poniedziałek, 2 lutego 2015

567. Drożdżowe naleśniki z serkiem, dżemem malinowym, awokado, cytrynową tahini i pomelo

567 pokaźny numerek :]


Kolejny raz przekonałam się, że spontaniczność popłaca.
Korzyści przynosi i warto odważnie wypowiadać słowa.
Zwłaszcza gdy chodzi o własne marzenia.
Poznaję siebie, nie poznając własnego zachowania.

                                      Miłego tygodnia Wam życzę w poniedziałek :D



Korzystając z otwartych drożdży, znów pojawiają się w śniadaniu.
Drugie podejście do naleśników z ich udziałem.
Muszę robić takie częściej :)
A pomysł Nimhe na połączenie cytryny z tahini sprawił, 

że stała się ona moim kulinarnym guru ;D








Drożdżowe naleśniki z serkiem, dżemem malinowym, awokado, cytrynową tahini i pomelo

Przepis:

50g mąki pszennej razowej
Szczypta soli
Szczypta cukru trzcinowego
Jajko
200ml płynu (mleko i woda)
10g drożdży
Łyżeczka masła ghee

Kremowy serek naturalny
Dżem malinowy
Pomelo, awokado
Tahini i sok z cytryny

Drożdże, cukier i łyżkę mąki mieszamy z kilkoma łyżkami ciepłego płynu, przykrywamy i odstawiamy na 15 minut.
W reszcie ciepłego płynu rozprowadzamy masło ghee.
Jajko bełtamy, dodajemy letni płyn z masłem, ubijamy, przesiewamy mąkę i sól, ubijamy.
Dodajemy rozczyn, dokładnie mieszamy.
Przykrywamy folią i talerzykiem i chowamy na noc do lodówki.
Smażymy rano na patelni naleśnikowej.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

20 komentarzy:

  1. Muszę spróbować drożdżowych naleśników *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo, u Ciebie też dziś drożdżowo! muszę w końcu zrobić naleśniki na drożdżach! :) świetnie je podałaś i potwierdzam - tahini z cytryną jest obłędne ! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłego tygodnia Tobie również, daj czadu na tym egzaminie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tahini i cytryna to rzeczywiście świetne połączenie, często robię taki sos do warzyw :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spontaniczność jest najlepsza i często wychodzi nam na dobre! :)
    Obłędne naleśniki. Lubię sposób, w jaki je układasz - chyba kiedyś to zgapię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają przepysznie! Muszę wypróbować to tahini z cytryną! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdjęcie- przepadłam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cytrynowej tahini koniecznie muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha też się napatrzałam na tą cytrynową tahini i też mam zamiar ją wypróbować, choć nie przepadam za cytryną, ale co tam i tak spróbuje ;p drożdżowe, drożdżowe, drożdżowe są gdzieś tam na mojej 'liście' śniadań do zrobienia ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. o jaaaa...ale mi narobiłaś ochoty na naleśniki <3
    no i to tahini z cytryną..niezwykle intrygujące połączenie ! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fakt, piąteczka za naleśniki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. u Ciebie jak zwykle pysznie i niebanalnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. musze wypróbować tego połączenie, brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro tak zachwalasz tym tahini , to i mi, miłośnikowi przeróżnych wersji smakowych nie wypada odmówić :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Drożdżowe naleśniki jeszcze przede mną, ale po takiej rekomendacji i tak pięknej prezentacji skuszę się chyba szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Takich naleśników to jeszcze nie jadłam ;) Muszę poeksperymentować z drożdżami!

    OdpowiedzUsuń