poniedziałek, 23 lutego 2015

588. Kokosowy pudding chia z ananasem, kiwi, pomelo, pistacjami, tahini i kakaowcem

,,Gra­nica do­rosłości mu­si tkwić tam, gdzie nag­le przes­ta­je się tęsknie wycze­kiwać przyszłości."



                                                                                                                        Wojciech Kuczok

No to pora pełną parą wrócić do szkolnych obowiązków.
Niektórych to bawi, że studiuję już półtora roku, a wciąż nazywam to szkołą.
I to nie przez pomyłkę czy z przyzwyczajenia, po prostu tak mi wygodniej.
A jak się miało te kilka, kilkanaście lat to się chciało być takim dorosłym.
Ja jus nie chodzem do skoły, ja jus jestem w g i m n a z j u u u m.
:D
Piękne czasy, ale te też są piękne.
Dużo uśmiechu na nowy tydzień :)

Ananas na blogu po raz pierwszy.
Do tej pory zarzekałam się, że jak ananas to tylko z puszki.
Ze świeżym miałam do czynienia 2 razy. Raz rozkroiliśmy w domu spleśniałego, raz niedojrzałego i tak twardego, że jakby plastrem w głowę człowieka walnąć to wyrok gwarantowany.
Odkąd się wyprowadziłam najbliżej mam do Biedry, więc tam się zaopatruję i często można 

wypatrzeć korzystną okazję. Jak zobaczyłam ananasy w cenie takiej, że za sztukę wychodziło ok. 5zł postanowiłam dać mu szansę.
Poczytałam trochę w internetach, wiedziałam kiedy będzie odpowiedni moment na rozkrojenie i... ananas stał się jednym z moich ulubionych owoców!
A jak rozkroiłam go o 16 to o 20 jeszcze w mieszkaniu pachniało.
Do takich smaków się ostatnio przekonuję, po takie nowości sięgam, że poczekajcie jeszcze trochę, 

a i owsiankę ze słoika u mnie zobaczycie xD

Tropiki z rana :D






Kokosowy pudding chia z ananasem, kiwi, pomelo, pistacjami, tahini i ziarnem kakaowca

Przepis:

40g nasion chia
200ml: mleko+ śmietanka kokosowa

Ananas, kiwi, pomelo
Pistacje, tahini, ziarno kakaowca

Nasiona chia zalewamy płynem i bardzo dokładnie mieszamy, ubijamy widelcem lub ubijaczką.
Odstawiamy i jeszcze 1-2 razy mieszamy. Chowamy na noc do lodówki.
Podajemy z dodatkami.


Owoców było więcej niż na zdjęciu :P


Pam.

26 komentarzy:

  1. Mam baaardzo podobno historię z ananasem. Jadłam może ze 2 razy i też nie trafiłam na najlepsze sztuki, dlatego od tamtej pory unikam tego owocu. Może i mi się kiedyś uda do niego przekonać i spróbuję jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swiezego ananasa uwielbiam - bije z niego taka egzotyka! ;) Ale zawsze jak go pojem to mam jakby poparzony jezyk...;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie tropiki w poniedziałkowy ranek to dosłownie raj ;)!
    Ja na razie ze świeżym ananasem nie miałam styczności, mam nadzieję, że to się jednak zmieni, bo tego puszkowego kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak spróbowałam świeżego ananasa, to te z puszki już przestały mi smakować ;) Mmm.. jednak nie ma to jak świeże owoce. Ale faktycznie, jest jeden minus - ten poparzony język. Dlatego samego ananasa nie jestem w stanie zjeść w większej ilości, bo mój język już potem nie daje rady :P Ale znalazłam na to sposób. Wystarczy zrobić z niego koktajl. Miksuję go tylko z jogurtem naturalnym i wypijam. Wtedy wcale nie parzy :D Piłam tą miksturę na potęgę, kiedy byłam w końcówce ciąży, bo podobno świeży ananas pomaga wywołać poród XD

    OdpowiedzUsuń
  5. UWIELBIAM świeżego ananasa! jest przeboski :D
    o do rewolucji blogowych - jestem za, próbuj nowości! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ananasy kupowałbym naprawdę często, gdyby nie to, że niestety bardzo często są w sklepie już spleśniałe, tak od spodu...
    O, patent na dojrzewanie - masz w domu wazon o niemałej średnicy? Wsadź weń ananasa pióropuszem do dołu, w ten sposób lepiej dojrzeje i będzie bardziej mega :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszy jest świeży ananas, tylko jakoś nigdy nie mam pomysłu, jak go podać inaczej niż samego lub do koktajlu...
    :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie tropiki :) I faktycznie z ananasem jest często ryzyko, że po rozkrojeniu będzie zepsuty, ale dla takiego smaku warto <3 Ten z puszki to jakaś marna imitacja smaku ananasa :D

    OdpowiedzUsuń
  9. przypomniałaś mi, że nie kupiłam chia :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Chia w takim wydaniu - jak najbardziej! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To ja czekam na ta owsiankę w słoiczku! <3
    Upatrzyłam sobie miejsce z dojrzałymi ananasami za 2 zł, więc też może będą u mnie częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście tropiki :D Uwielbiam świeżego ananasa, jest pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  13. takie śniadania to ja rozumiem, pyszne smaki! ananasa bardzo lubię i zdecydowanie zbyt rzadko jadam - czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ananasy są przepyszne, chociaż czasami faktycznie zdarzają się niesmaczne:)
    Kusisz tym puddingiem, ostatnio pierwszy raz spróbowałam go z truskawkowym musem w barze wegańskim i się w nim zakochałam, muszę zaopatrzyć się w chia:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że takich tropików nie ma na zewnątrz tylko szaro, buro i zimno :c

    OdpowiedzUsuń
  16. a dla mnie jak już, mam jeść ananasa, bo nie specjalnie za nim przepadam, ale od czasu do czasu można, no ale jak już ananas to świeży, z puszki mi jakoś nie pasuje ;p śniadanie w takich smakach to w sam raz do zjedzenia na jakiejś egzotycznej i słonecznej wyspie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam ananasy <3 u mnie często się go jada, a sernik z ananasem mojej mamy to jedne z moich ulubionych ciast ! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też za ananasem jakoś nie przepadam, tzn jadłam go może tylko z raz, chyba muszę mu dać jeszcze jedną szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W biedrze są NAJLEPSZE ananasy :D Kupuję tylko tam, gdzie indziej są beznadziejne :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Też kiedyś się zraziłam do ananasa, ale później zrozumiałam swój błąd :D Teraz ten z puszki mi nie smakuje :p A dzisiejsze tropiki w połączeniu z chia bardzo mnie przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze zakochałyśmy się w chia! :D Niedawno miałyśmy z nimi swój debiut (bardzo udany zresztą) xD

    OdpowiedzUsuń
  22. Owsianka w słoiczku ? Nie no nie wierzę,że się na to skusisz :D
    Gimnazjum, oj to były czasu, które już od dawna są słodką przeszłością ....

    OdpowiedzUsuń
  23. Owsianka w sloiku u Ciebie? To jest niemożliwe! XD

    OdpowiedzUsuń