wtorek, 28 kwietnia 2015

648. Przekładaniec: owsianka, jogurt, grejpfrut z burakiem, czekolada i słonecznik

Czytam u Was o maturach i tak samo jak rok temu ponownie przeżywam to tak jakbym sama pisała.
Od mojej maturki mijają 2 lata, a ja z jednej strony mam wrażenie jakby to było wczoraj,
z drugiej to jakby minęły lata świetlne. Dychotomia.
I bezsenne noce sprzyjają rozważaniom ile to się przez te dwa lata zmieniło.
Z jednej strony wszystko, z drugiej nic. Dychotomia.
Przez te dwa lata tkwię w takim dziwnie pasującym mi przestoju po trzech najgorszych w życiu.
Czy teraz jest lepiej? Z jednej strony tak, z drugiej nie. Dychotomia.

Dzisiejszego popołudnia wyczekuję od kilku dni licząc na odrobinę poprawy.
Pora się zbierać. Miłego dnia! :)


Na potrawy wyszukane nie mam ochoty. Jedynie na prostotę.
Wiec chociaż podane trochę inaczej :]






Przekładaniec: owsianka, jogurt naturalny, grejpfrut z burakiem, gorzka czekolada, słonecznik



Pam.

18 komentarzy:

  1. Ten maturalny stres też mi się udziela ;D
    Przekładaniec czy też tzw "parfait" w połączeniu grejpfrut - burak nurtuje mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. grapefruit z burakiem? szok :D!

    OdpowiedzUsuń
  3. Matura... to wydawało się takie, hmm, ważne, poważne... A teraz "matura to bzdura". Och, cofnęłabym się do tych maturalnych czasów... W gruncie rzeczy to były naprawdę fajne chwile dla mnie...
    Burak tak, ale bez grejpfruta proszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. przybij piątkę za grejpfruta! :D
    ojjj, nie stresuj się razem z nami tylko kciuki zaciskaj ! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie dziś też grejpfrut był! :D
    A takie połączenie z burakiem.. ciekawi mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. przekładańce najlepsze! w sumie nie wiem czemu jeszcze z owsianką nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hey, bardzo mnie nie leży ten dychotomiczny paralelizm składniowy, choć wiesz co lubię? - jak zamykasz całą myśl jakimś pozytywnym zdaniem. I ja myślę, że to właśnie odzwierciedla Twój charakter i dążenie do tego, czego naprawdę chcesz. No, myśl banalna ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie matura czeka za niecałe 2 lata... Już teraz się jej boję...
    Nigdy nie wpadałbym na pomysł, aby połączyć grejpfruta z burakiem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale wygląda ten przekładaniec, u Ciebie nawet proste potrawy są tak bardzo efektowne!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Grejpfrut i burak? Chyba nie zestawiłabym tego razem :D
    Jestem pewna, że jesteś mimo wszystko na dobrej drodze i teraz może być tylko lepiej xx

    OdpowiedzUsuń
  11. pisałam maturę więcej niż dwa lata temu, a też się jakoś dziwnie ekscytuję ;p z czymże Ty tego buraka jadłaś? :O zwariowałaś ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy tak nie przekładałam owsianki ! :P i jak dawno grapefruita nie jadłam ! czas uzupełnić zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mmmm bardzo lubię takie pucharkowe zestawienia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uuuu ten burak w tym przekładańcu ... no no po raz kolejny mnie intrygujesz swoimi śniadaniami i ciekawymi połączeniami smaków :D
    Ciesz się , że jesteś tym rocznikiem który miał jeszcze normalną maturę z polskiego, a nie taką nostalgię z 15-minutowym przygotowaniem się :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super pomysł na przekładańca! Burak-grejpfrut, ciekawie :D
    Będzie dobrze, wierzę w to, należy Ci się! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie, to takie typowo letnie śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń