środa, 18 marca 2015

609. Scones z dżemem malinowym, gruszką, PB i jogurtem

Najcudowniejszy wieczór od dobrych kilku tygodni.
Niczego nie wciągałam, nie paliłam, nie wstrzykiwałam, a latałam.
Dla tego uczucia warto.

Pora na postawienie tych kilku ostatnich kroków w kierunku pierwszego,
zarazem najważniejszego celu.
Trzeba przebyć jeszcze kilka 'kilokroków'.
Zacząć korzystać z wyłącznika tych wszystkich powinnam- nie powinnam, muszę- nie mogę, wolno- nie wolno, społeczeństwo wymaga, należy- nie należy itd.
Spełniać marzenia i żyć wolnością.
Filozofowie spierają się o to czy wolność w ogóle istnieje. Bo przecież trzeba w sklepie za chleb zapłacić, bilet w autobusie skasować, zadzwonić do ciotki na imieniny, ustawić się w kolejce w sklepie. Nie można wszystkiego na swoje, pod siebie, dla siebie, na siebie itd. Są ograniczenia na każdym kroku.

Jednak dla mnie wolność do po prostu wolny umysł.
Myślenie o czym się chce i nie krytykowanie siebie za to.
Słuchanie głosu z głębi siebie, spełnianie potrzeb organizmu i psychiki.
Pozwalanie sobie na błędy.
Nie robienie rzeczy wbrew sobie. I przede wszystkim to uczucie, że mogę wszystko.
Zdecydowanie zmierzam ku zdefiniowanej przez siebie wolności.

Na scones od dawna miałam ochotę, ale tak jakoś nie chciało mi się robić :P
Dobrze, że się za nie zabrałam.








Ryżowo- pszenne scones z dżemem malinowym, gruszką, masłem orzechowym*, jogurtem i ziarnem kakaowca

* Masło orzechowe z syropem klonowym i kawałkami orzechów pecan z M & S

Przepis:

40g mąki pszennej razowej
40g mąki z brązowego ryżu
ok. 2 łyżki jogurtu naturalnego
10g masła ghee
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

Mąki, proszek i sodę przesiewamy do miseczki, dodajemy  jogurt i stopione masło.
Mieszamy dokładnie łyżką do połączenia składników, a następnie zagniatamy ciasto.
Formujemy bułeczki. Pieczemy w 180 stopniach ok 20 minut.
Studzimy i podajemy z dodatkami.

Pam.

28 komentarzy:

  1. Słuchanie głębi własnego organizmu jest najważniejsze :)
    A scones i ja dawno nie jadłam, oj wieku. Nabrałam na nie ochoty po twoim śniadaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie możesz pisać masło klarowane? Gdy zobaczyłam jakieś masło ghee musiałam sobie wygooglować, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę xD ale ghee jest szybciej :P

      Usuń
    2. Hahahahaha, logika :D

      Usuń
  3. nawet nie bede sie rozpisywac- po prostu STRASZNIE sie ciesze ze udalo ci sie w tym wszystkim znalezc siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też muszę się w końcu za nie zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam ochotę, ale nie chce mi się robić :D
    Wolność to stan umysłu, cudowne uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. o , u mnie też scones ! : )
    bardzo mądrze napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Święte słowa... niby wolność to coś, co każdy z nas mógłby teoretycznie mieć, bo to dzieje się w głowie, nie potrzeba mieć kasy czy jakichś innych materialnych dóbr.. A jednak niekiedy łatwiej coś zarobić niż uwolnić swój umysł.
    Scones dzisiaj kolejny raz mi się przewija i cholera, wstyd, że ich nie jadłam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. mówią, że wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka...
    odkąd odkryłam sconesy, to są one jednymi z moich ulubionych wypieków!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka mądra z Ciebie kobitka! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. tak pozytywny wpis, aż przyjemnie się czyta! nie ma czegoś takiego jak muszę - najlepiej po prostu jest to zamienić na chcę! a ja jak i pewnie Ty zdecydowanie chcemy spełniań marzenia i poczuć się szczęśliwymi osobami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Ci wyrosły cudownie te scones, chyba szczęśliwa kobieta ma rękę do pieczenia i nawet drożdże ją lubią :D

    OdpowiedzUsuń
  12. ee coś słabi ci filozofowie skoro twierdzą, że człowiek nie może czuć się wolnym ;p gdybyśmy nie stli w kolejce, nie pamiętali o urodzinach ciotki i za nic nie płacili to panował by jeden wielki nie ład ;p wolność trzeba znaleźć przede wszystkim w sobie, podczas najprostszych czynności. poza tym, dajmy na to, jedziesz rowerem, biegniesz możesz wszystko co tylko chcesz, czy nie czujesz się wtedy tez poniekąd wolna? bo ja tak :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale pięknie to napisałaś :) Powiem szczerze, że skłoniłaś mnie do głębokiej refleksji!

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie zamarzyły mi się takie z mąki migdałowej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Głupi ci filozofowie, wolność istnieje. Jesteśmy wolni, kiedy przestajemy wszędzie stawiać znaki zakazu i realizujemy się.
    Scones urocze, wyglądają jak prawdziwe bułeczki *.*

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmmm, o piciu nic nie napisałaś ;>
    Zmierzaj ku wolności, to piękne uczucie :D
    A scones musze zrobić, właśnie takie, są idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po alko to bym sobie nie polatała, bo od razu idę spać xD

      Usuń
  17. Jak nic nie wciągałaś, jak wczoraj wciągałaś karobową jaglankę? Tajemnica wyszła na jaw ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. oj, też mi narobiłaś ochoty na scones :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie pięknie podałaś te scones *-*
    Też bym chciała polatać... :)
    Jak to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  20. to dąż do celu teraz ku wolności :)
    scones, chcę tu i teraz! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne napisane, super, że już Ci tak do tej wolności blisko!:)
    Poproszę trochę scones!

    OdpowiedzUsuń
  22. W takim razie gnaj ku wolności! Powodzenia :)
    Scones jeszcze przede mną...

    OdpowiedzUsuń