niedziela, 22 lutego 2015

587. Batat pod kruszonką z cytrynową tahini, jogurtem i mandarynką

Mam swoją opinię, zasady, zwyczaje. Nie lubię robić tego co ktoś mi nakazuje.
Motywuję się wewnętrznie, nie oklaskami. Nie zawsze mam ochotę robić to co inni akurat robią.
Nie zawsze jestem na czasie, nie zawsze jestem zaktualizowana.
Nie wpasowuję się w ramy. Przynajmniej nie zawsze.
Często mam wrażenie, że powinnam była urodzić się jakieś 100 lat temu.
Czasami wydaje mi się, że nie pasuję, że bardziej obserwuję niż uczestniczę.
Już tylko czasami. Nie wstydzę się.
Zastanawiam się, czy życie jest tak niezwykle skomplikowane, że upraszczam je jak tylko się da 

by nie zwariować, czy ono zwyczajnie jest proste i nie ma co doszukiwać się na siłę zawirowań.
Mimo tego nikomu nie pozwolę sobie wmówić, że nie powinnam być szczęśliwa.
A co raz bardziej jestem. I lubię być sobą. Wtedy siebie poznaję, siebie znam.

Mogłabym być się zmienić, być inna, ale wtedy nie byłabym mną.
Dziwne mrówki mi ostatnio po głowie chodzą jak już mam na nie czas :P

Ale to było dobre.
W batatach się zakochałam, a zwykłych ziemniaków nigdy specjalnie nie lubiłam.








Batat pod cynamonową kruszonką z cytrynową tahini, jogurtem naturalnym i mandarynką


Przepis:

Mały batat (lub kawałek dużego)
30g mąki pszennej razowej
Łyżka zimnego masła
Łyżeczka cukru trzcinowego
Szczypta cynamonu

Jogurt naturalny
Mandarynka
Tahini+ sok z cytryny

Batata dokładnie myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Kroimy w kostkę.
Mąkę przesiewamy z cynamonem do miseczki, dodajemy kawałki zimnego masła i cukier, ucieramy kruszonkę między palcami.
Batata układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 15 minut w 200 stopniach, wyjmujemy, przekładamy do lekko natłuszczonej kokilki,
posypujemy kruszonką i pieczemy 20-25 minut w 180 stopniach.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

28 komentarzy:

  1. I kolejny fajny pomysł na batata! Muszę się w końcu wziąć za niego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I kolejny fajny pomysł na batata! Muszę się w końcu wziąć za niego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie najśmieszniejsze jest to, że życie samo w sobie jest proste, ale my je tak zakręcamy i wymyślamy milion problemów, że przestajemy czerpać z niego radość. A przecież każdy z nas pragnie szczęścia :) oby Twoje się coraz bardziej urzeczywistniało! :*
    Batat pod kruszonką? Zaplanawiam się jak to smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. o rety, rewelacja na batata! zapisuję to, zdecydowanie, nie może być zwłoki w przypadku takich przepisów i batatów w biedronce!
    jeżeli to są te "dziwne mrówki" to chyba nie są takie złe, właśnie napisałaś coś, do czego niektórzy nie potrafią się "przyzwyczaić" i być szczęśliwymi - do siebie.. a świat niech się buja(;

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne śniadanie i świetne wykorzystanie batata! Uwielbiam go:)
    Bardzo podobają mi się te "mrówki", mogę się z nimi częściowo identyfikować:) Bardzo miło czytać, że stajesz się szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też od razu zapisuję! Wygląda i brzmi cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne słowa na początku. Nie można być szczęśliwym nie będąc sobą, zatem trzeba robić wszystko, by zachować prawdziwą twarz przez cały czas. A Ty wydajesz się mieć bardzo niezwykłą osobowość, piszę to zupełnie szczerze ;) Muszę tylko wtrącić jedno - tę kwestię urodzenia się 100 lat temu przemyśl dokładnie, ja osobiście bym nie chciała.... :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Indywidualność to świetna cecha, nie zmieniaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pam, gdybyś urodziła się sto lat temu, to byłaby to spora strata dla świata, serio. Bo piszesz o tym, do czego niektórzy nie dochodzą, a nawet w życiu nie dojdą.
    Och, jak ja nie cierpię być zaktualizowany XD

