środa, 31 grudnia 2014

534. Surowa gryczanka karob- banan z jagodami, wiórkami, śmietanką kokosową, białą czekoladą

Nigdy nie praktykowałam czegoś takiego jak podsumowania roku.
Ten jednak był tak niesamowicie wyjątkowy, dziwny, inny, na dłuugo zostanie w mojej pamięci
jako przełomowy, że postanowiłam go podsumować.
Zasłużył na to. Niestety wyleciało mi z głowy przez całe ostatnie zamieszanie,
zamieszczę tu jedynie kilka punktów:

- dwie pierwsze sesje w życiu zaliczone bez żadnych poprawek (styczeń, czerwiec)
- wiadomość o chorobie babci (kwiecień)
- śmierć dziadka (styczeń) i dwóch babć (lipiec)
- śmierć 2 znajomych (sierpień, grudzień)
- (pod koniec 2013r ) podjęcie i kontynuowanie terapii, co uważam za jedną z najlepszych decyzji
- dwukrotne odwiedziny w stolicy (kwiecień, sierpień), błogi tydzień z Zakopanym (wrzesień)
- kilka wspaniałych znajomości
- niezbyt udane wakacje, stany depresyjne, lęki, nerwice (lipiec- wrzesień)
- decyzja o samodzielnym zamieszkaniu i początki wyprowadzki (listopad, grudzień)
- w listopadzie minęło półtora roku odkąd biegam, wypracowałam swoją technikę, regularność itp.
- 20 urodziny (listopad)
- poza tym osiągnęłam kilka swoich, osobistych sukcesów, zwłaszcza ostatni miesiąc obfitował w wiele drobnych, ale PRAWDZIWYCH kroków DO PRZODU głównie w kwestii swojego zdrowia i zamierzam to kontynuować przez najbliższe miesiące no i w sumie życie :P
- do pkt. wyżej- nie poddałam się, nie wykorzystałam idealnej okazji do zejścia na dno, mimo, że okoliczności jak nigdy temu sprzyjają
- odkrycie roku- jestem silna

Czyli pozytywy przeplatały się z negatywami.
Odkryłam w sobie siłę. 
Pomimo, że wiele złego się wydarzyło, nie uznaję tego roku za zły.
Był to rok śmiercie, ale i przełomów.


Tym, którzy wybierają się dziś hucznie witać Nowy Rok życzę wspaniałej, niezapomnianej zabawy. Bezpiecznej.
Tym, którzy żegnają ten rok z Polsatem życzę przyjemnego wieczoru. 
                            Karnawał przed nami, a imprezy sylwestrowe są przereklamowane :]
                             Ja imprezuję z kartonami, worami i stertą gratów i szampanem xD
                                         Wszystkiego co najlepsze na Nowy Rok! :*

!!!
Uwierzcie mi kochani i jeśli możecie przekonajcie też i innych:
Wystrzelony korek szampana albo potrzymany w łapce zimny ogień 

da Wam tyle samo frajdy co strzelanie petardami cały 
dzisiejszy i jutrzejszy dzień, a zaoszczędzi zdrowia 
nie jednemu psiakowi czy kociakowi.
Litości proszę! 

W imieniu swoim i Zoi.


Na surową gryczankę już przed Świętami miałam ochotę, ale coś nie wyszło.
Jest dziś.Ochota zaspokojona :)








Surowa gryczanka karob- banan z jagodami, wiórkami, śmietanką kokosową, białą czekoladą
Grejpfrut, gruszka


Przepis:

70g kaszy gryczanej niepalonej
2/3 szklanki zimnej wody
Pełna łyżka karobu
Mały banan
Szczypta soli himalajskiej

Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą. Zalewamy zimną wodą i odstawiamy na kilka godzin.
Odlewamy nadmiar wody, dodajemy pokrojonego banana, karob, sól i blendujemy.
Chowamy na noc do lodówki, podajemy z dodatkami.

Pam.

wtorek, 30 grudnia 2014

533. Korzenne gofry z mandarynkami, sezamem, kakaowcem, melasą trzcinową


,,Gdy­byśmy to­lero­wali u in­nych to, co to­leru­jemy u siebie, życie byłoby nie do wytrzymania."

Georges Courteline

Każdy chce dobrze dla siebie. 
Każdy chce dobrze dla innych, ale dopóki nie wkracza to w strefę jego wygody.
Kompromis? Jak najbardziej, ale żeby jednak wyjść na tym ciut lepiej.
I nikt mi nie powie, że tak nie jest.
Tych, którzy łamią tę zasadę nazywamy bohaterami, altruistami.
Każdy myśli o sobie. 
I dobrze.  Poniekąd.
Najgorzej uświadomić to sobie i wspomnieć czasy jak było się nieświadomym dzieckiem.
Nieznającym wartości pieniądza, wygody, zawiści innych ludzi, nieznającym życia.
Jak było się tym dzieckiem i z tak szczerego serduszka 
po prostu chciało się pomagać wszystkim, pokoju na świecie, 
dachu nad głową dla bezdomnych, biedronkom budowało się domki z klocków 
i obiecywało się sobie, że ,,w przyszłości będę dobrym człowiekiem".
Te dziecięce myśli może są gdzieś. 
Wymagają jedynie odkurzenia.
Wciąż w to wierzę. 

A dzisiaj malowanie :D


Reaktywacja korzennych, zimowych smaków :)







Korzenne gofry z mandarynkami, sezamem, ziarnem kakaowca, melasą trzcinową

Przepis:

25g mąki pszennej razowej
35g mąki gryczanej
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Małe jajko
50ml mleka
Łyżka soku z cytryny
Łyżeczka masła ghee
Łyżeczka przyprawy korzennej
Łącznie płaska łyżeczka: cynamon+ kakao+ imbir+ szczypta pieprzu
Szczypta soli himalajskiej

Mandarynki, prażony sezam, ziarno kakaowca, melasa z trzciny cukrowej

Jajko, część mleka, rozpuszczone masło ghee ubijamy.
Przesiewamy mąki, proszek, sodę, przyprawy, sól i miksujemy dolewając resztę mleka i sok cytrynowy.
Przykryte ciasto odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy gofry i podajemy z dodatkami.

Pam.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

532. Ryż zapiekany w dyni z bakaliami i miodem

Nie mogę uwierzyć, że to już pięćset trzydzieste drugie śniadanie tu...
W to, że rok, który dopiero się zaczął zmierza ku końcowi też.
Jak i w to, że od dziś w naszym domu, w mieszkaniu po babci mieszkać będą obcy ludzie.
W narastającą ilość kartonów, w to, że to wszystko dzieje się już, teraz, jest w toku.
Oraz w to, że babka powołuje się na chorobę psychiczną, żeby pokrzyżować plany.

Sporty zimowe polubiłam.
Bieganie z łopatą na podjeździe może być tak samo relaksujące jak z kosiarką po ogrodzie.
:D

Zakumplowałam się ostatnio z ryżem, wspominałam o tym.
Jem go teraz stosunkowo często, ale z czerwonym do czynienia miałam po raz pierwszy.
Na pewno nie ostatni!
Znalazłam takowy pod choinką od wspaniałej Pani Mikołaj.
Dziękuję jeszcze raz, bo nie wiem kiedy sama bym się skusiła na kupno.
Zdecydowanie wart gotowania pół godziny ;]
Sam ma lekko orzechowy posmak, a w połączeniu z bakaliami zasługiwał na umieszczenie go w najlepszym naczyniu :D









Czerwony ryż pieczony w dyni z pestkami, laskowymi, pekanami, włoskimi, żurawiną, rodzynkami, cytryną, miodem kasztanowym

Pomelo

Przepis:

65g czerwonego ryżu + woda
2 łyżki soku z cytryny
Szczypta soli himalajskiej
Garść orzechów laskowych, włoskich, pekan, pestek dyni
Garść suszonej żurawiny i rodzynek
Miód kasztanowy
Skórka otarta z połowy cytryny
Mała dynia Hokkaido

Kawałek pomelo

Ryż opłukujemy pod bieżącą woda.
Wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy ok. 30 min.
Odlewamy nadmiar wody (o ile jest), dodajemy sok z cytryny i bakalie oraz szczyptę soli, mieszamy.
(ja przygotowałam to wieczorem)
Dynię szorujemy dokładnie, wydziobujemy miąższ, nadziewamy ryżem.
Pieczemy w 180 stopniach ok 25- 30 minut.
To co się w dyni nie zmieściło podgrzewamy na patelni.
Podajemy polane miodem i posypane skórką z cytryny.





Pam.

niedziela, 28 grudnia 2014

531. Karobowe placki z bananem i kakaowcem z kaki, żurawiną, masłem migdałowym

Odsłoniłam roletę i powitała mnie warstwa śniegu.
Odwykłam, a tu niespodzianka ;]
Dziwnie cudowny widok, cudownie dziwny.

Regał i biurko wybrane. Transport załatwiony.
Kolory ścian zaplanowane.
Na dywanik się czaję i fotela desperacko w internetach szukam.
Pierwsze wyprawki pod tytułem pościel, ręczniki, ściereczki mama zapakowała.
Nudna jestem z tą przeprowadzką wiem, ale co ja mogę jak zaprząta to 80% moich myśli?
A najciekawsze jest to, ze coraz bardziej wątpliwa się ona staje.
Mimo, iż formalnie wszystko dopięte, babka robi problemy...
No doobra, już przestaję o tym.
A no i chyba się jeszcze rzucę na nowe kojo dla Zoyki...


Cały czas wydaje mi się, że wczoraj był piątek, a dziś sobota.
Właśnie chciałam napisać miłego weekendu, a tu z weekendu tylko niedziela się ostała.
Ale i tak miłej :)



Śniadania ostatnio coś mniej ciekawe, ja ględzę jak potłuczona,
dziwię się, że czytelników jeszcze mam, ale paradoksalnie coraz bardziej z tym miejscem
zżyta się czuję ;D

Zwykłych placków mi było trzeba ;]







Karobowe placki z bananem i ziarnem kakaowca z kaki, żurawiną, masłem migdałowym
Mandarynka

Przepis:

25g mąki pszennej razowej
25g mąki gryczanej
Pełna łyżeczka karobu
Jajko
2 łyżki jogurtu naturalnego
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sosy oczyszczonej
Szczypta soli himalajskiej
1/2 banana
Garstka ziarna kakaowca

Kaki, masło migdałowe, suszona żurawina

Jajko ubijamy z łyżką jogurtu, przesiewamy mąki, proszek, sól, sodę, karob, ubijamy.
Dodajemy rozdrobnionego między palcami banana i łyżkę jogurtu, dokładnie mieszamy.
Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano wrzucamy ziarno kakaowca, mieszamy.
Smażymy na rozgrzanej patelni przetartej olejem kokosowym na wolnym ogniu pod przykryciem,
po kilku minutach obracamy, dosmażamy odkryte.
Podajemy z dodatkami.




Pam.

sobota, 27 grudnia 2014

530. Jogurtowa jabłkowa owsianka z mandarynką, pomelo, słonecznikiem, kakaowcem i miodem

Rzec by się chciało Święta, Święta i po Świętach.
Jednak skoro nie było tych ,,Świąt Świąt", ciężko narzekać, że już po.
Wielce świątecznie nie było. Jednak mieliśmy bardzo przyjemne dwa dni i wigilijny wieczór.
Naprawdę upłynęło przyjemnie. Bez choinki też się da.
Zamiast spodziewanych łez, był śmiech.
Nie było kłótni, za to klimatyczne sprzeczki z wymachiwaniem rękoma, te niegroźne.
Był spacer w pierwszym śniegu, wizyta u bliskich na cmentarzu.
Jedzenie oczywiście też było i tu jestem niezmiernie dumna z siebie
jak wiele osiągnęłam ostatnimi czasy.
Nawet za dużo nie ma co w tej kwestii mówić, bo jedzenie było zwyczajnie jedzeniem,
wino winem i tyle.
Pierogi okrutnie nieskromnie mówiąc wyszły wyśmienite. Farsz, ciasto.
Babcia byłaby dumna.
Było po prostu miło.
Odpuściłam pakowanie w Święta, staraliśmy się ogólnie temat przeprowadzki odsunąć choć trochę.

