cały czas mieszając. Na dnie silikonowej foremki układamy figę i czekoladę, na to wykładamy serniczek i obsypujemy wierzch muesli. Przykrywamy talerzykiem lekko uciskając, wstawiamy na noc do lodówki. Rano obracamy, podajemy z dodatkami.



Masło słonecznikowe robiłam już trzeci raz.
Przepis wstawiłam za pierwszym, ale tym razem zrobiłam inną wersję.
Dodatkowo o wiele dłużej blendowałam i wyszło bardziej lejące i taki efekt chciałam uzyskać.
Z nutą wanilii i z chrupiącymi pestkami. Najlepsze :D



Przepis:

300g pestek słonecznika
Łyżka oleju z pestek słonecznika Zielony Nurt
Pół łyżeczki mielonej wanilii
Łyżka cukru trzcinowego
Łyżeczka soli himalajskiej


200g słonecznika prażymy kilka minut na mocno rozgrzanej teflonowej patelni na wolnym ogniu tak by się lekko zarumieniły, ale nie spaliły.
Do uprażonych pestek dodajemy te nieuprażone, studzimy, odsypujemy garstkę.
Olej mieszamy z wanilią, cukrem i solą, wrzucamy do jeszcze lekko ciepłych pestek i dokładnie mieszamy, by pokryć wszystkie pestki.
Wrzucamy partiami do kielicha blendera i kręcimy masełko.


Pytania?

Dynia na słodko i słono
Pam.

*Informacje do wpisu:






sobota, 27 września 2014

441. Dyniowo- kokosowe muffiny z malinami i nutellą

Ludzie co raz większe kroki stawiają,
mkną chodnikiem na nic nie zważając,
co raz szybciej chcą zaszyć się w swoich kątach.
Rozgrzewają się herbatą, palą świeczki, wcześnie się kładą. 
Leniwe psy przestały się zrywać, by oszczekać przechodniów.
Gdy ludzie zasypiają, natura zaczyna swój popis.
Liście zrywają się do lotu, wirują i opadają, 
wiatr szarga nagimi już gałęźmi, krople deszczu wesoło podskakują na parapecie.
Kilka krótkich small talk , parę uśmiechów, 
spacer pod wiatr, trucht, sprint, głębokie oddechy, 
tajemniczy zapach, chłodne powietrze w płucach. 
Liść niepostrzeżenie wplątany we włosy, obite jabłko.
Ostatnie promienie słońca o wczesnym już zachodzie.
Książki, filmy, orzechy, kasztany. Jesień.
Życie jest piękne, dni są piękne skoro składają się z tak pięknych chwil.

Tak się trochu nawet zrymowało :P 
Jak tu nie kochać jesieni, co?


A na śniadanie muffiny, bo z dyni jeszcze ich nie było w tym sezonie.
I na zwykłą nutellę naszła mnie ochota. 
Tym samym odkryłam kolejne niesamowite połączenie- dynia, nutella, maliny. 
Mały raj na ziemi :)






Dyniowo- kokosowe muffiny z ostropestem, malinami, mielonymi orzechami laskowymi, aronią, figą, nutellą, jogurtem

Przepis:

25g mąki pszennej razowej
15g mąki pszennej
20g mąki kokosowej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta soli
Stewia
Łyżeczka ostropestu plamistego Plus Zdrowia
Garstka suszonego kokosa
Pół jaja
Łyżeczka oleju kokosowego
Łyżka jogurtu naturalnego
50ml mleka
2 łyżki wody

Maliny, mielone orzechy laskowe Skworcu

Figa, aronia do deserów, nutella, jogurt naturalny

Jajo obijamy z jogurtem i olejem kokosowym.
Przesiewamy mąki, sodę, proszek, sól i stewię, mieszamy dolewając mleko.
Wrzucamy ostropest i suszony kokos.
Mieszamy, dolewamy wodę do konsystencji.
Przekładamy do silikonowych foremek na muffiny wkładając do środka malinę.
Na wierzchu również układamy maliny i posypujemy mielonymi orzechami laskowymi.
Pieczemy 35minut w 180 stopniach.
Podajemy z dodatkami.

Babeczki upiekłam wieczorem, szczelnie zamknęłam, smaki się przegryzły i rano czekało na mnie obłędne śniadanie :)


Bardzo miło było mi czytać wczoraj Wasze komentarze. 
Na prawdę dziękuję bardzo :)
Miłego weekendu :* 


Pytania?

