niedziela, 22 marca 2015

613. Waniliowy budyń gryczany ze smażoną kokosową gruszką, nerkowcami i miodem

No i nie zastałam mamy w domu...
Dobrze, ze chociaż są telefony.
Na pocieszenie dostałam od taty cztery Ritterki :D

Czas jednak potrafi się cofać.
Po zimie nastała jesień.
Deszcz, śnieg, wiatr i zimno. Absolutnie mi to nie przeszkadzało.
Pięknie w taki sposób pożegnać ukochaną zimę i poczekać do następnego sezonu.
A dziś od rana słońce.
Cieszę się też, że po przesileniowej chandrze nie ma śladu.
I cieszę się, że jest jeszcze wolna niedziela. Zamierzam dziś trochę po południu poleniuchować,
co zapewne znając mnie i tak nie wyjdzie, ale i to mi nie przeszkadza ;P
Coś postrzelona ostatnio jestem. Nakręcona. Jakby mi ktoś baterie wymienił na nowe.


Miłego dnia! :D

Po raz kolejny robię budyń z mąki gryczanej. Jejku jakie to jest pyszne.
Jak jeszcze nie próbowaliście nadróbcie to koniecznie :]






Waniliowy budyń gryczany ze smażoną kokosową gruszką, nerkowcami, miodem gryczanym

Przepis:

60g mąki gryczanej
300ml mleka
1/2 laski wanilii
Szczypta soli

Gruszka smażona na oleju kokosowym z wiórkami kokosowymi

Nerkowce, miód gryczany

200ml mleka zagotowujemy w garnuszku z laską wanilii.
W reszcie mleka rozprowadzamy mąkę i ziarenka wanilii.
Gdy mleko zacznie się gotować, zdejmujemy z ognia i przelewamy masę z mąką, solimy, rozprowadzamy.
Wstawiamy z powrotem na palnik i gotujemy do zgęstnienia. Przelewamy do miski, przykrywamy i odstawiamy na 10 minut.
Podajemy z dodatkami.


Waniliowy Weekend VI

Pam.

24 komentarze:

  1. Nie próbowałam jeszcze takiego budyniu, ale chyba będzie trzeba to szybko nadrobić :D
    Wygląda przepysznie *-*

    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham budynie a twój pewnie pyszny !
    eh ja zawsze sobie powtarzam poleniuchujesz dziś sobie ,pooglądasz seriale ,poczytasz . Tak zawsze znajdę w domu jakąś robotę . Hmm ale może to i dobrze ? zapominasz wtedy o wszystkim ,nic nie siedzi ci w głowie .

    Mmmm Te nerkowce *..*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten budyń jest u mnie w zakładkach od dłuższego czasu i dalej go nie zrobiłam. Chyba muszę w końcu to zmienić :)
    Najbardziej jednak mnie tu kusi ta smażona gruszka *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wykorzystuj tę energię maksymalnie! i uśmiechu dużo dzisiaj :*
    Gryka jest królową i już :D

    OdpowiedzUsuń
  5. wiesz, chciałabym nadrobić, ale tak sobie myślę, że w zasadzie ten pierwszy raz powinien być sprawdzony i podany z rąk samego Mistrza.. :) :D
    szkoda, że nie udało ci się zobaczyć z mamą.. wydaje mi się, że są to właśnie takie spotkania, które nie powinny się odwlekać.. nawet za cztery czekolady;) a zastrzyk energii to chyba przez tę wiosnę, nawet mój staruszek białas chce spacerować dłużej niż 20 minut.. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ta smażona, kokosowa gruszka to brzmi i wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ,,moje" śniadanie. takie możemy jeść razem :)
    hm, u mnie po zimie nastała... zima (cóż za różnorodność klimatu!). cienka bo cienka, ale warstewka śniegu do stopienia leży
    a Ty te bateryjki wykorzystaj jak najlepiej i na cele jak najlepsze. i może lepiej żeby były to akumulatory, bo bateryjki to takie przejściowe wyjście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co za pech, chyba ostatnio skończyła mi się mąka gryczana!

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny jest z tej mąki, robiłam tylko bananowy, muszę zacząć kombinować ze smakami! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak dawno budyni nie jadłam, że aż chyba zrobię na śniadanie niedługo! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ochotę zrobić go już dzisiaj - konsystencja idealna <3 i te smaki - nic dodać, nic ująć!
    u mnie na odwrót - wczoraj słońce, dziś zimniej, ale... nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z mąki gryczanej? Świetne, ląduje w "do zrobienia" :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój tata jest mistrzem pocieszania :D Też chcę tak!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pokazujesz tę miskę (ten zestaw) już któryś raz, a dopiero teraz mnie uderzyła ta jego "wiosenność".
    Jak baterie, to radzę by nie były to jednorazówki ;-]

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy takiego budyniu nie jadłam, ale podoba mi się i to bardzo :P Najbardziej ta kremowa konsystencja i dodatek wanilii, no i dodatki na wierzchu oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy takiego budyniu nie jadłam, ale podoba mi się i to bardzo :P Najbardziej ta kremowa konsystencja i dodatek wanilii, no i dodatki na wierzchu oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. budyniu to ja w ogóle baardzo dawno nie robiłam, a z tej mąki to jeszcze nigdy!
    zrobisz mi taki na jutrzejsze śniadanie? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. budyń to akurat wolę z na przykład kukurydzianej ;) ale ta gruszka bije wszystko inne na głowę :D energie masz, pozytywną myślę, a to dobrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odradzamy się razem z przyrodą - pozytywnie :) przekonałam się ostatnio do gryki, jest progres :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, że niedawno zaopatrzyłam się w mąkę gryczaną, bo budynie uwielbiam, a Twój kusi niesamowicie <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę w końcu kupić gryczaną, a nie tylko w kółko manna i jaglana :D
    Pożyczysz mi kilka tych wymienionych baterii? ;)

    OdpowiedzUsuń