poniedziałek, 5 stycznia 2015

539. Słonecznikowe placki z żurawiną z kaki, melasą i słonecznikiem

Kawał dobrej roboty.
Mieszkanie przypomina już miejsce, w którym można czuć się dobrze.
Zaczyna to być moje miejsce. O dziwo nie czuję się tam obco.
Tak jakoś niewytłumaczalnie już czuję się z nim związana.
Może dlatego, że sama do niego wszytko wybrałam, kupiłam, z tatą meble złożyłam.
Może dlatego, że tak bardzo się w to zaangażowałam spychając na dalszy plan swoje
dotychczasowe dziwactwa, schematy, porządki.
Zostały jeszcze do transportu ciuchy, jedzenie, tegoroczne podręczniki, kanapa i bieżnia.
Zoyka pod pachę i wyfruniemy.


Nie wiem co to się stało, czy Wam się naleśnikowa sobota z naleśnikową niedziela pomyliły, 
ale chyba ze sto placów u Was wczoraj widziałam. 
Takiej ochoty nabrałam, że i ja usmażyłam :P








Słonecznikowe placki z żurawiną z kaki, melasą trzcinową, słonecznikiem i jogurtem

Przepis:

20g mąki z brązowego ryżu
20g mąki ze słonecznika
15g mąki pszennej razowej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Jajo
4-5 łyżek mleka
Garstka suszonej żurawiny

Olej kokosowy do smażenia
Kaki, melasa z trzciny cukrowej
Prażony słonecznik, jogurt naturalny

Jajko ubijamy. Przesiewamy mąki, proszek, sodę, ubijamy. Dodajemy mleko do odpowiedniej konsystencji, mieszamy. Wsypujemy żurawinę, mieszamy i odstawiamy na noc do lodówki pod przykryciem. Rano smażymy placki na niewielkiej ilości oleju kokosowego z obu stron. Podajemy z dodatkami. 

Pam.




36 komentarzy:

  1. Też wczoraj zauważyłam, że sporo osób smażyło wczoraj placki, dlatego tak jak ciebie i mi przyszła na nie ochota dziś :D
    Ale moje placki to nigdy nie dorównają twoim grubaskom :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jutro po południu mam transport taki ostateczny, kanapę przewiozą, ale nie wiem czy jeszcze nie wrócę do domu na noc :P

      Usuń
  3. Mąka ze słonecznika - do kupienia!
    a co do miodu wczorajszego, to mam jakiś inny, ale zapewne słoiki mają identyczne haha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha, racja, jakaś plackomania wczoraj była:D i dobrze, że ją kontynuujesz, bo placuszki pierwsza klasa:)
    w jakiej dzielnicy wynajmujesz kawalerkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile to jest kawalerka, i o ile ją wynajmujesz oczywiście haha

      Usuń
    2. Nie wynajmuję i to nie kawalerka xD
      Na pograniczu Redłowa z Orłowem. Jedna brama otwiera się na jedną dzielnicę, drugi wjazd jest od drugiej :P

      Usuń
  5. No i tymi plackami przebiłaś wszystkie wczorajsze, bo takich grubych to nikt nie smaży xd
    I tak trochę zazdroszczę Ci tego własnego zakątka, fajnie, że tak szybko udało Ci się usamodzielnić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I tak to Ty zasługujesz na tytuł plackowej mistrzyni ;D
    A z mieszkaniem to idziesz jak burza! Na pewno świetnie będzie wyglądać w twoich czterech kątach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie próbowałam jeszcze tej mąki, ale z tego co widzę, puchate placuszki wychodzą :)
    Twoje miejsce, Twoja praca i serce, które w to wszystko włożyłaś - wszystkiego dobrego na nowym :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie widziałam u nikogo takich grubasków! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie puchate! :o Fajnie, że dobrze się czujesz w nowym miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pulchne :) Chciałabym spróbować tej mąki ze słonecznika!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmiksowałaś na mąkę ziarna słonecznika, czy kupiłaś gotową mąkę?
    A placków tak grubych jeszcze nie udało mi się zrobić!
    ps. Odpowiedź do twojego pytania - ferie rozpoczynam z początkiem lutego XDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśliłam się, hihi :P
      Jakby zmiksować ziarna słonecznika to by wyszło masło, odtłuszczają jakoś ziarno i sprzedają za fortunę, kupiłam gotową mąkę.

      Usuń
    2. A czuć smak słonecznika czy niekoniecznie można wyczuć? :)

      Usuń
    3. Ma bardzo specyficzny smak. Czuć, może nie smakuje jak pestki słonecznika, ale coś jest wyczuwalne. Smak zawsze trudno określić :P

      Usuń
  12. Pamiętamy, że jak my wprowadzałyśmy się do mieszkania to kiedy powiesiłyśmy własne ulubione firanki i obrusik na stoliku to poczułyśmy się jak u siebie :)
    Naszła nas ochota na kaki :) Byłoby to fajne urozmaicenie kiedy ciągle je się cytrusy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak ćwierkają ptaszki, że podobno pierwsza noc jest najważniejsza, spokoju zatem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak się cieszę, że przeprowadzka w najlepszym porządku! Najważniejsze, że dobrze się tam czujesz :)
    Placuchy muszą się pojawić i u mnie! Najlepiej w takiej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja dopiero dziś się mogłam naoglądać tych wszystkich placków i tak mi narobiliście ochoty, że jutro innego śniadania sobie nie wyobrażam! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pochwalisz się mieszkaniem? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapewne przez to, że tak długo szykowałaś te mieszkanie i włożyłaś w nie tak wiele pracy to czujesz, że jest Twoje, a nie jak u kogoś, jak taki 'intruz'. Oby jak najlepiej się Tobie tam mieszkało! :)
    Możesz się z nami pochwalić efektami, bo sporo czytaliśmy o przygotowaniach, także chwal się ;>

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie te placuszki do mnie prxemawiają <3 Z czasem pewnie bedziesz czuła się tam juz totalnie komfortowo :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Pam wszystko tak pięknie podałaś! Zastanawiam się czy też tak masz, że jak już jesz te placki to potem się cała upaćkasz - ja zawsze haha :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mam ochotę na kaki teraz ! :D
    Bardzo sprawnie Ci ta przeprowadzka idzie, ja zaczęłam remont pokoju w wakacje a jeszcze nie do końca wykończony jest XD

    OdpowiedzUsuń
  21. ale wyszły puchate i grube! pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Marzy mi się by odwiedzić Cię w twoim nowym mieszkaniu :)
    życzę Ci byś czuła się w nim jak najlepiej :)
    placki mistrzowskie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pycha, jakie grube!:D Zatęskniłam już za kaki:(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ponoć pierwszy sen w nowym miejscu się sprawdza :D A placuchy masz hipegrube i pewnie hiperpyszne :D Myślałam, że to sos czekoladowy, taka ciemna ta melasa ;)
    Czekamy na zdjęcia Twojego nowiutkiego M2 :D

    OdpowiedzUsuń
  25. pyszne grubaski :3 to super że się dobrze czujesz w nowym, a jakiej jest wielkości?:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Alllleeee bym kaki teraz zjadła! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądają bardzo apetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń