piątek, 1 maja 2015

651. Gryczane naleśniki z musem pietruszka- banan- cytryna z malinami i tahini

Wcielenie w życie ,,od jutra" było dobrą decyzją. Najlepszą od dawna.
Może najczarniejsze chmury przewiało? Może ja je przegoniłam :]

Udanej majówki Wam życzę :) 
A maturzystom zabraniam się już uczyć!


Dawno naleśników nie robiłam i chyba dlatego podwójnie mi smakowały.
Pietruszka i maliny- nowa miłość.






Gryczane naleśniki z musem pietruszka- banan- cytryna z malinami i tahini

Przepis:

45g mąki gryczanej
Szczypta soli himalajskiej
Jajko
150ml płynu (mleko sojowe+ woda)

Zblendowane: mała podgotowana pietruszka + banan + trochę soku z cytryny
Maliny, tahini

Jajko ubijamy z częścią płynu i solą. Przesiewamy mąkę i ubijamy dolewając resztę mleka.
Odstawiamy przykryte na noc do lodówki.
Smażymy na patelni naleśnikowej, podajemy z dodatkami.


Pam.

30 komentarzy:

  1. chcę te naleśniki, ekspresową dostawę znad morza poproszę w głąb Polski:D szczególnie, że ten mus jest zachwycający.. !
    no popatrz, a ja od dzisiaj działam, żegnam się z lenistwem ostatnich miesięcy i biorę nowy kompas:) co do maturzystów.. że to nas dotyczyło rok temu? a wrażenie jakby to były jakieś zamierzchłe czasy.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już dwa lata :P
      Zapraszam na naleśniki jak będziesz w Trójmieście :D

      Usuń
  2. Kochana to Ty je przegoniłaś swoim pozytywnym nastawieniem :) Trzymaj tak dalej, a wszystko będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  3. wyglądają tak lekko i pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. haha, zabraniasz, ale... ja muszę - nieee, ja chcę po prostu :) odpoczywać też będę ;)
    naleśniki idealnie cienkie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz już można chyba tylko odświeżać wiedzę :) Ja w sumie zostawiłam sobie "naukę" na te dni, najbliżej matury, bo najwięcej mi zostaje w głowie, mam najświeższą wiedzę i czuję się pewniej. Ale obiecuję się na przepracować :D
    Jasne, że to Ty przegoniłaś te chmury, masz więcej siły i samozaparcia niż czasem myślisz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieźle mnie zaskoczyłaś tą pietruchą w kremie. Ja nawet jej jeszcze do owsianki nie dodawałam. Muszę w końcu jej na słodko spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie mogę przestrzegać Twojego zakazu. Mam jeszcze kilka rzeczy do powtórzenia. Jutro będę odpoczywać, robię dwa ciasta na mamy imieniny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahaha nie zabraniaj mi! Aczkolwiek i tak za duzo się nie nauczę :D Trzeba było zaczac wczesniej XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne to nadzienie naleśników! ;)
    Ty przegonisz nawet te najczarniejsze! Miłej majówki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądają po prostu idealnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gryczane naleśniki-najlepsze naleśniki :) Zrobię chyba sobie niebawem :)
    Kiedy ja muszę się uczyć! :(
    A co do przegonienia ciemnych chmur... Spróbuj jeszcze kiedykolwiek zwątpić w swoją wewnętrzną siłę, to się zorganizujemy i nakopiemy Ci do tego zgrabnego na sto procent tyłeczka tak, że już nigdy pesymizm Ci przez myśl nie przejdzie!! :P :*:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też tak dawno nie jadłam naleśników! Musze zrobić :)
    Głowa do góry i dzielnie przez życie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pietruszka ostatnio sławna się zrobiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja jakoś do tej pietruszki przekonać isę nie mogę :<
    naleśniki ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Pietruchą to i ja się nieźle zajadam (zachrupiam?) xd
    Co do wczoraj, bo przeczytałem, to takie "wykrzyczenie/wyjęczenie" znam też z autopsji, ale to wcale nie jest ani tak naprawdę przyjemne, ani przydatne czy pomocne. Tylko podnieca frustrację. A najlepszym sposobem jest właśnie (co powyższe zapisane) wdrożenie zmian praktycznie od "już" ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. naleśniki idealne <3 no i znów narobiłaś mi ochoty na maliny !! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam twoje połącznia smakowe:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też baardzo dawno nie jadłam naleśników i od razu za nimi zatęskniłam!:)
    Dobrze, że mnie matura jeszcze nie dotyczy:p

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba zakochałam się w tych naleśnikach <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla Ciebie także udanej majówki <3! Tak rozpoczeta nie moze byc inna kochana <3!

    OdpowiedzUsuń
  21. myślę, że to Ty. to Ty jesteś na tyle silna byś sama potrafiła rozgonić czarne chmury :) malinki zachwycające, a nadzienie szokujące ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Bo jak nie ty, to kto? :D Tylko ty jesteś na tyle silna, by przegonić wszelkie chmury ;)
    Mus z pietruszki... Koniecznie wypróbuję!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniałe, cieniutki, z pysznym nadzieniem i dodatkami! Połacznie banan, pietruszki i cytryny jest przepyszne!
    Niezwykle smakowity post ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten mus brzmi pysznie, no i całe naleśniki właśnie tak wyglądają :)
    Też dziś jadłam naleśniki, ale znacznie mniej zdrowe, bo niestety ze zwykłej mąki pszennej (autorstwa mojej mamy :P)
    Tobie też życzę udanej majówki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Smaczne są naleśnikowe powroty :D Czyż nie mam racji :D ?

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziś nie posłuchałam się jeszcze twojej rady co do maturki,bo musiałam powtórzyć te nasze wspaniałe roślinki, ale jutro to i owszem,bo już na 2 dni przed maturą to należy się umysłowi taki chill out :D
    Krem <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie cienkie, jakie delikatne, jakie...cudooowne! :)

    OdpowiedzUsuń