 Dynia na słodko i słono

Pam.

piątek, 26 września 2014

440. Dyniowa owsianka z karmelizowaną gruszką, rodzynkami, cytryną

Tydzień
Ostatni tydzień przed powrotem na uczelnię.
Sprzeczne uczucia się we mnie rodzą. 
Ileż można trwać w wakacjach, z drugiej strony czy dam radę? Dam! 
Nie wątpię, cóż to za pytanie. Byle nie dać się przytłoczyć temu wszystkiemu. 
Z drugiej strony obawa, bo przecież tyle już razy... Nie. 
Dopóki piłka w grze, dopóki jutro jest jutrem wszystko możliwe. 
I będzie dobrze. Wiem to. Przynajmniej dziś, mając w zanadrzu jeszcze tydzień
Nie. Wiem to zawsze. 
Tylko nie wiem dlaczego pisząc to coś mnie w gardle ściska, w żołądku przewraca, oczy wilgotnieją. 
greeBo chcę? Bo nie chcę? Bo się boję?


Ajjć się rozgadałam, a dziś miało być tylko skierowane do Was dziękuję.
Za to, że czytacie, za to, że piszecie, za to, że mnie tu znosicie i za to, że jesteście. 
I do podziękowania skłonił mnie jakże pokaźny numer wpisu 4 4 0
Bo to dużo. Długo. 
Rotację na blogach zachodzą, jedne się rodzą inne wymierają śmiercią naturalną, inne zostają zamknięte. 
Ja póki co się nigdzie nie wybieram.

A przy tej okazji śniadanie mogłoby być bardziej... wyszukane? 
Mogłoby, ale ja po prostu przegapiłam, że to już jest 440
Bo po setce kolejne dziesiątki umykają niepostrzeżenie.
Choć właściwie owsianka jest królową. 
A dynia w całym swym pękatym majestacie jeszcze większą ;D

To była najlepsza owsianka jaką jadłam w życiu. 
Dynia, gruszka, karmel, czekolada, kwaśna cytryna, maliny i rodzynki. 
No obłęd.








Dyniowa owsianka z karmelizowaną waniliową gruszką, zielonymi rodzynkami, czekoladą karmelową, skórką i sokiem z cytryny
Maliny


Przepis:

50g płatków owsianych
Łyżka nasion babki płesznik Plus Zdrowia
2/3 szklanki wody
2/3 szklanki mleka
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Szczypta soli himalajskiej
Szczypta cynamonu

Gruszka
Łyżeczka (płaska) masła
Łyżeczka (czubata) miodu mniszkowego
1/4 łyżeczki mielonej wanilii

Zielone rodzynki Skworcu
Czekolada karmelowa

Płatki zalewamy na noc wodą.
Rano zagotowujemy płatki, dolewamy mleko, mieszamy, dodajemy babkę płesznik, dokładnie mieszamy i dodajemy pure z pieczonej dyni, łączymy. Dodajemy cynamon, sól i gotujemy jeszcze chwilę.
Gruszkę kroimy na kawałki. Na małej patelni rozpuszczamy masło, dodajemy miód i wanilię. Kładziemy gruszkę i karmelizujemy z obu stron kilka minut.
Podajemy owsiankę z gruszką, namoczonymi przez noc rodzynkami i skórką otartą z cytryny, skropioną sokiem z cytryny.

Pytania?

Dynia na słodko i słono
Pam.

czwartek, 25 września 2014

439. Dyniowo- karobowe placki wegańskie i przepis na chleb z ziaren i płatków + 7 faktów

Czytałam wczoraj Wasze posty, komentarze i gdzie nie patrzę tam ,,zimno, zimno, zimno".
Ja tymczasem wracam z porządnego wybiegania, 
wskakuję pod zimny prysznic, 
na przekór wszystkim zakładam krótkie spodenki i top. 
Rodzice owinięci golfami, swetrami, skarpetami, kocami 
patrzą na mnie jak na kosmitkę. 
Wypijam łyk wody prosto z lodówki. 

Dochodzę do wniosku, że może i mam swoje dziwactwa. 
Dobra, mam je na pewno i to wiele, czasami bywają upierdliwe, 
ale są częścią mnie i... lubię je ;D 
Zawsze bliżej do polubienia siebie.
Dobrze czasem przymknąć na coś oko. Zaakceptować, nie krytykować ;)



W dniu kiedy odpowiedziałam na nominację dwóch osób, 
dostałam kolejną od Dominiki i miałam już nie odpowiadać, ale co mi szkodzi 
skleić jeszcze kilka słów o sobie ;P 
Dziękuję bardzo za nominację :)

1. Zawsze nastawiam dwa różne budziki (w obecnym telefonie i starym, który używam właśnie jako budzik) i sprawdzam dwa razy po trzy razy czy na pewno są nastawione powtarzając w myślach pewien wierszyk.

2. W piątej klasie podstawówki złamałam kość śródstopia na pierwszej rozgrzewce przed pierwszym wfem pierwszego dnia szkoły ( 2 września). Coś tam chrupnęło, a ja biegłam dalej. W weekend byłam na działce, pływałam w jeziorze, grałam w badmintona, całe dwa dni hasałam jak zając, a z niedzielnego wieczornego spaceru rodzice musieli mnie nieść na rękach, bo stopa postanowiła dać o sobie znać

3. Od dziecka nie lubiłam misiów Haribo i nie rozumiałam jak można się tym zachwycać :P

4. Mam na prawym policzku małą bliznę po rozcięciu i zszywaniu dziury, którą zrobiłam sobie w przedszkolu. Nie byłoby śladu, gdyby panie od razu zabrały mnie do szpitala, ale nie mogły ustalić kto zapłaci za taksówkę...

5. Uwielbiam zapach mokrego psa. Po deszczu siadam obok mojej Zoyki i wącham, wącham, wącham.

6. Moją ulubioną zabawą z podstawówki było wydzwanianie razem z przyjaciółką do obcych ludzi. Kiedyś też zadzwoniłyśmy do matki naszej koleżanki, żeby zwolnić ją z pracy xD

7. Jestem uzależniona od gumy do żucia. Walczę z nałogiem od lat. To żadne pitu- pitu. Potrafię wyrzuć 40- 50- 60 kostek dziennie...


Pierwszy raz w życiu zrobiłam wegańskie placki. 
Nie nie, nie zamierzam przechodzić na weganizm, dzień bez jaja dniem straconym, 
zwyciężyła czysta ludzka ciekawość. Czy dadzą się przewrócić, czy się nie rozpadną, czy będą smakować? 
Sukces ;D 







Dyniowe placki karobowe z rodzynkami z ricottą, aronią, gorzką czekoladą, śliwkami, malinami

Przepis:

30g mąki pszennej razowej
20g mąki z kasztanów jadalnych
Łyżeczka z lekkim czubem karobu
Łyżeczka z lekkim czubem mielonego siemienia lnianego
1/4 szklanki wrzątku
Łyżka jogurtu naturalnego
3 łyżki wody kokosowej (lub mleka)
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta soli
Szczypta cynamonu
Garść rodzynek Skworcu

Śliwki, maliny, ricotta, gorzka czekolada, aronia do deserów

Siemię zalewamy wrzątkie, dokładnie bełtamy, odstawiamy do wystygnięcia.
Siemię mieszamy dokładnie z pure z dyni. Przesiewamy mąki, proszek, sodę, sól, cynamon i karob.
Mieszamy dodając jogurt i wodę kokosową. Odstawiamy na noc przykryte do lodówki.
Rano smażymy na niewielkiej ilości mocno rozgrzanego oleju kokosowego z obu stron pod przykryciem, na wolnym ogniu.
Podajemy z dodatkami.


Mam też dla Was propozycję na chleb, który z pewnością ciężko nazwać typowym chlebem. 
Jest to jednak bardzo smaczna i ultra- zdrowa alternatywa dla zwykłego pieczywa.
Zainspirował mnie ten przepis.




Przepis:

Pół szklanki siemienia lnianego Szafir Zielony Nurt
Pół szklanki nasion babki płesznik Plus Zdrowia
Szklanka płatków jęczmiennych
Szklanka ciepłej wody
40ml oleju rzepakowego
Spora szczypta soli himalajskiej


Siemię, nasiona babki, płatki jęczmienne i sól mieszamy w misce.
Olej wlewamy do wody i zalewamy mieszankę, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na pół godziny- godzinę. Formę (20x 30cm) wykładamy papierem do pieczenia, na to wykładamy masę, rozprowadzamy cienką warstwę i pieczemy ok. 30-35min. w 160 stopniach. Studzimy na kracie w formie, wyjmujemy z formy, kroimy. Ja przechowuję kromki przełożone papierem do pieczenia w pojemniku w lodówce.



Pytania?
Dynia na słodko i słonoNaleśniki na 100 sposobów
Pam.

środa, 24 września 2014

438. Dyniowo- waniliowe ciastko z jaglanki i trochę o babce płesznik


Idealnie rozpoczęta jesień. 
Mogłam z dumą odhaczyć pozycję z listy wakacyjne must do
I wiem, że nie ma rzeczy dla mnie niemożliwych. 
Jeśli tylko chcę, dam radę udźwignąć bardzo, bardzo wiele. 
To będzie dobra jesień. I Wam też takiej życzę :*

I dziękuję za wszystkie miłe komentarze wczoraj :) 


Dziś kilka słów o pewnej babce. A dokładniej o babce płesznik, czyli o błonniku witalnym, najzdrowszym ze zdrowych, najlepszym z najlepszych, zwanej ,,błonnikiem idealnym" ;P


Czym jest babka płesznik?

Niewielka, jednoroczna roślina z babkowatych uprawiana w okolicach śródziemnomorskich Europy, w pewnych regionach Azji, a także w Polsce.

