niedziela, 1 lutego 2015

566. Pampuchy z jogurtem, cynamonem, cukrem trzcinowym, płatkam, rodzynkami i jabłkiem

Cały wczorajszy dzień poza domem, a wieczorem nogi bolały mnie jak po ostrym treningu.
W końcu zobaczyłam nowe mieszkanie rodziców. Podoba mi się baardzo, ale wolę MOJE :D
Odkryłam, że zdecydowanie już wyrosłam z Ikea, do której kiedyś przyciągały mnie różnokolorowe świeczki i wazoniki. Nie mam daru do ,,opisywania dzionka", ale było na prawdę miło :]

Został mi już tylko egzamin ze statystyki w przyszły poniedziałek i o ile wszyscy wiemy, że to będzie najtrudniejszy z całej sesji, o tyle nie do końca wiem jak się do tego uczyć. Zakuwać teorii raczej nie ma co. Zadania porobię, ale już na trochę większym luzie.
Pora odsapnąć. Dziś mózgowy reset :D

Udanej niedzieli :)

Wreszcie trochę luzu, a jako, ze od dawna już chodziło za mną coś drożdżowego
nie wyobrażałam sobie dziś innego śniadania niż właśnie z drożdżami.
Padło na robione przeze mnie zaledwie raz pampuchy. 






Pszenno- gryczane pampuchy z jogurtem, cynamonem, cukrem trzcinowym, płatkami migdałów, rodzynkami i jabłkiem

Przepis:

40g mąki pszennej pełnoziarnistej
45g mąki gryczanej
50ml ciepłej wody
10g świeżych drożdży
1/2 łyżeczki cukru trzcinowego
Szczypta soli himalajskiej
Łyżeczka masła ghee




Jabłko
Jogurt naturalny, cukier trzcinowy
Prażone płatki migdałów, cynamon, rodzynki

Łyżkę mąki pszennej mieszamy z pokruszonymi drożdżami i cukrem. Dodajemy część ciepłej wody i odstawiamy przykryte na 15 minut. W reszcie ciepłej wody rozprowadzamy masło. Pozostałe mąki przesiewamy do miseczki, dodajemy rozczyn, wodę z masłem i mieszamy dokładnie drewnianą łyżką do połączenia składników, a po tym wyrabiamy chwilę mikserem i zagniatamy ciasto ręcznie. Przykrywamy folią spożywczą i talerzykiem i odstawiamy na noc do lodówki. Rano formujemy kule, odstawiamy na 10 minut. W tym czasie zagrzewamy wodę w garnku do parowania i parujemy kluski ok. 15 min.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

25 komentarzy:

  1. A w Wielkopolsce to się na pampuchy mówi pyzy i zazwyczaj je się je na słono, z mięsem i sosem. Ot, takie moje wspomnienie obiadów z dzieciństwa :D
    No i przyda Ci się taki reset, całkowity odpoczynek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokłądnie ! :D Białe pyzy z ciemnym sosem! Jeden z naj. obiadów na świecie!

      Usuń
  2. mnie Ikea zawsze ciągnęła nie kolorami, tylko właśnie tym minimalizmem (styl skandynawski to chyba synonim słowa ,,ideał"). no i wiadomo- nie ma jak U SIEBIE ;)
    ej, aż za dobrze wyszły Ci te kluski, zazdro .-.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje wspomnienia z pampuchami są takie, że zawsze były z dużą ilością śmietany i cukru, a w środku było nadzienie truskawkowe albo jagodowe. Uwielbiałam to danie. Przypomniałaś mi o nich i chyba będę musiała jej jakoś wykombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O pampuchyy mnie tez nogi bolaa oj bola po studniowce hihi :) sniadanko smacznee<3

    OdpowiedzUsuń
  5. O pampuchyy mnie tez nogi bolaa oj bola po studniowce hihi :) sniadanko smacznee<3

    OdpowiedzUsuń
  6. kluski na parze pamiętam z dzieciństwa - już wieki ich nie jadłam, ale teraz - widząc Twoje śniadanie, będą 'ciągle za mną chodzić' :D na pewno zrobię - pysznie podane! :)
    odpocznij, przyda się relaks ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo, zawsze mama mi robiła, zawsze były jedzone ze śmietaną i jagodami, pycha :D chyba będę musiała jakąś swoją wersję wykombinować ;p

      Usuń
    2. i ja też je właśnie tak wspominam-kluski na parze, najlepiej puste w środku i oblane musem truskawkowym albo z masłem i cukrem :)

      Usuń
    3. Czytam Wasze komentarze i chyba jestem jedyną, która nigdy nie jadła pampuchów na obiad. Ba, ja dzisiaj po raz drugi w życiu te buły jadłam! :D

      Usuń
  7. Oj też bym zjadła pampuchy *.* Najlepiej z sosem malinowym i słodką śmietanką :)
    Statystyki chyba najlepiej uczyć się rozwiązując zadania :) Wkuwanie teorii jest dla mnie trochę bez sensu :P Ja na szczęście byłam zwolniona z egzaminu, ale z tego co pamiętam był właśnie teoretyczny - same definicje, ble ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Drożdżowe śniadania mogłabym jeść i jeść :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pampuchy. Uwielbiam je !!
    To miłego odpoczynku, przyda Ci się bo z tego co widzę to Twój mózg na najwyższych obrotach ciągle ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają genialnie! Też w sumie mam ochotę na coś drożdżowego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O ja ! Pampuchy ! mi się zawsze kojarzą z przedszkolem ! serwowane z masełkiem i cukrem były najlepszym obiadem na stołówce ! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Statystyka nie jest łatwa, ale skoro ja ją zaliczyłam, to ty też dasz radę.
    Zazdroszczę własnego w 100 % mieszkania, czterech kątów już na całe życie :)
    Wszelkie kluchy, pampuchy wielbię z całego serca, a zwłaszcza z cynamonem

    OdpowiedzUsuń
  13. My najchętniej takie śniadania polewałybyśmy litrami jogurtu naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepsze pampuchy robiła moja babcia, już zapomniałam ten smak! Chyba muszę się zabrać za takie drożdżowe śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ikea... Wiesz, jeździłem do takiej do Warszawki aż, kilka ładnych lat temu, od wielkiego meblowego gwizdu, i tam się dopiero zaczynało. Pół dnia spędzone w wielkim ogromnym sklepie, gdzie były placyki zabaw (chyba żeby dzieci z nudów nie pomarły xd), takie koła do utrzymywania równowagi, mnóstwo miejsc do ukrycia przed rodzicami... O dzięki za wspomnienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Teraz kiedy mam parowar i mogę je zrobić to ciagle zapominam! Nosz...

    OdpowiedzUsuń
  17. takich tradycyjnych pampuchów nie jadłam odkąd byłam dzieckiem i stwierdzam, że to obciach- jutro robię z Twojego przepisu! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Statystyka ? o matko, ja mam ją teraz na matematyce -.- Ale właśnie dzięki zadaniom można to ogarnąć jakoś xD

    Pampuchy ( u mnie są to buchty ^^) uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  19. PAAAMPUUUCHYYY! <3 Moja babcia robi najlepsze! ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Cynamonowych jeszcze nie probowalam! Musze to zmienic :D

    OdpowiedzUsuń