wtorek, 3 lutego 2015

568.Surowa gryczanka wanilia- awokado z kokosem, pomelo, nerkowcami, kiwi, malinami

Wychodzę przed północą na balkon.
W lekkiej pidżamie, w ciemności, w zimnie.
Kilka płatków śniegu opada tak powoli. Nigdzie im się przecież nie spieszy.
Niebo rozgwieżdżone jak nigdy, a może jak zawsze, tylko nie zwracałam na to uwagi.
Przez mgłę swojego oddechu próbuję rozpoznać konstelacje.
Zawsze marzyłam o balkonie. Marzenia się spełniają.
Pełnia się zbliża, a ja mam ochotę zawyć do księżyca.
Wydać dźwięk, ale nie wiem jakie mogłabym mu nadać znaczenie.
Wodzę wzrokiem. Rozglądam się.
Tęsknię nie wiem do czego. Szukam nie wiem kogo.
W nocy wszytko jest inne.
Dobrze żyć, nie wegetować. Dobrze czuć.

Tak nostalgicznie się zrobiło ;D
Ale słońce już dawno wstało (dzień już taki długi)
więc życzę Wam miłego wtorku :*

Od jakiegoś czasu mam ochotę na surową gryczankę, ale zawsze zapominam zalać kaszę wodą, dlatego wczoraj zalałam ją już o 14 :P
Moją ulubioną wersją jest karobowo- bananowa i taką chciałam zrobić i tym razem, 

ale trzymając w ręku awokado pomyślałam sobie dlaczego nie.
Takiej wersji jeszcze u nikogo nie widziałam, a dzięki awokado 

krem wyszedł wyjątkowo... kremowy :P 
Staje na podium razem z bananową wersją :]
Dałam tyle awokado ile miałam- ok 80g następnym razem dam więcej :D










Surowa gryczanka wanilia- awokado z malinami, suszonym kokosem, kandyzowanym pomelo, nerkowcami 
Kiwi

Przepis:

70g niepalonej kaszy gryczanej
Szklanka zimnej wody
ok. 1/2 mocno dojrzałego awokado
1/2 laski wanilii
Szczypta soli himalajskiej
Stewia
Łyżeczka soku z cytryny

Suszony kokos, kandyzowane pomelo, nerkowce
Kiwi, maliny mrożone

Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą i zalewamy szklanką zimnej wody, odstawaimy na kilak godzin.
Kaszę odcedzamy i blendujemy z awokado, cytryną, stewią, solą i ziarenkami wanilii (ja dałam też kawałek samej laski).
Odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Rano podajemy krem z dodatkami.

Pam.

22 komentarze:

  1. Też właśnie zapominam zawsze zalać kaszę wodą... Trzeba w końcu to nadrobić, Twoja wersja gryczanki bardzo mi się podoba :)
    Kochana ta Twoja nostalgia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też od jakiegoś czasu mam ochotę na gryczankę i mam dokładnie ten sam problem. Zapominam zalać kaszy na noc xD

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł na dodanie awokado - musiała być idealnie kremowa, zresztą widać to już na zdjęciach :) poza tym, przepysznie podana!

    OdpowiedzUsuń
  4. tak kolorowo na talerzu i w miseczce, aż latem mi zapachniało jakoś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, no to ją wymoczyłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale dawno jej nie jadłam! Chyba niedługo taką zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem fanką awokadowych śniadań :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze zdobyć tę kaszę i zrobić sobie takie śniadanie, koniecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Awokado i wanilia to może być zaskakująco dobre połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kandyzowane pomelo? Nawet nie wiedziałam, że można takie dostać :D I to jest problem z lodówkowymi śniadaniami, że trzeba o nich pomyśleć zanim się ma na nie poranną ochotę :D Ale krem musiał być obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne kolory w Twoim śniadaniu ! bardzo do siebie pasują ! :D
    a gryczanka jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. i dokładnie z tego samego powodu ja nie mogę zaspokoić swojej ochoty na tę kaszę ;p i zawsze sobie obiecuję, że zaleję ją rano zaraz po śniadaniu, żeby wieczorem przygotować, ale zapominam, chyba sobie zapiszę ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. ale cała kompozycja ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z kolei bardzo lubię kakao-banan, ale nawet ukrywać nie będę, że chętnie bym z wanilią spróbował ;)
    Ha, kiedyś marzyłem o zielonym balkonie, i tak - marzenia się mogą spełniać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Pysznie! To awokado na pewno dodało tej świetnej konsystencji! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale tutaj kolorowo dzisiaj! :D i maliny jak na nazwę bloga przystało! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie połączenie smaków musiało się udać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie cudowne kolory, aż chce się na zdjęcia patrzeć :) Też zdecydowanie wolę noce :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle kolorów w twoim śniadaniu, że aż oczopląsów dostałam D:
    Marzenia się spełniają i z tym się z tobą zgodzę, bo zarówno ty, jak i ja jesteśmy tego przykładem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie jadłam surowej kaszy gryczanej, ale ten przepis jest bardzo przekonujący, a całość wygląda bardzo smakowicie :) Muszę koniecznie wypróbować kaszę w takiej postaci...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy tej ''surowej'' nie jadłam, ale wersja z awokado do mnie nie przemawia ;P

    OdpowiedzUsuń