piątek, 2 stycznia 2015

536. Korzenne scones z jabłkiem i bakaliami, koktajl marchewkowo- mandarynkowy

Nowy rok rozpoczęłam od znalezienia 20 gr na ulicy.
Jakbym tak codziennie znajdowała po 20 gr to w rok uzbierałoby się trochę kaski.
Jakieś... 73 zł. Całkiem sporo. ;P

Zaczynam dziś zwozić rzeczy do mieszkania.
I tylko zwlekam z ostatecznym przeniesieniem. Bo jeszcze meble nie przyszły, bo najpierw trzeba internet zamówić, bo to, bo tamto.
A tak naprawdę chcę jeszcze jedną noc spędzić w swoim zagraconym, i tak nieprzypominającym już w niczym ,,mojego" pokoju.
I jeszcze jedną i jeszcze choć jedną.
Zjeść z tatą kolację, zagotować mu mleko, zapukać do pokoju mamy, usiąść wspólnie choć chwilę.
Tak przypuszczałam, że im bliżej, tym większe sentymenty mnie zaczną łapać.
Ale słowo się rzekło. A takie rozterki wydaje mi się, że są zupełnie normalne.
Tymczasem jadę po swoje własne domestosy, papiery toaletowe itd.
Życzcie mi powodzenia ;D



Wiele z Was ostatnio kusiło scones'ami, a ja robię je zdecydowanie zbyt rzadko.  
Moje najlepszy jak dotąd :)








Gryczane korzenne scones z jabłkiem, żurawiną, laskowymi
Jogurtowo- mleczny koktajl marchewkowo- mandarynkowy z karobem i kakaowcem

Przepis:

Scones:

20g mąki pszennej razowej
40g mąki gryczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Łyżeczka przyprawy korzennej
Łyżeczka: kakao, imbir, pieprz, cynamon
Szczypta soli hoimalajskiej
Stewia
Pełna łyżka jogurtu naturalnego
Łyżka mleka
Łyżka masła ghee (zimnego)

1/4 jabłka
Garstka żurawiny suszonej
Garstka orzechów laskowych

Mąki, proszek, sodę, sól, stewię i przyprawy przesiewamy do miseczki.
Dodajemy masło i ucieramy jak kruszonkę, dodajemy jogurt, mleko, mieszamy dokładnie łyżką, zagniatamy dłońmi. Jabłko kroimy w baaardzo drobną kostkę, dodajemy do ciasta razem z orzechami i żurawiną, krótko zagniatamy, formujemy 2 bułeczki. Pieczemy 15-20 min w 180 stopniach.
Podajemy z dodatkami.

Koktajl:

Jogurt naturalny (nie wiem ile dałam ok 1/2  kubeczka 180g)
Mleko do pożądanej konsystencji (ok 100ml)
2-3 nieduże mandarynki
Mała marchewka

Karob i ziarno kakaowca do posypania

Marchewkę ścieramy na drobnych oczkach, mandarynki obieramy, blendujemy z jogurtem dolewając mleko.

Pam.

29 komentarzy:

  1. Powodzenia ;) Będzie dobrze;)

    Ładna deska ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten koktajl intryguje jeszcze bardziej niż scones ;) trzymam kciuki za udaną przeprowadzkę ; D ale naciesz się jezzcze rodzicami ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwsze dni, może tygodnie będą z pewnością niełatwe, ale zobaczysz, że to na pewno przyniesie korzysci także :)
    gryczane scones to genialny pomysł, uwielbiam te bułeczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia z calą przeprowadzką, zakupami itp. ;) Pysznie wyglądają te scones z tym koktajlem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kurcze, jeszcze ich nie jadłam, a ty się dołączyłaś do grona sconsowych kusicieli.. i jak tu żyć?
    mnie też chwytały takie chwile, i zwątpienia, i chęci zatrzymania czasu, i cofnięcia decyzji.. i do teraz tak mam, szczególnie wtedy, kiedy wracam na wolne dni do domu.. twój pokój, chociaż może już go tak nie przypominać, zawsze będzie twoim pokojem, i to w nim będziesz się czuć najbezpieczniej..
    powodzenia na dziś! chemiczne artykuły i te bzdety higieniczne są najgorszym ustrojstwem do kupienia haha:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, masz rację :) . Jedynie ,,mój pokój" nie będzie zawsze moim pokojem, bo dom sprzedaliśmy, rodzice też się wkrótce wyprowadzą i Bóg wie co tu będzie :P

      Usuń
  6. Uwielbiam scones i także jadam je zdecyowanie zbyt rzadko! Muszę jeszcze zrobić w korzennych smakach puki mi się przyprawa nie skończyła! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja się dziwię sobie, że jeszcze nie zrobiłam tych scones, jeju w korzennych smakach na pewno są przepyszne! muszę je wreszcie upiec, no nie ma innej opcji :D
    no i życzę powodzenia na zakupach!

    OdpowiedzUsuń
  8. kompozycja całości to po prostu rewelacja!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, no zaczęły się u Ciebie "prawdziwe" zakupy :D Powodzenia!
    A scones w końcu muszę zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  10. kochana nie było mnie tu u Ciebie chyba z dnia dni dlatego życzę Ci wszystkiego najwspanialszego w Nowym roku! ;**
    no i powodzenia w przeprowadzce, poradzisz sobie, na pewno. POczątki zawsze sa cięzkie,a później będzie już tylko lepiej :)
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  11. no właśnie! ja też zbyt rzadko je piekę, a tak bardzo je lubię, że to aż grzech :D
    powodzenia ! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra, dobra, dobra, a ja mam pytanie ;P Jak już tę marchew zmiksowałaś, to były takie drobne wiórki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm.... Moooże coś tam było, ale koktajl był dość rzadki przez sok z mandarynek i mleko, więc, że tak do ujmę gładko wchodził przez słomkę :P

      Usuń
  13. Sconesy zapewne boskie, ale jeszcze bardziej zachwycił mnie koktajl! :D Zdecydowanie do spróbowania :) Powodzenia z przeprowadzką, wcale Ci się nie dziwię, że zaczęły Cię łapać sentymenty, w końcu zamykasz pewien rozdział w swoim życiu. Ale dasz radę, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozstania są trudne, ale przychodzi taki czas, kiedy trzeba wyfrunąć z gniazda. Podejrzewam, że Twoje będzie wypełnione dobrocią i na pewno będziesz się tam dobrze czuła. A rodziców zawsze można odwiedzać, nie? :D
    Jeszcze NIGDY nie robiłam scones. wstyd i hańba!

    OdpowiedzUsuń
  15. "Grosz do grosza..." :D Sconesy znowuuuu widzę! Muszę upiec, bo zaraz jeszcze mi się zaczną śnic :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Scones wyszły Ci fantastycznie! Koktajl skomponowałaś świetnie :)
    Ostatnie chwile w dawnym domu są najgorsze, ale zobaczysz, że wszystko skończy się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śniadanko przepyszne ale koktajl najbardziej zgarnął naszą uwagę :D
    Trzymamy kciuki aby przeprowadzka i zaaklimatyzowanie się w nowym własnym mieszkanku się powiodło :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Idealne rozpoczęcie roku, gdyby tak codziennie znajdować pieniądze na ulicy...:D
    Powodzenia z przeprowadzką, na pewno mimo wszystko wyjdzie Ci to na dobre!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Już chyba wiem co zjem niedługo na śniadanie! Wyglądają przepysznie i jeszcze takie dodatki mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Koktajl mnie zainteresował :D hehe dzięki za przypomnienie o ziarnie kakaowca :D Leży sobie w mojej szafce a ja o nim zapomniałam ;p Niedobra ja :D

    OdpowiedzUsuń
  21. w takim razie powodzenia kochana <3 !

    OdpowiedzUsuń
  22. zawsze jak je gdzieś widzę, mam takie same odczucia jak Ty, że nie często je jadam ;) skoro domestosy się już kupują to pewnie za nie długo pierwsza noc w nowym mieszkanku :D

    OdpowiedzUsuń
  23. nie ma że boli, jutro robię scones !!!! :D powodzenia w tym całym zamieszaniu z przeprowadzką, na bank sobie świetnie poradzisz :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Sprawdza się stare porzekadło, że w głębi serca człowiek na zawsze pozostaje dzieckiem. Jestem pewna, że od teraz każda wizyta w domu rodzinnym będzie dla Ciebie wyjątkowa :)
    Powodzonka życzę oczywiście! :*

    OdpowiedzUsuń
  25. jakie śliczne scones *.* a ci powiem ze ja zawsze czekam na to 'naczynie' drewniane, uwielbiam jak jesz na nim śniadanie ;D
    Super że się przeprowadzasz! A jakiej wielkości? Bierzesz ze sobą psa? Moja siostra też się wyprowadziła z chłopakiem, strasznie dziwne uczucie, oprócz profitu w postaci przejęcia jej 3 razy większego pokoju ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolejna kusi tymi scones! :D Muszę je zrobić. Mam nadzieję, że zakupy były owocne :D A tak zacząć rok...zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń