niedziela, 15 lutego 2015

580. Waniliowy serniczek z kiwi, gruszką i sezamem w miodzie

580 kiedy to minęło?

Najlepsze grzanki z porem, selerem naciowym i pomidorami suszonymi 
smażonymi na oleju kokosowym z dodatkiem wiórków.
Słodki miód, czekolada i mrożone truskawki.
Trochę alkoholu.
Głupie filmy, z radia w tle She is like a wind.
Nie uchroniły przed na wskroś przeszywającym uczuciem samotności.
Gdy ed, kalorie, tabele, przepisy i planowanie przestało być lekiem, ucieczką i bezpiecznym światkiem
inne uczucia stały się tak realne, przepełniające, wyraźne.
Zakładając na serce zimną zbroję, pozwalając jej wrosnąć, nie pomyślałam, że będzie chwila 

gdy zapragnę ją porzucić.
Przedefiniowałam swój problem. Moja choroba nazywa się lękiem społecznym,
strachem przez zaangażowaniem, uciekaniem i brakiem zaufania.
Ale to da się wyleczyć. I dam radę to przezwyciężyć, tak jak wszystkie inne trudności do tej pory, choć to może być najtrudniejsza zmiana
Chyba za bardzo się tu obnażam :P

Nieczęsto jem serniczki gotowane, ale naszła mnie ochota po zobaczeniu tych wszystkich 
wariacji u Was. Waniliowy to mój ulubiony :)







Waniliowy serniczek z kiwi, gruszką i sezamem w miodzie

200g twarogu
Małe jajko
100ml mleka
Łyżka budyniu waniliowego
Ziarenka z 1/3 laski wanilii
Łyżeczka ekstraktu waniliowego
Stewia

Kiwi, gruszka
Sezam + miód

Twaróg rozgniatamy dokładnie widelcem, mieszamy z częścią mleka.
Łączymy z rozbełtanym jajkiem, wanilią, stewią i mieszamy.
Przekładamy masę do garnuszka i podgrzewamy na wolnym ogniu aż zabulgocze.
Łyżkę budyniu rozprowadzamy w reszcie mleka sojowego, dolewamy do masy.
Gotujemy chwilkę.
Przekładamy do miseczki i zostawiamy do wystygnięcia po czym odstawiamy na noc do lodówki.
Podajemy z dodatkami.

Twarogowe słodkości 2
Pam.

25 komentarzy:

  1. Kochana ja do teraz nie potrafię zaufać nie którym osobom ,pogubiłam się ze wszystkim ;C
    Ale dam radę ... Mam dla kogo. Rodzina .Serniczek i wszystko JASNE <3

    OdpowiedzUsuń
  2. O łał, szacun wielki za tak dogłębne spojrzenie na sprawę. A wyleczyć da się prawie wszystko, jeśli się nie da, to da się wtedy ograniczyć skutki do minimum. W to czy dasz radę (dasz?), to nawet nie wątpię. Zrobiłaś już naprawdę dużo, bo chciałaś, a chcieć to kwestia kluczowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że dasz radę. Ja nie Ty, to kto? Życzę Ci dużo wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pokonałaś tak wiele, więc kolejne 'wzywanie; przed Tobą, a ja akurat wierzę, że dasz sobie radę :)
    miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wanilia, sezam i jeszcze gruszka ?mmmm <3
    Kochana dasz radę , wierzę w to mocno :* Ja też kiedyś w sumie chorowałam na taką chorobę, ale zdałam sobie sprawę, że człowiek nie może być sam, potrzebuje towarzystwa, bo wtedy łatwiej różne problemy rozwiązać ale i jest przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No jasne, że sobie poradzisz, już tyle udało Ci się przejść :*

    OdpowiedzUsuń
  7. te Twoje śniadania nigdy nie są nudne, zawsze w nich tyle fantazji!

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdą chorobę można przezwyciężyć, więc wierzę, że i ty pozbędziesz się tego lęku, trzymam kciuki ;)!
    Muszę sama zrobić taki serniczek, bo jeszcze nigdy nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też taki klasyczny lubię najbardziej!
    dasz radę, wszystko da się zrobić. Ważne, że masz cel.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na pewno uda Ci się wygrać z problemami!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pam, wydaje mi się, że właśnie dzięki temu obnażaniu się tutaj robisz duży krok do przodu :):*

    OdpowiedzUsuń
  12. Chodź to Cię przytulę i ogrzeję trochę Twoje serce :*
    z tym obnażaniem się to jest tak, że trzeba znaleźć odpowiednich ludzi, wtedy jest pozytywne ;) no i trzeba się przełamać. Trzymam za Ciebie kciuki!
    A jak tylko dorwę jakiś twaróg - robię Twój sernik :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wierzę, że uda Ci się przezwyciężyć wszystkie problemy- zaszłaś już tak daleko i jesteś bardzo blisko celu, nic nie jest dla Ciebie niemożliwe!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Serniczek, mniam :3
    Trzymam kciuki za Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Teraz to i Ty kusisz :) Muszę niedługo go zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że ktoś tu miał udane Walentynki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaszłaś już tak daleko, że na pewno dasz radę do końca! Coś Ty, nie obnażasz się za bardzo. Masz potrzebę, to dziel się z nami, tym czym zechcesz.
    Waniliowy najlepszy również i dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj kusisz tym gotowanym serniczkiem nawet pomimo faktu, że przed chwilą zjadłyśmy pół blachy sernika dyniowego :P

    OdpowiedzUsuń
  19. wierzę, że uda Ci się przezwyciężyć ten lęk, Ty dasz radę :*
    waniliowy obłędny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Sernik wyszedł Ci obłędny :)

    Co do tego, co napisałaś. Ja się bardzo boje zaufać ludziom i obnażyć przed nimi siebie i to kim jestem. Z jednej strony nie chcę żeby wiedzieli o chorobie, z drugiej czuję, że aby się od tego uwolnić chcę komuś powiedzieć. To jest trochę zamknięte koło. Mam na szczęście przyjaciółkę, która rozumie mnie ze wszystkim i zawsze doradzi, jednak często nie chcę jej wciągać w to bagno. Zawsze boję się, że jednak nie zrozumie. A "druga połowa"? Myślę, że kiedyś znajdzie się ktoś przed kim otwarcie powiem co jest ze mną nie tak, a on zrozumie.
    Trzymaj się i pamiętaj, że nie jesteś sama i masz moje wsparcie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej dokładnie podpisuję się pod wszystkim co tu napisane!
      I pod Twoimi słowami Pam też! Gdy powoli choroba odchodzi na drugi plan, wszystko staje się kilka razy bardziej realne, uderzające i przytłaczające czasem! Ale wierzę, że sobie poradzisz, otworzysz się przed kimś, zaangażujesz, ale na to potrzeba czasu :)

      Usuń
  21. Wspieram Cię z całego serca ! Na pewno sobie ze wszystkim poradzisz ! Za dużo osiągnęłaś, aby dalej to ciągnąć ! :).
    A teraz ja mam ochotę na tego serniczka ! I ten sezam w miodzie ! *.*

    OdpowiedzUsuń