czwartek, 9 kwietnia 2015

629. Malinowo- waniliowy krem jaglany z jogurtem, kakao i nerkowcami

Cel ten sam, a inne podejście.
Pragnienie to samo, ale interpretacja diametralnie różna.
Wystarczy coś przedefiniować, a droga wydaje się łatwiejsza.
I raczej nie powinnam tego pochwalać. Zaprzeczam samej sobie i sama walę sobie kłody pod nogi.
Ale robię. Tonący brzytwy się chwyta. I tak mi z tym o dziwo dobrze. :)

Miłego czwartku :D

Taka pogoda wiosenna pogoda była wczoraj i nabrałam ochoty na takie lekkie, wiosenne śniadanie :)
Miało być z truskawkami, ale tak chwyciłam ten ostatni woreczek truskawek i się rozmyśliłam.
A malin zostały jeszcze dwa :P





Malinowo- waniliowy krem jaglany z jogurtem, kakao, nerkowcami
Kiwi i mandarynka


Kasza jaglana ugotowana na wodzie, zblendowana z malinami, 1/3 laski wanilii i lekko przestudzona.


Pam.

27 komentarzy:

  1. Trzeba oszczedzac truskawki, masz racje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na malinki mi chęci narobiłaś tym kremem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Truskawki jednak będą chyba szybciej niż maliny, więc trzeba wytrzymać jeszcze trochę. U mnie chyba jest odwrotnie. Więcej jeszcze truskawek w zamrażalniku niż malin. Trzeba robić chyba powoli miejsce na nowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, ale się głodna zrobiłam przez te owoce! :)
    Lepiej oszczędzać truskawki, bo do czerwca jeszcze trochę czasu zostało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno jaglanego kremu nie jadłam, Twój pomysł jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czuję lato jak się patrzę na te zdjęcia! I pogodę za oknem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. pragnę Twojego kremu, malin mi brak -jest cudowny! <3
    czasem wystarczy tylko zmienić myślenie i od razu pozytywniej! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ktoś tu chciał poczuć smak mojego wtorkowego śniadania :D Prawda, że malina i kasza jaglana to zgrany duet :D ? U ciebie jeszcze w towarzystwie kakao to już poezja :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda jak najlepszy koktajl :)
    Łatwizny nie ma co pochwalać, ale czasem życie opiera się na najprostszych rzeczach - nie trzeba kombinować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsze zdjęcie cholernie, ale to naprawdę wybitnie pobudza we mnie odruch ślinotoku haha :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciesz sie ze masz chociaż tyle bo ja jedynie kubeczek jagod zamrozilam :( zaluje ze tylko tyle :D co do dazeniu do celu... czasami warto chwytac sie tej przyslowiowej brzytwy, bo nawet to moze na dobre wyjsc :) trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pucharek cudowności *.*
    Brzytwa też ratunek, jeśli jest się czego złapać, to trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. swietnie wygladajce i pewnie smakujace sniadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  14. wow, lepszego kremu chyba nie widziałam! taak kolorwo, no meega! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A miałam właśnie dziś zrobić krem jaglany .... no cóż może innym razem uda nam się znowu zgrać :D
    A krem boski,bo wiadomo malinowy <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Prawdziwy malinowy poranek ;) Posypka z kakao *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. pięknie podałaś ten krem! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudnie wygląda *-*
    Uwielbiam czytać o tym co dzieje się w Twojej głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow! Wygląda jak pucharek lodów :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Faktycznie lekko i wiosennie! <3 A u mnie chyba malin brak... Już chyba coraz lepiej u Ciebie, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy jak na to patrzeć, dziękuję :)

      Usuń
  21. A u mnie i malin i truskawek brak. Czkem na świeże owoce! :)

    OdpowiedzUsuń