sobota, 21 lutego 2015

586. Waniliowa owsianka z pietruszką z kaki, figami, daktylami, żurawiną, czekoladą i miodem

Najważniejsze to wiedzieć czego się chce.
Bo łatwiej dążyć do czegoś o czym się wie, że się chce niż dążyć, a raczej krążyć bez celu.
I jak już się ten cel ma na widelcu, to o wiele łatwiej zrezygnować z innych rzeczy,
które stoją na drodze do jego zdobycia.
W taki pokręcony sposób dziś, bo sama zakręcona jestem, ale pozytywnie jak najbardziej.
I taką malutką, ale znaczącą decyzyjkę znów podjęłam. Mam nadzieję, że dobrą.

Udanego weekendu życzę :D

Owsianka z pietruszką zdaje się, że stała się moją ulubioną ;]
Z wanilią tworzy świetny duet.








Waniliowa owsianka z pietruszką z kaki, figami, daktylami, żurawiną, czekoladą i miodem

Przepisu nie podaję, jest niemal taki sam jak TEN, z tym że gotowałam z połową laski wanilii.


Pam.

25 komentarzy:

  1. wciąż nie wypróbowałam pietruszki na slodko....! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pietruszkę bardzo lubię ale na słodko nie próbowałam ;)
    Wczoraj robiłam masło słonecznikowe z twojego przepisu ! udało się i jest bardzo pyszne POZDRAWIAM;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm, może i ja się odwaze dodac pietruche do śniadania? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham takie bogate owsianki, a tej z dodatkiem pietruszki muszę wreszcie spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. a pietruszkowa wciąż widnieje na pierwszym miejscu mojej listy "do zrobienia".. :) jestem ciekawa, co to za ritterka się w niej znalazła:)
    i takich pozytywnych myśli się trzymaj! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Przed chwilą pietruchę maltretowałem xd
    Po prostu trzeba wiedzieć, czego się chce, no trzeba, nie ma bata.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem pewna, że decyzja była trafna ;)
    A ja nadal nie próbowałam pietruszkowej owsianki, więc teraz przyrzekam, że zabiorę się za nią w następnym tygodniu :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyobraź sobie, że moja mama gotując rosół WYRZUCA korzeń pietruszki i jeżeli nie udaje mi się go wcześniej dopaść to ginie w czeluściach kompostu. A pietrucha taka dobra jest

    OdpowiedzUsuń
  9. O, może z pietruchą jutro zrobię :)
    Jeżeli postąpiłaś w zgodzie ze sobą to z pewnością decyzja była dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nooo nie, znowu zapomniałam, żeby spróbować tej owsianki :D
    I jak nagle zatęskniłam za kaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. ojjj, znowu kusisz mnie tą pietruchą! na szczęście dziś kupiłam pokaźny jej zapas, także trafi do owsianki prędzej czy później :)
    ja zakręcona jestem, bo masa obowiązków, także chwila na przejrzenie blogów i wracam do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kurcze, muszę w końcu z tą pietruszką spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pietruszkę kocham i na surowo i na wytrawnie, muszę zrović w końcu tą owsiankę ;)
    Moja miłość do kaki wzrasta <33

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam dzisiaj zrobić podobną, ale marchewka wygrała! :D Przekonujesz mnie do takiej kompozycji coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obiecałam, że sobie zrobię i muszę w końcu się za to zabrać, grrr!

    OdpowiedzUsuń
  16. Z pietruchą też moja ulubiona ostatnio, piąteczka! :)
    Oby ta mała decyzyjka okazała się kolejnym krokiem do przodu :*

    OdpowiedzUsuń
  17. ale tutaj duzo dobroci och jak sie ciesze ze mialam chwilke by tu zajrzec <3 !

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie łączyłam jeszcze pietruszki z wanilią, ale bardzo lubię to warzywo ze słodkimi dodatkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli widzę,że nie tylko ja jestem taką zwariowaną osobą. Także piątka za to :D
    A owsiankę z pietruchą też uwielbiam. Taka jakby delikatniejsza jest :)

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba muszę się przekonać do tej owsianki jak tak polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się chyba jeszcze jednak wstrzymam mimo, że np. marchewkową bardzo lubię, pieczoną pietruszkę też, ale np. w zupie tego korzenia bardzo nie trawię :D

      Usuń
  21. juz chyba widzialam wszystkie, ale z peitruszka to nigdy 0.0
    zapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Skąd Ty masz kaki?! U mnie od początku stycznia już nie ma :'(

    OdpowiedzUsuń
  23. Najlepsze daktyle są z Izraela :)

    OdpowiedzUsuń