poniedziałek, 9 lutego 2015

574. Bułka z masłem, twarogiem, miodem i dżemem, jogurt + owoce

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie życzenia zdrowia :*
Chyba pomogły, bo po południu wróciłam do świata żywych.
Nie pamiętam kiedy ostatnio spędziłam dzień w piżamie.
Wydaje mi się, że w gimnazjum, ale nie wykluczone, że w podstawówce.
Na szczęście czułam się na tyle dobrze, że nie musiałam leżakować i nawet pranie zrobiłam :)

Niesamowity jest mój pies, który nie odstępował mnie nawet na krok mimo,
że funkcjonowałam w mieszkaniu normalnie, jak zwykle, a nawet na siku już ja mogłam z nią wyjść. To jest przyjaciółka.

Ciekawe jest też to, że od jakiegoś czasu zaczęłam dbać o siebie w kwestii jedzenia.
Zebrałam się do kupy, przybrałam na wadze (i nie, nie napiszę tego małym druczkiem)
i wtedy zaczęło mi się to zdrowie sypać, bo wczorajsza poranna 'przygoda" była jedynie
wisienką na torcie. Widać taki proces, za gupote czeba płacić ;P

I taki banał, komunał na zakończenie mojego użalania się (czego nie mam w zwyczaju uwierzcie xD)
Nie ma absolutnie żadnych ograniczeń w spełnianiu marzeń, zdobywaniu celów,
osiąganiu sukcesów o ile jest zdrowie.
Pieniądze też są potrzebne, ale to jakoś można obejść. Można pożyczyć.
Dobra, można nawet ukraść (nie, żebym pochwalała).
Ale bez zdrowia, kurka no nie ma się siły palcem nawet ruszyć, by drobniaki w portfelu przeliczyć.

Jadę na 15 na ostatni w sesji egzamin, dwie godziny liczenia zadań ze staty i ferie.
Obiecuję sobie zwyczajnie odpocząć.

Miłego dnia Wam życzę :)


Na śniadanie nic wyszukanego.
Ostatnio właśnie to mi pasuje.
I spełniam zachcianki swojego organizmu jedząc pszenne kajzerki ze zwykłym masłem i dżemem 

z hipermaketu na kolację.
Co nie oznacza, że przestałam dbać o zdrowy styl życia itede, ale zwyczajnie nauczyłam się słuchać siebie.
Przynajmniej w znacznej mierze.







Wieloziarnista bułka z masłem, twarogiem, miodem/dżemem malinowym
Kiwi
Jogurt naturalny z pomelo i płatkami migdałów



(Nie) nudna kanapka ed II

Pam.

29 komentarzy:

  1. I wiedziałam, że wirus cię opuści i dziś będziesz mogła przystąpić do egzaminu.
    To prawda co napisałaś, można mieć multum pieniędzy, ale to nic nie znaczy, bo zdrowie człowieka jest najważniejsze, bez niego żadnych marzeń nie można spełniać. :)
    Będę trzymać kciuki za egzamin :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Pam! To chyba najbardziej ulubiony post który ostatnio czytałam! WOOOOw wielkie , brawo!
    co mogę więcej napisać! gratuluje! tak się cieszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. To, że zajadasz bułki kajzerki z masłem i dżemem to nie znaczy, że się źle odżywiasz. Dobrze napisałaś, trzeba słuchać swojego organizmu. A szczególnie jak jest chory. Jak dla mnie to śniadanie i tak musiało być pyszne. Ostatnio też przepadam za prostotą. Trzymaj się i powodzenia dzisiaj :*