Teraz zaczyna się znów stresówka, bo nie wiadomo co, kto kiedy i gdzie.
Pod koniec roku ciężko to wszystko ogarniać.
Zamieszanie i chaos.
A fajnie byłoby ze wszystkim zdążyć jeszcze w przerwie, póki mam wolne. Później sesja.
Ale podołam. To wiem.



Przerwa od słodkich śniadań na dwa dni wystarczy. 
Powrót do miodu ;D






Jogurtowa jabłkowa owsianka z mandarynką, pomelo, słonecznikiem, ziarnem kakaowca, miodem kasztanowym

Przepis:

55g płatków owsianych
Łyżeczka siemienia lnianego
2/3 szklanki wrzątku
Pół dużego jabłka
Kubeczek (180g) jogurtu naturalnego

Mandarynka, pomelo
Ziarno kakaowca, prażone nasiona słonecznika, miód kasztanowy

Płatki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do napęcznienia, na wolnym ogniu odparowujemy nadmiar wody.
Gdy lekko przestygnie dodajemy siemię lniane i jabłko starte na grubych oczkach.
Gdy ostygnie całkowicie dodajemy jogurt, mieszamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano podajemy z dodatkami.

Zapomniałam zrobić zdjęcie przed Wigilią wszystkich 54 pierogów, ale wczoraj 16 załapało się na sesję :P




Pam.

środa, 24 grudnia 2014

529. Marchewkowa owsianka z gruszką bakaliami i miodem

Nawet końcówka roku nie szczędzi mojej rodziny przed kolejnymi stresami.
Wywrotami. Czarny film. Kiepska komedia. Nie wiem czy się śmiać, czy za głowę łapać.
Ale nie będę dziś o tym... Przecież jakoś się ułoży.

Podołałam ponad 50 pierogom.
Musze przyznać, że wyszły śliczne. Babcia byłaby dumna.
Wieczorem zobaczymy jak smak.
Teraz modlę się, aby się nie rozpadły podczas gotowania.

Jutro najprawdopodobniej wpisu nie będzie (na pewno nie śniadaniowego), więc dziś:

Życzę Wam kochani  SPOKOJNYCH Świąt.
Dużo, dużo uśmiechu, wielu zbliżających rozmów, czasu z bliskimi osobami,
drobnych sprzeczek nad miską kapusty,
bo one są również nieodzownym, uroczym elementem Świąt.
Uważajcie na rybie ości, nie zapomnijcie o miejscu dla niezapowiedzianych gości.
Udanego czasu, cudownej atmosfery.
Zaopiekujcie się sobą, dbajcie i czujcie wspaniale!


Bardzo, bardzo dużo zdrowia, spełnienia marzeń, siły, odwagi, radości,
miłości, dobroci, szacunku wobec samych siebie,
dbajcie o siebie, przede wszystkim o swoje duszyczki jak o najcenniejszy skarb.
Ale tego to życzę na każdy dzień, z każdej okazji, a raczej bez okazji.

Wam blogerom i moim cichym (wielbicielom xD ) czytelnikom!






Marchewkowo- mandarynkowa owsianka z gruszką, laskowymi, włoskimi, nerkowcami, żurawiną z miodem kasztanowym

Przepis:

55g płatków owsianych
Łyżeczka babki płesznik
2/3 szklanki ciepłej wody
75 ml mleka
Marchewka
Sok z mandarynki
Łyżka soku z cytryny
Skórka otarta z połowy cytryny
Stewia
Szczypta soli himalajskiej
Szczypta cynamonu i imbiru

Gruszka
Orzechy laskowe, orzechy włoskie, nerkowce
Suszona żurawina
Miód kasztanowy

Płatki zalewamy na noc wodą.
Rano podgrzewamy, dolewamy mleko i sok z cytryny.
Dodajemy startą marchewkę, babkę, skórkę cytrynową i sól.
Gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Podajemy z dodatkami.

Pam.


wtorek, 23 grudnia 2014

528. Korzenne ricotta buns z mandarynką, ziarnem kakaowca, słonecznikiem w miodzie

Kapucha z grzybami przygotowana.
Pół dnia nad garem wczoraj stałam i już tego zapachu, żeby nie nazywać tego po imieniu- smrodem, znieść nie mogłam :P
Ale swój pierwszy kapuściany raz mam za sobą.
Dziś lepienie. Będzie zabawa. :D

Muszę jeszcze tylko prezent tacie zapakować i ugotować kompot z suszu (kolejne zabójcze zapachy).

Mimo tej kapusty, ćwikły z chrzanem i śledzi, które wczoraj przygotowałam,
Świąt w domu, sercu, duszy jak nie było tak nie ma.
Ale lubię to robić, więc nie narzekam :D
Deszcz padał calusieńki dzień, a ja wychodziłam na dwój w swetrze i kurtce przeciwdeszczowej...
Tia. 15 stopni pod koniec grudnia. Ciekawe czy eleganckie starsze panie
wskoczą w kożuchy na pasterkę ;P


Powodzenia w ostatnich przygotowaniach!

Trochę ricotty mi zostało i od razu wiedziałam, jak ją zużyję.
Tak dawno nie jadłam moich ulubionych ricotta buns.
Idealna okazja do wypróbowania korzennej wersji.
Wyszły puszyste, delikatne, aromatyczne i pyszne pierniczki z patelni.






Korzenne ricotta buns z mandarynką, ziarnem kakaowca,słonecznikiem w miodzie z solą

Przepis:

25 mąki pszennej razowej
25g mąki gryczanej
Łyżeczka mieszanki otrąb
110g ricotty
Małe jajko
Łyżeczka masła ghee
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
Szczypta soli himalajskiej
Łyżeczka przyprawy korzennej
Łyżeczka (łącznie): cynamon, kakao, pieprz, sól himalajska, imbir, gałka
Skórka otarta z 1/2 cytryny
Stevia

Mandarynki, ziarno kakaowca
Słonecznik + miód kasztanowy + sól himalajska

Ricottę miksujemy z jajkiem, masłem, skórką cytrynową.
Przesiewamy mąki oraz przyprawy, dodajemy otręby, sodę, sól, stewię. Miksujemy.
Odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Formujemy kulki, spłaszczamy i smażymy na suchej patelni pod przykryciem na najwolniejszym ogniu ok. 20 min od czasu do czasu przekładając na drugą stronę.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

527. Korzenny omlet z kaki, sezamem, rodzynkami, miodem kasztanowym


,,Jeśli przeszłość cię nie za­dowa­la, za­pom­nij o niej. 
Wy­myśl so­bie inną his­to­rię życia i uwierz w nią. 
Pa­miętaj tyl­ko te chwi­le, kiedy udało i się do­piąć ce­lu. 
Poczu­jesz siłę, by osiągnąć to, cze­go pragniesz." 

Paulo Coelho

Marna sztuka być silnym kiedy wszystko idzie gładko, po Twojej myśli.
Prawdziwą siłą woli można wykazać się dopiero gdy w oczy wieje wiatr, los jakby
sprzysięga się przeciwko Tobie,
kłody o które się potykasz po części sam sobie pod nogi rzuciłeś, a w zasięgu
Twego wzroku nie ma nikogo, kto pomógłby Ci utrzymać równowagę.
W chwilach osobistej trwogi jedynie Twoja własna wiara w Twoją własną siłę jest w stanie
uratować Cię przed upadkiem.

Pomimo tych metaforycznych kłód, konsekwentnie realizuję to co postanowiłam. 
Co obiecałam sobie. 
Z zaciśniętymi zębami, szklanymi oczami i skołatanymi nerwami idę do przodu starając się już nie patrzeć wstecz. 
Poniekąd powód do dumy ;)


Dziś robię przerwę od nauki, czytania itd. 
Pora zabrać się za farsz na pierogi. 
Zawsze robiła to babcia, a później ja robiłam ciasto i we trójkę z mamą lepiłyśmy.
W tym roku od a do z muszę zrobić to sama. 
Mam nadzieję, że babcia pokieruje moimi dłońmi, bo tak pięknie jak Ona, nie zawijał brzeżków nikt ;]
Wypadałoby też okna umyć, ale to jeszcze przemyślę :P


Miłego dnia! :D

Na takiego zwyczajnego omleta naszła mnie ochota.
Dodałam jednak jakiś zimowy akcent, w końcu wczoraj pierwszy dzień zimy był! 
Najkrótszy dzień roku już za nami :P








Korzenny omlet z kaki, sezamem, rodzynkami, miodem kasztanowym
Mandarynka

2 jajka
40g mąki pszennej razowej
Kilka kropli soku z cytryny
Łyżeczka przyprawy korzennej
Łyżeczka (łącznie): cynamon, kakao, pieprz, sól himalajska, imbir, gałka
Szczypta sody oczyszczonej
Stewia

Masło ghee do smażenia
Kaki, prażone nasiona sezamu, miód kasztanowy, rodzynki

Białka ubijamy na sztywną pianę z sokiem z cytryny.
Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy po jednym żółtku, krótko ubijamy.
Przesiewamy mąkę, sodę, przyprawy, stewię, mieszamy delikatnie, ale bardzo dokładnie łyżką.
Smażymy na rozgrzanej patelni na niewielkiej ilości masła ghee pod przykryciem na wolnym ogniu ok. 7 min. Po tym czasie zsuwamy na talerz, nakrywamy talerz patelnią, wrzucamy na nią omlet i dosmażamy jeszcze kilak minut.
Podajemy z dodatkami.

Pam. 


niedziela, 21 grudnia 2014

526. Karobowe naleśniki z bananową ricottą i ziarnem kakaowca z aronią i tahini

Dziękuję bardzo za wszystkie wczorajsze komentarze, jesteście niezastąpieni :)
Spokojnie, zapasy dobrego nastroju mam, teraz nie tak łatwo mi go zepsuć z dnia na dzień ;P
Zwyczajnie luźno podzieliłam się taką tam życiową refleksją.
A że Świąt dla mnie (i z tego co zauważyłam nie tylko dla mnie) nie ma, nie znaczy, że smutam ;]

Wczoraj byłam jeszcze raz rzucić okiem na moje mieszkanie, żeby już dokładniej rozplanować
co trzeba będzie kupić, jak poustawiać. Tym się teraz ekscytuję i nie mogę doczekać.
Nawet te całe kartony itd. nie są takie straszne :P

A na dodatek moja ukochana grupa odwołała jutrzejsze zajęcia,
dzięki czemu nie muszę wagarować, a oficjalnie mam wolne :D


Znów niegrudniowe śniadanie, ale co począć jak mam na coś takiego ochotę :P
A słój aronii sam się nie opróżni, na co nie narzekam ;D
Uwierzcie mi, to były zdecydowanie, bez wahania NAJLEPSZE naleśniki jakie jadłam.
I jedno z najlepszych śniadań.
Kto nie jadł aronii z tahini i karobem, nie wie co traci. A ricotta i banan pasują do nich idealne.






Karobowe naleśniki z bananową ricottą i ziarnem kakaowca z aronią i tahini
Pomelo

Przepis:

45g mąki gryczanej
Łyżka karobu
Jajko
150 ml płynu (mleko+ woda)
Szczypta soli himalajskiej

Ricotta+ jogurt naturalny+ kawałek banana + ziarno kakaowca
Aronia, tahini
Pomelo

Jajko ubijamy połową płynu.
Przesiewamy mąkę, sól i karob, ubijamy dolewając resztę płynu
Przykrywamy, odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy na rozgrzanej patelni do naleśników, podajemy z dodatkami.

Pam.


sobota, 20 grudnia 2014

525. Kasza jaglana karmelizowana z cytrynową dynią z laskowymi, żurawiną, kakaowcem, tahini

Wiem czego mi brakuje, czego potrzebuję i staram się do tego dążyć. 
Potrzebowałabym też normalnej rodziny, takiej jak z absolutnie niewygórowanych wyobrażeń,
ale na to nie mam co liczyć.
Nieświadome dziecko z zamydlanymi oczami. Z umiejętnością przenoszenia się w swój świat marzeń.
Tak było łatwiej.
Na szczęście zaczynam kontrolować chociaż to, co ode mnie zależy.
Nie chcę tych Świąt...

Teoretycznie do poniedziałku mam jeszcze zajęcia, ale zdaje się, że na ,,teoretycznie" przystanę.
No to mamy wolne. Też teoretycznie wolne.

Udanego weekendu Wam życzę, 
nie zwariujcie w tym całym świątecznym szale i amoku i przede wszystkim 
wypocznijcie :)

Ale to było dobre :]
Jesienne z letnim akcentem.
Zimowa tu tylko czekoladka adwentowa :P








Kasza jaglana karmelizowana z cytrynową dynią i cynamonem z laskowymi, żurawiną, kakaowcem
Mango

Przepis:

65g kaszy jaglanej + 1 i 1/2 szklanki wody
Łyżeczka masła ghee
Łyżka miodu kasztanowego
Szczypta soli himalajskiej
Szczypta (spora) cynamonu
Kawałek dyni
Sok z 1/2 cytryny

Orzechy laskowe, suszona żurawina, ziarno kakaowca, tahini
Mango

Dynię kroimy w kostkę, zalewamy sokiem z cytryny, odstawiamy (np. na noc)
Kaszę prażymy na suchej patelni ok. 2 minuty, wrzucamy na wrzącą wodę, gotujemy ok. 12 min.
Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy miód, wrzucamy dynię wraz z sokiem z cytryny i karmelizujemy kilka minut. Wrzucamy kaszę i smażymy jeszcze chwilę.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

piątek, 19 grudnia 2014

524. Bułka z PB i aronią, jogurt z musem: kiwi, awokado, gruszka

Wiele nowych, kolejnych pomysłów mi się zrodziło.
Planów na swoje działania, zmiany, czas, na siebie.
Muszę je tylko rozsądnie rozplanować w czasie, bo oczekując zbyt wiele
zdążę się jedynie szybciutko wypalić i stracę motywację.
Ostatnio tak dobrze w tak wielu kwestiach przekonałam się, że metoda
małych kroczków jest najskuteczniejsza. I tym razem postawię na nią. Byle do przodu.
Raz na zawsze koniec z odgórnym zakładaniem, że mi to się nie uda, że ja tak nie mogę,
że nie dam rady, że nie potrafię.
Absolutnie destrukcyjne myślenie wygaszamy ;]
No i najpierw najważniejsze sprawy świąteczno- naukowo- mieszkalne muszę ogarnąć :P

Życzę Wam wspaniale spędzonego czasu podczas wszystkich Wigilii klasowych, 
dla niektórych to już ostatnia.
Szczery uśmiech i kilka ciepłych słów mają moc wprawiania drugiego człowieka w fantastyczny nastrój :)

Śniadanie proste i smaczne.
Lubię takie ostatnio i to bardzo :)








Bułka z masłem orzechowym, twarogiem, aronią, wiórkami
Jogurt naturalny z musem: kiwi, gruszka, awokado z ziarnem kakaowca

Wydaje mi się, że przepis w tym przypadku jest zbędny.
Taki domowy a'la Muller Froop ;P


PS. Odkąd dostałam już dobrych kilka tygodni, jak nie miesięcy temu anonimowy komentarz, za każdym razem, gdy sięgam do lodówki po twaróg, nie mogę przestać się uśmiechać.
Zawsze po głowie chodzi mi wtedy ,, ty zawsze wszędzie pchasz ten twaróg" xD
I za każdym razem mam ochotę takie danie zadedykować owemu Anonimowi ;]
Pam.