środa, 1 kwietnia 2015

623. Karobowo- pietruszkowa kasza gryczana z gruszką, kiwi, chałwą, goji

,,Uśmie­cham się do moich smut­nych myśli,
Uśmie­cham się do sza­rych, nud­nych spraw
I wra­ca smak - smak ciepłych słońcem wiśni,
Co zos­tał hen, za morzem czar­nych kaw...
Do marzeń mych, co się na wiet­rze chwieją
Co dzień, z nadzieją, pier­wsza uśmie­cham się! "

Wojciech Młynarski

Nie wiem co znajdować musi się w moim sercu, nie wiem jakie skryte uczucia chowam głęboko uśpione, nie wiem co się musi dziać pod tą powłoką, że po przeczytaniu tych kilku wersów ryczeć zaczęłam jak opętana.

I kto mi powie gdzie uciekł marzec?
Dziś mój siostrzeniec testy szóstoklasisty pisze, pamiętacie te czasy? :P

Dajcie się dzisiaj nabrać na jakiś dobry dowcip, sami kogoś wkręćcie, 
bo kaaażdy powód do uśmiechu jest dobry! :D


Gruszki uwielbiam od zawsze, ale za kiwi nigdy specjalnie nie przepadałam. Ostatnio jednak bardzo mnie do tego owocu ciągnie. Więc co sobie będę żałować :P








Karobowo- pietruszkowa kasza gryczana z gruszką, kiwi, chałwą, jagodami goji
Mandarynka

Kasza gryczana niepalona ugotowana ze startą pietruszką i karobem.
Podana z dodatkami.

Pam.

20 komentarzy:

  1. Czyli nie jestem jedyna, bo jak przeczytałam ten ''wierszyk'' też się popłakałam... I teraz siedzę i płaczę, nie wiedząc co ze sobą zrobić...
    A Twoje śniadanko jak zawsze idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja kiwi ostatnio zjadam w bardzo dużych ilościach, bardzo je lubię :) a Ty jak zwykle ślicznie a zarazem pysznie podałaś to śniadanie i wstępem do postu ciekawisz, bardzo fajne słowa...życie. uśmiech! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pod tą powłoką jest po prostu wrażliwe, miękkie serce, które jednak potrafi znaleźć w sobie siłę :) Umiejętność wzruszania się to tak naprawdę sztuka bardzo trudna. Ja często na filmach smutnych płaczę (dlatego je sama ze sobą oglądam) :D
    Chałwa na poprawę humoru - świetna rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bo pan mlynarski tak lubi dzialac na ludzi, no (;
    Wczoraj pokolacyjnie zagryzalam pietruszke z gruszka, hoho

    OdpowiedzUsuń
  5. o mamo, chałwa-moja słabość! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba świetne połączenie, chociaż nie wiem, jak smakuje karob, ale gryka+kakao to zawsze strzal w dziesiątke haha :D
    Uśmiechu... dużo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Manio, testy szóstoklasisty! :D Banał haha :D
    Mnie też ostatnio całkiem mocno ciągnie do kiwi :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja juz kilka osób wkręciłam, zrestzą mnie też :D śmiechu co niemiara :D
    a wczoraj akurat kupiłam chałwę, zaraz po nią idę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Testy szóstoklasisty....to wieki temu było ;p
    Kiwi mogę zjeść ale fakt jakoś za nim nie szaleję :D Ostatnio jestem miłośniczką mango :D Twoje śniadanie jak zawsze po królewsku :) Bardzo smacznie :) Zadowoli każde podniebienie :D
    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://jagodzianacoffee.blogspot.com/2015/03/konkurs-zapraszam.html Zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja właśnie dawno nie jadłam kiwi ;p
    Ah, testy szóstoklasisty :D
    Jak dawno nie jadłam chałwy! :o

    OdpowiedzUsuń
  11. Szóstoklasisty nie, ale gimnazjalny pamiętam XD
    Dzięki za taki fajny koment, aż mi się tak hmm... cieplutko zrobiło ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja tam lubię kiwi, a najbardziej takie mocno dojrzałe i mega słodkie, moja mama mówi fermentujące - wiem jak to brzmi ale co ja zrobię, że takie dla mnie naj ;p uśmiechać się do złych myśli, wtedy one może nie będą już wcale takie złe, w sumie to jest myśl ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale to dobrze! Dobrze tak czasem się wypłakać, sama robię to często. Widać jakie wrażliwe z nas dziewczyny! :P
    Wczoraj przyjechał do mnie zapas chałwy - najlepsza słodkość <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja szóstoklasisty nie pisałam, hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Test szóstoklasisty ? łooo kiedy to były :D
    A gryczanką bardzo ,nie zaintrygowałaś , a zwłaszcza połączeniem pietrucha - karob <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Testy szóstoklasisty...Pamiętam, jak ja do nich kułam, od września chyba...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakoś nigdy nie przepadałam ani za gruszką, ani za kiwi, ale też czasami mnie do nich ciągnie ;)
    Testy szóstoklasisty... Bałam się ich, jakbym co najmniej miała pisać maturę haha.

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Taaak, pamiętam czasy szóstej klasy i egzaminów! I pomyśleć, że za chwilę będę pisać kolejne...gimnazjalne.

    OdpowiedzUsuń