    OdpowiedzUsuń
  10. Bataty, nie uciekajcie ode mnie! Poluje na nie od tygodnia i nigdzie nie ma ;/
    często rozmyslam nad tym co by bylo, gdybym urodzila sie troche wczesniej (moze nie 100 lat, ale wczesniej) i mysle, ze byloby mi lepiej. Choc nie powtrzyma mnie to przed byciem szczesliwa i teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne słowa napisałaś, bo zawsze powinno się być sobą. Nie ważne co kto mówi, najważniejsze jest żebyśmy my byli szczęśliwi. :)
    Muszę dorwać w końcu bataty! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też często mam wrażenie, że nie wpasowuje się w otoczenie. ale każdy jest inną indywidualnością i to powinniśmy doceniać :).
    A batata jeszcze nie jadłam :( a tak wszędzie kusi !

    OdpowiedzUsuń
  13. ja bataty szczerze kocham, dlatego też dziś znowu na obiad :D
    co do Twoich słów ponad śniadaniem - najważniejsze, że jest Ci dobrze i czujesz się dobrze ze sobą - nie musimy być tacy jak inni.. właśnie o to chodzi, by każdy miał swoje zasady, swoje życie i pozostał sobą :) wtedy jest to na pewno wartościowa osoba, po prostu wyjątkowa - tak jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Upieklam dzis 2 delikwentow (god bless biedronka) i koniecznie trzeba ich jakos wykorzystac (;
    Hm, ja uwazam, ze zycie jest proste a trudne sie robi dopiero gdy zaczynamy za duzo kombinowac. Nie ma wielu regul, a wszystkie sprowadzaja sie do ,,zyj jak ty chcesz i nie rob krzywdy innym". Przynajmniej ja do tego sie stosuje i chwale sobie bardzo (byc moze nieskromnie). I polecam zapoznac sie z zasadami... satanizmu ;) serio, kiedys o tym czytalam i wylaczajac wszelkie wzmianki o diabelku, magii itd- to bardzo ciekawa i dalece sluszna ideologia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie biedronka zawiodła, bo wstałam wcześnie i poszłam kupić bataty, a tu nie ma :(
      No cóż, może następnym razem..

      Dostosowywanie się na siłę do aktualnych trendów - jak sama stwierdziłaś - zupełnie bez sensu. Być sobą, robić to co się lubi to najlepszy sposób 'na życie' :)

      Usuń
  15. Bataty muszę spróbować :D Dobrze, że są już dostępne w większej ilości miejsc :D czyt. biedronka szaleje :D i batatami kusi :) Chodź ostatnio nie zadowalały jakością i dlatego ich nie zakupiłam :D Fajnie podałaś tego słodkiego ziemniaka :D Może i ja go polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o to chodzi trzeba byc sobą i robić wszystko w zgodzie ze sobą i tyle :** Ale swietne to sniadanko <3 !

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tak samo - o ile zwykłych ziemniaków nie uwielbiam to bataty mogę jeść na kilogramy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja akurat za batatami nie przepadam, ale pod cynamonową kruszonką i jeszcze z tahini to chyba bym polubiła :P

    OdpowiedzUsuń
  19. co prawda wolę kruszonkę przyrządzaną w inny sposób, ale kruszonka to kruszonka *-* a ja w zasadzie nie do końca lubię ludzi, którzy zaktualizowani są aż nadto, trochę indywidualności jeszcze nikomu nie zaszkodziło ;) a Ty ją po prostu masz :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow ale pokombinowałaś z tym batatem xD Właśnie dziś zrobiłam kolejny ich zapas, więc może zainspiruje się na dniach twoim pomysłem, bo też uwwwwwiiielbiam te słodkie ziemniaczki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ten słodki batat i ta kruszonka... cudo!

    OdpowiedzUsuń
  22. kolejna ciekawa inspiracja z wykorzystaniem batata, muszę go w końcu gdzieś dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł na batata :) Koniecznie muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń