czwartek, 19 lutego 2015

584. Placki z batata z mandarynką, pomelo, bakaliami, cynamonem, miodem i czekoladą

Po przeczytaniu wczoraj smsa od koleżanki ,,ale mi się nie chce wracać jutro na uczelnię"
chciałam solidarnie odpisać ,,noo, mi też", ale kłamstwem by to było.
Fajnie poleniuchować, ale ja nie jestem do tego stworzona.
Lubię swoją codzienność, swoje obowiązki, rutynę.
Lubię wiedzieć co mam do zrobienia. Lubię sobie rozplanować.
Lubię to tym bardziej, że pozawalam spontaniczności wkraść się między te zajęcia.
Wypełnić luki czymś miłym, czymś niezaplanowanym.
Zgarnęłam stare graty z biurka, czyste, puste aż lśni, gotowe.
Ja też gotowa i po głębokim oddechu, ze spokojem wracam dziś do codzienności.
I miłego dnia Wam wszystkim życzę :)


Kupiłam ostatnio w Biedronce mały zapas słodkich ziemniaków.
Poza oczywiście pieczonymi z przyprawami chciałam tak na słodko, no i postawiłam dziś na placki.
Początkowo miały być z pieczonym batatem, ale starłam surowego i wyszły pyszne.








Placki z batata z mandarynką, pomelo, mieszanką studencką, cynamonem, miodem i gorzką czekoladą

Przepis:

50g mąki pszennej razowej
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta proszku do pieczenia
Szczypta soli himalajskiej
Jajko
5 łyżek mleka
Ok. 100g batata
Łyżka soku z cytryny

Olej kokosowy do smażenia
Pomelo, mandarynka
Mieszanka studencka, miód
Cynamon, gorzka czekolada

Jajko ubijamy z ok. 3 łyżkami mleka, dodajemy startego na drobnych oczkach/ na mus batata, ubijamy.
Przesiewamy mąkę, proszek, sól i sodę, ubijamy dolewając mleko do odpowiedniej konsystencji.
Dodajemy sok z cytryny, mieszamy. Przykrywamy i odstawiamy na noc do lodówki.
Rano smażymy z obu stron na wolnym ogniu pod przykryciem.

Pam.

31 komentarzy:

  1. Muszę wreszcie dorwać te bataty ;p
    Też lubiłabym tą lekką rutynę i rozplanowanie, ale nie umiem planować, więc wolę odpoczywać i robić to na co mam ochotę, a nie to co muszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, zdecydowanie się zgadzam. Lubię poleniuchować od czasu do czasu, ale chyba jednak bardziej lubię codzienność i określony rytm dnia, kiedy zawsze jest coś do roboty. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bywam w Biedronce prawie codziennie i bataty do mojej chyba jeszcze nie dotarły ;) Albo je gdzieś przeoczyłam. Następnym razem jak będę, to muszę się za nimi rozejrzeć, bo zawsze byłam ciekawa jak smakują :)
    Istnieje coś takiego jak zdrowa rutyna i myślę, że każdemu jest potrzebna choć jej odrobina. Jak nie ma żadnego planu, to życie staje się takie... rozlazłe. Wydaje się potem, że na nic nie ma czasu, a tak naprawdę czasu jest pod dostatkiem, tylko organizacji brak :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też cieszę się na powrót do rzeczywistości, mimo wszystko :)
    Bataty - dzisiaj też kupię i będę mogła robić frytki na potęgę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako że niedawno wybudowali Biedronkę w mojej pięknej wiosce, to skorzystam z okazji i skoczę dzisiaj albo jutro po bataty :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czemu w mojej Biedrze nie ma batatów :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęciłaś mnie do wypróbowania batatów na słodko! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też muszę uzupełnić moje zapasy i pokombinować trochę z batatem :) siedzenie w domu jest nudne, więc Ci się nie dziwię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawia mnie bardzo smak batata, zwlekam z nim i zwlekam.. a tyle propozycji na blogach ostatnio z nim w roli głównej :D
    Podejście idealne, bo pozwala codziennie rano budzić się z uśmiechem i wyczekiwaniem na kolejne niespodzianki dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też lubię czasami taką rutynę i dokładanie rozplanowany dzień, mimo wszystko lepiej odnajduję się w leniuchowaniu ;)
    Pyszne te placki, z chęcią bym spróbowała, bo nigdy nie jadłam batatów.

    OdpowiedzUsuń
  11. bataty na słodko są genialne, zresztą same w sobie już są słodkie :D w Biedronce akurat się opłaca kupić ;)
    ja w sumie też tak mam, bezczynnie siedzieć nie lubię i wolę chodzić do szkoły i spełniać obowiązki, byleby nie wyparować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. bataty w biedronce? nie widziałam w tej mojej ;p i normalnie to bym nie kupiła, bo nigdy ich nie jadłam i mnie nie ciągnie, ale widzę te placki i będę się musiała zastanowić nad kupnem batata ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. muszę wybrać się do biedronki, bo w końcu chcę spróbować tego ziemniaka :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, o ile ja tez od jakiegos czasu jestem porzdnicka to wybacz ale nic przeciwko wolnemu nie mam :D
    O, wlasnie slyszalam o batatach w biedronce! Bede musiala mame poprosic o kilka sztuk!

    OdpowiedzUsuń
  15. widzialam te ziemniory w biedronce chyba je kupie jutro i stworze cos pysznego;)
    Bo jak widze twoje sniadanko to mam ochote porwac ci talerzyk :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wszystkie moje ulubione smaki zimy- pomelo, mandarynki i bataty! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja nigdzie nie mogę dorwać batatów! Strasznie chciałabym ich spróbować :(

    OdpowiedzUsuń
  18. I od razu milej się robi po takim pozytywnym poście! Podejście najważniejsze :)
    Batatów w plackach muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobra dobra, to co odpisałaś? ;P
    Też lubię mieć, co robić, ale z planowaniem już tak cudownie nie jest xd
    PS. Spróbowałem banana w karobie. Niezły, owszem, ale to nie jest szczyt marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bataty w formie frytek są genialne ale placków jeszcze z nich nie robiłyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piątka, też zrobiłam zapas batatów z Biedronki!:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo dziś placków na blogach ! czas się za nie wziąć :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Robiłam w tym tygodniu placki z batata,ale właśnie tego upieczonego. I nawet nie przeszło mi przez myśl,żeby go zetrzeć na tarce. Następnym razem na pewno tak zrobię, bo też zrobiłam sobie mały zapas batatów w Biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejny powód, aby kupić bataty :) Nawet nie wiedziałam, ze są w biedronce. Muszę się temu lepiej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja za batatami nie przepadam, ale w plackach ich jeszcze nie jadłam, ale czuję, że bym je polubiła :P
    I choć Twoje śniadanie całościowo jak dla mnie wygląda przepysznie, to mi na pierwszy plan wysuwa się ten kawałek gorzkiej czekolady (jeśli to ta 85% to jedna z moich ulubionych :P) ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja za batatami nie przepadam, ale w plackach ich jeszcze nie jadłam, ale czuję, że bym je polubiła :P
    I choć Twoje śniadanie całościowo jak dla mnie wygląda przepysznie, to mi na pierwszy plan wysuwa się ten kawałek gorzkiej czekolady (jeśli to ta 85% to jedna z moich ulubionych :P) ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam nadzieję, że bataty w biedronce jeszcze są, bo jakoś się mijamy ostatnio ;/
    Będę mogła w końcu je wypróbować, na takie placki na pewno też przyjdzie pora <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie jadłam batatów w żadnej wersji, bardzo ciekawa propozycja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie jadłam batatów w tej wesji :)

    OdpowiedzUsuń