niedziela, 12 kwietnia 2015

632. Kokosowe placki z borówkami, mandarynką, czekoladą, wiórkami i jogurtem

Wpis 632. 6 na 3 daje 2. Stara jestem ale baardzo lubię bawić się liczbami.
Stąd moja obsesja na punkcie tablic rejestracyjnych :P

Wczoraj wydawało się, ze wiosna zagościła na dobre. :)
Ludzie wyściubili nosy ze swoich norek.
Pozakładali rolki na nogi. Emu ustąpiły miejsca nowym najkom.
Chodzą te zakochane pary wszędzie z nowo- zakupionymi szczeniaczkami.
Dzieci w samych podkoszulkach wariują na boiskach, ganiają własny cień.
A ja jak co roku obserwuję, oglądam, przypatruję się z każdej strony i dochodzę do wniosków,
którymi wstyd mi się chwalić. To chwalenie to raczej żaleniem by było, a po co?
Kiedyś, gdzieś, jakiś cud.









Kokosowe placki z borówkami, mandarynką, gorzką czekoladą, wiórkami kokosa i jogurtem

Przepis:

30g mąki gryczanej
15g mąki kokosowej
Szczypta sody oczyszczonej
Szczypta proszku do pieczenia
Jajko
Jogurt naturalny do konsystencji

Jajko ubijamy z jogurtem, przesiewamy mąki, proszek, sodę i mieszamy. Odstawiamy na 20min do lodówki. Smażymy z obu stron na rozgrzanej patelni. Podajemy z dodatkami.

Pam.

27 komentarzy:

  1. ten najmniejszy "baby placek" wygrywa wszystko, jest przeuroczy! chociaż całą wieżą bym nie pogardziła mając przed nosem:D
    a ja uwielbiam czytać te Twoje krótkie opowieści, jakie tworzysz z tych obserwacji.. pamiętaj, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś i Ty wyciągnęła z dna szafy parę rolek i pognała przed siebie łapiąc uciekające promienie słońca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja też poczułam tą wiosnę i pojechałam na rowerek :) Kochana te Śniadanko to na pewno doda Ci energii i sama gdzieś wybijesz z domku;*
    Miłej Niedzieli;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też w tym wszystkim pozostaję obserwatorem. Chociaż fakt, że botki na koturnie zamieniłam na inne buty znanej firmy, ale psychicznie nie należę do tych wniebowziętych ludzi, a wielce zakochane pary jakoś mnie śmieszą...
    Nooo, takie wykorzystanie borówek to rozumiem! Wyszły Ci takie grrrubaśne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś bardzo spostrzegawcza, ja bym nie zauważyła tej 'zagadki' liczby 632 ;)
    Chyba każdy lubi czasami tak poobserwować, pomyśleć nad innymi i przy okazji nad sobą.
    Ile tych placków *.* Wyglądają jak poduszeczki ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. u Ciebie jak zwykle, pysznie, kolorowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak to dobrze zobaczyć wieżyczkę twoich perfekcyjnych placuszków :) i jeszcze czekolada, jak na dziś przystało - tak trzymać! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię letnią atmosferę, ludzie tacy jacyś weselsi się zdają, mniej przybici:)
    Ładne te placki! :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten najmniejszy placuszek jest świetny! ;D Też lubię obserwować ludzi dookoła, ale chyba nie powinnam, bo jestem do nich raczek krytycznie nastawiona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację czuć już wiosnę a śniadanie przepyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wczoraj już chodziłam w krótkich szortach :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiosna wisi w powietrzu, trzeba korzystać! :)
    Placki takie fantastyczne! Daj chociaż jednego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Magia liczb! I magia wiosny. Placki cudowne, ale... tego małego chyba nie pożarłaś, co? To jeszcze dziecko przecież. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dzieciaczki plackowe czy nalśnikowe zawsze przeznaczone są dla mojej Zoyki :P

      Usuń
  13. Też lubię się bawić liczbami xd A to tu siedem sześcian dodać pierwiastek z sześćdziesięciu sześciu, i tak dalej i dalej.
    Jak patrzę na takie małe placki, to momentalnie staje mi przed oczami "szpinak Baby" ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie dodawałam mąki kokosowej do placków! Muszę jakieś usmażyc ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pam matematyk.
    Ja też zrzuciłam już potężne buciory i założyłam tenisówki, wioosnęę ogłaszam ! (nie tylko na talerzu ;) )

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka piękna kompozycja! :) Jak ten mały placuszek jest osierocony, to ja go chętnie adoptuję. :)
    Mam nadzieję, że odważysz się być nie tylko obserwatorem. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje śniadania są takie idealne

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale fajne i puchate :) Bardzo lubię połączenie wiórek kokosowych z borówkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo apetycznie ,przesyłam pozdrowienia z prawdziwie wiosennego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  20. kiedyś, gdzieś coś będzie i nie będzie to w ogóle cud, tylko po prostu życie ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten placowy "rodzynek" rzeczywiście jest przeuroczy, haha!:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ah ta matematyka, nawet i u ciebie zagościła, a ja na nią już nie umiem patrzeć przez codziennie robienie arkuszy :D
    Ale puszyste wyszły ci te placuchy :D

    OdpowiedzUsuń
  23. O jaki fajny mały placek!;>
    uwielbiam łączyć te mąki - smak niepowtarzalny!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten mały placek wygrywa wszystko! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zawsze jak smażę placki to specjalnie robię takiego ''mini naleśnika'' na koniec, uwielbiam je :D
    A zima odchodzi w zapomnienie...ależ się cieszę! ;)

    OdpowiedzUsuń