poniedziałek, 16 marca 2015

607. Batatowe leniwe z olejem kokosowym, cukrem trzcinowym, pomelo, mandarynką, płatkami migdałowymi i cynamonem

Po raz 173538403 zawiodłam się na niej.
I po raz 173538403 +1 obiecuję sobie, że koniec.
Więcej nie będę się starać, bo tylko moje zdrowie na tym cierpi.
Jestem dorosła.  Odrębna. Samodzielna.
Dziękuję, że mi to po raz 173538403 uświadomiłaś.
Za każdym razem coraz mniej i mniej, aż w końcu przestało mi zależeć.
Jestem wolna. Mamo. Nie, Rodzicielko.
To zdecydowanie nie miejsce na takie żale, ale jeśli tego z siebie nie wyrzucę, to skieruję złość na siebie.
A takie reakcje to już przeszłość.


I taki fragment rozmowy dwóch amerykanek z jakiegoś ogłupiającego programu lecącego w tle:
,, -mogłam zjeść mniejszy stek, ale wolę być gruba i szczęśliwa niż chuda i smutna.
- ludzie liczą te kalorie, ważą się, etykiety czytają, są taaacy nnuudni"
:P

Nietrudno zauważyć, że wiele z Was dopadły jakieś smuty, wiosenne przesilenia, niezdecydowanie itd.
Ja swój (pod psychicznym względem najtrudniejszy w życiu) kryzys zażegnuję.
Kto ze mną wraca na uśmiechnięte tory? :D


To śniadanie było niesamowicie pyszne. Może nie wygląda, ale smakowało...
Czasem warto poświęcić trochę czasu na przygotowania dla takiego efektu :)
A pomelo zawdzięczam zawsze pamiętającemu o mnie tatusiowi ;P






Batatowe leniwe z olejem kokosowym, cukrem trzcinowym, pomelo, mandarynką, płatkami migdałowymi i cynamonem

Przepis:

170g twarogu
100g batata
Jajko
25g mąki pszennej razowej
Szczypta soli himalajskiej

Olej kokosowy
Cukier trzcinowy

Pomelo, mandarynka
Prażone płatki migdałowe, cynamon

Batata pieczemy (ok 35min w 180-200 stopniach) i blendujemy na pure.
Łączymy pure z twarogiem i blendujemy/ugniatamy widelcem.
Dodajemy rozbełtane jajo, przesiewamy mąkę i sól, zagniatamy jednolite ciasto.
Odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Rano formujemy kluseczki, gotujemy w osolonym wrzątku ok. 2 minuty od wypłynięcia.
Podajemy z rozpuszczonym olejem kokosowym i cukrem trzcinowym, owocami, płatkami i cynamonem.


Bataty everywhere

Pam.

21 komentarzy:

  1. Z dzisiejszym słońcem też mogę szczerze zadeklarować swój powrót - koniec smutków, więcej działania :) i nie oglądamy się wstecz. Damy radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyłączam się i też wracam na uśmiechniętą stronę życia :) Damy radę! <3

      Usuń
    2. ja też się mogę podpisać! keep calm and smile :*

      Usuń
  2. Zadziwiające jest to, że mam w lodówce batata ale twarogu już brak ;p hehe jak ja do tego doprowadziłam. Bardzo smakowita ta Twoja propozycja śniadaniowa. Migiem kupię twaróg i zrobię :)

    hehe mój tato też okazuje swoją pamięć i kupuje mi Kinder niespodzianki ;p hehe chyba zawsze będę jego małą córeczką :D ale co mi tam ;p Zawsze uzasadnia to tak, że lubi patrzeć jak się cieszę ;D hehe a się cieszę jak głupia kiedy w kinder niespodziance jest cała zabawka ;p;p hehe zostało mi to z dziecięcych lat :D

    Wracam z Tobą na uśmiechnięte tory :) :):):):):):):):)

    To samo myślałam jedząc to śniadanie :D Kilka owoców i śniadanie od razu nabiera innego znaczenia ;p Buzia się cieszy ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko ja chyba też muszę zacząć wkraczać na swoją uśmiechniętą drogę takimi pysznymi kluchami, bo depresja mnie łapie :O

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przeczytaniu początku zrobiło mi się bardzo, bardzo przykro... ale kolejne zdania wprowadzają trochę optymizmu :) Super pomysł, pasuje się wreszcie ogarnąć! Może razem raźniej?
    Kluski uwielbiam!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam kryzysu nie miałam, ale dobrze że Ty już wracasz na dobre tory! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hey, hey, na tych uśmiechniętych torach to na Ciebie czekam, bo ani myślę schodzić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam batatowe kluchy! :D
    Ja na Mamie też się zawodzę co jakiś czas. Zresztą Ona na mnie też... Masz rację: jesteś dorosła, jesteś samodzielna i dasz sobie radę! Ale i tak daj Jej tę 173538404 szansę, bo nie warto dusić żalu w sobie...
    Wracam na uśmiechnięte tory! A przynajmniej się staram! Byle do wiosny - to już tak niedaleko! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wchodzę w ten układ uśmiechu! :)
    Jeśli te leniwe "nie wyglądają" to boję się co by było gdyby wyglądały :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten blog to przecież Twoje miejsce. Jeżeli czujesz potrzebę coś z siebie wyrzucić to dlaczego właśnie nie zrobić tego tutaj? :)
    Cieszę się, że mimo wszystko kryzys uznajesz za zażegnany i brniesz do przodu, z uśmiechem! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, na mamie zawodzi się każdy, ale nie można rezygnować z polegania na niej! Wiesz, że ona Cię kocha i chce dla Ciebie dobrze, mimo tych zawodów ;)
    Zjadłabym kluski :D

    OdpowiedzUsuń
  11. świetne batatowe leniwe! z chęcią bym się poczestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nawiązując do tego fragmentu rozmowy amerykanek, ostatnio też w którymś programie słyszałam coś w stylu 'wiem, że muszę schudnąć, ale życie jest za krótkie i trzeba cieszyć się jedzeniem' :D
    także keep calm, smile and eat!

    OdpowiedzUsuń
  13. ey, ey, ey wracaj szybko na te torty tutaj do mnie, bo napradę warto! :D
    leniwe, matko jak ja dawno ich nie jadłam :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham takie batatowe kluseczki!
    Cieszę się, że do nas wróciłaś :*
    Człowiek żyje po to, by jeść, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ech gdybym ja miała kogoś kto by pamiętał i kupowałby to co lubię życie wyglądało by zupełnie inaczej ;p jak już wróciłaś na uśmiechnięte tory to jedź po nich jak najdłużej :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ostatnio robiłam batatowe tofurniki to też pomyślałam właśnie o połączeniu batatów z twarogiem. A Twoja propozycja jeszcze bardziej mnie do tego zachęciła, wygląda przepysznie *.* Pozdrawiam serdecznie i witam w batatowej akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z chęcią wracam z tobą, a przynajmniej będę próbować. Bo skoro tobie się udaje wyjść na prostą, to dlaczego nie mi? ;)
    Kupiłam dzisiaj po raz 1 batata. Czeka teraz w kuchni, a ja męczę się z wybraniem odpowiedniego przepisu na pierwszy raz :D

    http://poranny-talerz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Pamiętaj, że to miejsce jest swego rodzaju pamiętnikiem i możesz a nawet powinnaś pisać tu to co Ci na sercu ciąży :)
    wieki leniwych nie jadłam ! :o

    OdpowiedzUsuń
  19. No i super, cieszę się, że jest już u Ciebie lepiej!:)
    A kluseczki wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń