czwartek, 12 marca 2015

603. Klonowa granola z żurawiną, ziarnem kakaowca z jogurtem naturalnym i gruszką

Wiatr nieco rozwiał gęste, ciemne deszczowe chmury.
Delikatne promienie słońca dały radę się przebić.
Rozjaśniły trochę krajobraz. Widoki są ładniejsze. Lepsze. W ogóle s ą .
I ja nie mówię tu o pogodzie, bo ta pozostawia ciut do życzenia,
ale co z tego skoro dziś już mogę pozwolić sobie na uśmiech :)


Niby miałam ochotę na owsiankę, ale zarazem na coś innego, wiec zrobiłam coś,
czego raczej nie robię. Z lenistwa, z braku wprawy.
Granolę z patelni, a raczej tu są karmelizowane płatki owsiane :P
Jak zwał tak zwał, nie przypuszczałam, że wyjdzie mi coś tak pysznego.
Teraz będę robić częściej takie płatki :)






Klonowa granola z żurawiną, ziarnem kakaowca z jogurtem naturalnym i gruszką

Mandarynka

Przepis:

50g płatków owsianych
2 łyżki syropu klonowego
Garstka suszonej żurawiny
Garstka ziarna kakaowca

Gruszka, jogurt naturalny

Płatki prażymy na suchej patelni, zalewamy syropem klonowym, mieszamy, żeby wszystkie płatki były oblepione syropem, gdy zaczną się rumienić zrzucamy z patelni (np. na papier do pieczenia)
Studzimy, mieszamy z żurawiną i kakaowcem i podajemy z dodatkami.


Pam.

21 komentarzy:

  1. Zawsze jak robiłam granolę to w wersji pełnowymiarowej z piekarnika. Takiej jeszcze nie miałam okazji robić. Może kiedyś się skuszę? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z patelni też jeszcze nigdy nie próbowałam.. a przynajmniej to było bardzo dawno i nie prawda:b klonowa granola brzmi świetnie, i nie dziwię się, że to musiało tak dobrze smakować:)
    uśmiech!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wiem, ze mowiac o nowych lepszych widokach masz na mysli nasze wczorajsze spotkanie! >:)
    Hm ja ostatnio robilam owsiane batony ktore sie rozpadaly, wiec w sumie mialam granole!

    OdpowiedzUsuń
  4. zbieram się do zrobienia tej granoli z patelni już tyle czasu, a boję się zawsze, że mi nie wyjdzie :D
    Może jutro? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi ciągle po głowie chodzi gdzieś ta granola z patelni ;) Może Twój przepis porwę? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle czasu już planuję to śniadanie, a zabrać się za nie nie mogę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. No to dobrze, że widoki są. Jak to się mówi: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ;)
    Granola z patelni jeszcze przede mną. Wygląda pysznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ się cholernie cieszę, że trochę powiało w Twoim życiu! :)
    Z syropem klonowym nie jadłam granoli jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. przyznam się szczerze, że takiej granoli z piekarnika jeszcze nigdy nie robiłam, zawsze z patelni :D
    twoja brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię tak przyrządzoną granolę - pyszna i szybka! muszę znowu zrobić :) fajna odmiana od owsianki i do tego chrupie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że są i się przebiły! :)
    Taka granola z patelni czeka w kolejce do mojego śniadania ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Miło czytać, że uśmiech gości w Twoim życiu! :D
    Pychotka :D

    OdpowiedzUsuń
  13. też jak pierwszy raz robiłam z patelni to zachwycona byłam, tym bardziej, że nie przepadałam za musli czy właśnie granolami, a tu sama sobie wyprodukowałam coś i nawet smaczne wyszło i częściej teraz robię bo to fajna zabawa jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie niestety się zimniej zrobiło.Jejku tak mi przykro ze nie moge byc tu codziennie ale zawsze jak tylko jestem to chyba jeszcze gorzej bo i robie sie głoda i zazdroszcze ci tych pysznosci <3 ! <3 ! <3!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejciu, ale ona ma apetyczne zlepki! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno nie robiłam jednoporcjowej ! :D narobiłaś mi ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też dzisiaj zajadałam granolę z pateli :D

    OdpowiedzUsuń
  18. No to się zgrałyśmy z granolą ;)
    Dlaczego tylko dzisiaj? Pozwalaj sobie na niego codziennie!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. patrząc na Twoją granolę postawiam, że w najbliższym czasie muszę koniecznie zrobić taką domową!

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialnie wygląda ta granola, dopisuję sobie do listy do zrobienia!:)

    OdpowiedzUsuń