poniedziałek, 2 marca 2015

593. Pęczak marchewkowo- cytrynowy z pomelo, mandarynką, daktylami, słonecznikiem, kakaowcem, syropem klonowym

To w ubiegłym roku pisałam jak bardzo stycznia i lutego nie lubię.
Jakie to dla mnie zawsze ciężkie miesiące.
W tym roku owszem były trudne, ale to były najlepsze styczeń i luty w moim życiu.
Przełomowe, zakręcone, inne, nowe, świeże. Minęły w mgnieniu oka.
Zaczyna się marzec. Wiosenny miesiąc. A ja na przekór światu za wiosną nie przepadam.
Zawsze powtarzam jak kocham jesień, jak uwielbiam zimę, bardzo lubię lato.
W wiośnie lubię tylko to, że jest już ciut bliżej lata.
Sama w sobie jest dla mnie psychicznie bardzo dyskomfortowa, trudna do odnalezienia się.
I ostatnie dni są spowite czarnymi chmurami. Oby było lepiej.

I w ferworze tych wszystkich zawirowań nie mam ochoty na śniadaniowe kombinowanie.
Wolę na prostotę postawić.
Tak jak dziś. I to, że jest prosto nie wyklucza tego, że jest smacznie :)







Pęczak marchewkowo- cytrynowy z pomelo, mandarynką, daktylami, prażonym słonecznikiem, ziarnem kakaowca, syropem klonowym

Najlepszego na nowy tydzień :)

Pam. 

23 komentarze:

  1. Tyle tutaj dobrych dodatków, że wszystko musiało tworzyć idealne połączenie!
    Mam nadzieję, że ten marzec nie będzie dla ciebie taki zły! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze masz niesamowite mieszanki w miseczkach ;) Za marcem średnio przepadam, bo dla mnie to nadal bardziej zimowy miesiąc niż wiosenny. Ale wiosnę kocham całym sercem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poste połączenia jak dla mnie są najlepsze :D Nie ma co kombinować skoro sprawdzone przepisy nie zawodzą :) Muszę przyznać, że ten pęczak jest w doborowym towarzystwie :D Ja bardzo lubię wiosnę :D Chodź za marcem jakoś nie przepadam ;p bo w marcu jak w garncu :D

    Aaaa dziękuję :D Chodź i tak marzyły mi się piękniejsze :D Będę nadal pracowała nad metodą zwijania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje mieszanki pełne zdrowia z samego rana! ;* Porywam miseczkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, jak lubię tu wchodzić - taki prosty optymizm z jakąś nutą głębokiej refleksji - no kocham po prostu ;D
    I ciągle, ale to ciągle, będę gadać: jakaż ta miska fajna!

    OdpowiedzUsuń
  6. jaka fajna miseczka :)
    no i zawartość także. bardzo lubię śniadania w takim stylu. zazwyczaj używam kaszy jaglanej albo białej gryczanej, następnym razem muszę sprobowac z pęczakiem

    OdpowiedzUsuń
  7. Pęczak! dawno nie jadłam, a ta kasza jest wspaniała :D Uwielbiam, że tak "chrupie" lekko :) W prostocie zawsze tkwi siła.. :)
    A może to przełomowy rok i nie dość, że styczeń i luty się udały, to jeszcze wiosnę pokochasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie marchewka tylko na surowo! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie połączenia - kolorowo i dużo ziarenek - pycha ♥
    Mam nadzieję, że w tym roku jednak wiosna będzie dla ciebie lepsza, może ten rok to jakiś przełom? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zgadzam się, proste nie znaczy mniej smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomelo-Pam znowu, takie kochane śniadanie :) trzymaj się na wiosnę i nie bój się niczego :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Tobie również udanego tygodnia, a ba, nawet miesiąca! :) Lubię te Twoje drewniane naczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta miseczka zawsze nam się podobała :) Pyszne śniadanko, lubimy pęczak :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak pomarańczowo u Ciebie:) Super miseczka :D

    OdpowiedzUsuń
  15. hej, piatkę tak czy siak możemy sobie przybić - cytrynowe smaki w śniadaniu mamy! :D pysznie u Ciebie, ale jak zawsze zresztą, więc cóż tu więcej o śniadaniu pisać :)
    ahhh, te pomelo już na zawsze będzie mi się z Tobą kojarzyć, ale maliny też ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. kakaowiec, syrop klonowy.... my naprawdę mamy podobne smaki!po prostu wiesz, co dobre! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja kocham wiosnę, chyba najbardziej ze wszystkich pór roku <3

    OdpowiedzUsuń
  18. I ty mówisz,że w tej miseczce jest prostota ? o.o Przecież tutaj stworzyłaś miseczkę pełną wybornych połączeń smakowych ! :)
    Ja też nie lubię wiosny... Ale lato i jesień kocham, za piękny krajobraz i za moc warzyw i owoców <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Bez kręcenia i zawiłości, a jak pysznie! ;)
    Ja mam chyba na odwrót. Nie mogę się doczekać lata, więc powoli zaczynam kipieć energią na wiosnę :D
    Cieszę się, że ten styczeń i luty były znośne :) Udanego marca! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mi się podoba ta mieszanka smaków w misce!<3
    Cieszę się, że ten rok jest dla Ciebie jak na razie taki udany, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  21. wow, pęczak w takiej wersji musiał wyjątkowo smakować! : )

    OdpowiedzUsuń