    OdpowiedzUsuń
  4. O tak, święte słowa. Jak są chęci, to i pieniądze nie są problemem, lecz zdrowie, bez niego nie zrobimy nic.
    Też się 'przełamuję' ostatnio i jem to na co mam ochotę, to bardzo dobry znak! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przynajmniej Tobie choroba odpuściła :)
    Trzymam mocno kciuki za dzisiaj! ;) A później masz wypoczywać, dużo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje! Ciesze sie razem z Toba ;) mam nadzieje ze teraz bedzie juz tylko lepiej. W zdrowym odzywianiu wlasie chodzi o sluchanie swojego organizmu. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia z ta statystyka, porzuc ja raz na zawsze.
    Pies najlepszym przyjacielem czlowieka - nikt bezpodstawnie tego nie wymyslil :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdrowie to podstawa - najważniejsze i powinniśmy o nie dbać ;)
    trzymaj się i powodzenia na egzaminie :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę takiego psiaka. Zazdroszczę, że w ogóle masz jakieś zwierzątko, u mnie to nie możliwe :c
    A co do śniadania - takie najprostsze rozwiązania są zwykle najlepsze ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo się ciesze, ze już lepiej! :) Egzamin na pewno pojdzie Ci świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wczoraj też miałam chorobowy dzień w piżamie, ale u mnie akurat pierwszy od roku, więc mniej wyczekany haha :P Super, że jest poprawa! No i wpis takim optymizmem razi, tak trzymaj Kochana!
    Powodzenia dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miej mnie za swojego przeciwnika (choc wiem, ze juz masz na tyle rowno pod sufitem, ze wiesz jak to interpretowac) ale STRASZNIE mnie ten post cieszy. Coz moge napisac- ze to chyba normalne, ze dopiero przy ,,wracaniu do zdrowia" zdrowie sie... sypie. Chyba podczas tej anabiozy niszczenia sie wszystko jest zatrzymane, nawet autodestrukcyjne procesy organizmu. Trzymam kciuku, zeby Cie to nie zniechecilo :)
    i jeszcze pragne przypomniec, ze styczen/luty zawsze byly dla Ciebie zlym okresem wzgledem choroby, wiec zobacz jaka silna jestes pokonujac ja wlasnie teraz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ",wracaniu do zdrowia" zdrowie sie... sypie"
      cioś w tym jest... i zamiast motywować do dalszej walki to jeszcze kłody pod nogi ;/ ech
      bo jak organizm ma za mało to walczy o przetrwanie a jak ma "dobrze" to zaczyna się regenerować itp ?
      coś w tym stylu
      ?

      Usuń
  13. Tez doszłam do takiego wniosku z tym zdrowiem, ale już jakiś czas temu i to chyba jedno z moich największych osiągnięć w życiu. Nie ma to, jak w końcu zdobyć się na głębokie przemyślenia, po tak długim czasie zatruwania się jakimś wyimaginowanym ideałem piękna. Ale nie doszłam do tego sama, w odosobnieniu ciągle jestem pierwiastkiem w nieskończoności, który dąży do niebytu. Dlatego wiem, jak bardzo potrzeba ludzi. I tez trochę dlatego tu wszędzie jestem.
    Strasznie się cieszę, że u Ciebie lepiej, trzymam kciuki na egzaminie! :* oby poszedł jak bułka z masłem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie kupiłas bułkę?

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo cieszę się że czujesz się lepiej zarówno fizycznie i psychicznie.. Ciesze się że dochodzisz do siebie :) Cieszę się że jesz to na co masz ochotę, słuchasz swojego organizmu - bo tak właśnie dochodzi się do zdrowia ;)

    Trzymam kciuki za egzamin :)

    A zdjęcie wyszło Ci świetne :) Dziękuję za udział w akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. uff, dobrze, że już lepiej :)
    i niech mi ktoś jeszcze powie, że między nami nie ma jakiejś śniadaniowej telepatii ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Egzaminy na pewno zdasz! A takie sniadanka sa pyszne :) Kocham twoje sniadanka i zdjecia :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasem organizm po prostu ma ochotę na takie posiłki i dla usatysfakcjonowania samej siebie warto jest się czasem przełamać :)
    Powodzenia na egzaminie, będzie dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpoczynek na pewno się przyda! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż mi się pod uszy uśmiech poszerza, jak czytam powyższe, naprawdę ;D Nawet już nie będę ględził, jak to słuchanie własnego organizmu jest ważne, bo przecież zapychanie się zdrowotną sałatą z jakimiś myślami chorymi raczej zdrowia nie doda, a wręcz może i ujmie. Co tam, wszystkie wiesz, a co lepsze, idziesz :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, ja też bardzo lubię tego typu śniadania. Świeża bułka i coś pysznego na nią. I jeszcze kawa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. cieszę się, że już lepiej z Tobą :*
    ale teraz to musisz koniecznie odpocząć, okej? :)
    mam nadzieję, że dobrze Ci poszło dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie bez powodu się mówi kto jest najlepszym przyjacielem człowieka ;) kiedyś na śniadania dzień w dzień mogłabym jeść buły z dżemem :D mmm pyszności to są! :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda bardzo apetycznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie pokroiłam tak bułki :) jaka odmiana :) super

    OdpowiedzUsuń
  26. niby prosto, a jak pysznie, Ty wyczarujesz nawet z bułki super śniadanie :)

    http://foodmania-przepisy.blogspot.com/2015/02/konkurs-walentynkowy.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Smakowitości nie tylko na desce, ale również w kubeczku :)
    Mam nadzieję, że siniaka już prawie nie widać (;)) i też przesyłam Ci mnóstwo zdrowia :*
    No niestety, musimy za głupotę płacić...ja się tylko czasem zastanawiam jak długo ;)

    OdpowiedzUsuń