Magiczne właściwości zawierają jej nasiona zbierane głównie w okresie jesiennym.                     Nasiona płesznika są owalne, płaskie o długości ok. 2 - 3 mm. Barwa ciemnobrunatna, powierzchnia gładka, błyszcząca, na jednej ze stron z widoczną podłużną bruzdą.

Laik mógłby pomylić nasiona babki płesznik z siemieniem lnianym.                                          
Ma również podobne zastosowanie co siemię, silnie pęcznieje i pokrywa się galaretowatym śluzem, jednak w przeciwieństwie do siemienia, nasiona babki wystarczy potraktować zimną wodą, no i są jednym słowem zdrowsze.




Dlaczego warto stosować? 

W skład babki płesznik wchodzą:
śluzy (10-15%)
białka (15-20%)
olej tłusty (5-13%),
planteoza (trisacharyd)
oraz małe ilości alkaloidów monoterpenowych, steroli, trójterpenów, garbników, flawonoidów, aukobozydu

80% nasion babki płesznik stanowi błonnik witalny, 20% to łupina.

Nasiona są genialnym źródłem błonnika w diecie, a o właściwościach błonnika i o tym w jaki sposób działa w organizmie opisywać chyba nie muszę.Odsyłam TU.

Ma właściwości przeciwbakteryjne, moczopędne,
przeciwbólowe w chorobach reumatycznych i artretyzmie,
działa kojąco na podrażnioną, a także przesuszoną skórę.


Jak babka działa na organizm?


- przeciwdziała zaparciom
- pomaga uregulować poziom cukru we krwi
- pomaga pozbyć się złego cholesterolu
- pomaga zachować nawilżoną skórę

- nawilża błonę śluzową jamy ustnej i gardła
- pęczniejąc w układzie pokarmowym gwarantuje uczucie sytości

Należy pamiętać jednak, że nadmiar każdego błonnika w diecie przy niedostatecznej ilości płynów może powodować kłopoty z wypróżnianiem.




Jak stosować?

2-3 łyżeczki nasion zalać szklanką wody (w zależności od temperatury wody babka szybciej lub wolniej pokryje się śluzem) lub soku. Odstawić do napęcznienia, a następnie wypić.

Babkę podobnie jak i siemię lniane można stosować w kuchni jako dodatek do wypieku chleba, do mesli, jako posypka, należy wtedy pamiętać o dodatkowej ,,porcji” płynów.

Jest neutralna w smaku.

Zachęcam do kupienia TU.
I zapewniam, że mój opis tego produktu w najmniejszym stopniu nie oddaje tego jak korzystny wpływ mają nasiona babki na organizm. Po prostu trza spróbować i się przekonać ;)
A ja wkrótce przedstawię swoje pomysły na jej wykorzystanie.



Śniadanie, w którym wydawać by się mogło, że nic do siebie nie pasuje. 
Pasowało i to zaskakująco dobrze. Bardzo dobrze wręcz.
Ponownie mogę stwierdzić, że to jedno z najlepszych śniadań ;D







Dyniowo- waniliowe ciastko z jaglanki z kokosową kazeiną, malinami, goji, tahini, ziarnem kakaowca
Karmelizowane śliwki z cynamonem

Przepis:

45g kaszy jaglanej Skworcu
Szklanka płynu (u mnie woda i woda kokosowa)
15g mąki pszennej razowej
Szczypta proszku do pieczenia, sody oczyszczonej i soli
Pół jaja
3 łyżki pure z pieczonej dyni Hokkaido
Łyżka jogurtu naturalnego
Łyżeczka oleju kokosowego
1/4 łyżeczki mielonej wanilii

1/3 miarki kazeiny kokosowej + 50ml wody kokosowej
Maliny, goji, tahini, kakaowiec
Karmelizowane śliwki

Kaszę jaglaną prażymy na wolnym ogniu na mocno rozgrzanym teflonie ok. 2 minuty aż zacznie orzechowo pachnieć. Studzimy, płuczemy, gotujemy w szklance płynu 12 min.
Jajko ubijamy z jogurtem, olejem kokosowym, dynią, wanilią. Dodajemy ostudzoną kaszę i mąkę przesianą z proszkiem, sodą, solą. Mieszamy dokładnie. Przekładamy do naczynka żaroodpornego wyłożonego papierem do pieczenia, odstawiamy na noc do lodówki. Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 35- 40 min.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Jagody goji - jedz to co najlepszeDynia na słodko i słono
Pam.

Informacje do opisu:

http://pluszdrowia.pl/produkt/babka-plesznik
http://edumed.com.pl/strony/babka-plesznik.html
http://portal.abczdrowie.pl/babka-lecznicza-i-jej-rodzaje#wlasciwosci-babki-plesznik