sobota, 2 maja 2015

652. Bananowo- szpinakowa owsianka z granatem, pekanami i czekoladą

,,Po­win­niście wie­rzyć w wyg­raną wbrew oczy­wis­tości, że nie możecie wyg­rać. Tyl­ko ta­ka wiara jest praw­dzi­wa, a wszel­ka wiara, która szu­ka po­par­cia ro­zumu, nie jest praw­dziwą wiarą." 

Sławomir Mrożek
Czy wy też nie możecie połapać się z tymi dniami?
W czwartek był dla mnie piątek, wczoraj byłam pewna, że to sobota, a dziś wstałam święcie przekonana, że to niedziela. Nawet pisząc to przed chwilą kilka razy musiałam zmieniać przytoczone dni, No i kart w kalendarzu jeszcze nie zmieniłam! :P


Nawet jako dziecko nie byłam specjalnie kłopotliwa jeśli chodzi o jedzenie warzyw, ale że pokocham je w przeciągu kilku lat do tego stopnia, żeby tworzyć warzywne lody, albo pietruszkowy mus na nadzienie do naleśników jak wczoraj, albo będę jadła słodką owsiankę z ciągnącymi się liśćmi szpinaku, to się nie spodziewałam :P






Bananowo- szpinakowa owsianka z granatem, orzechami pekan i gorzką czekoladą

Gotowana z mlekiem sojowym, pod koniec dodałam szpinak i rozgniecionego banana.

Pam.

22 komentarze:

  1. mi orzechy pecan przypominają w smaku te włoskie, jednak mają coś takiego w sobie, że jak zacznie się je jeść to nie można przestać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jako dziecko na pewno nie byłam aż tak wielką fanką warzyw (co dopiero na słodko) jak teraz :) mogę jeść kilogramami, szczególnie szpinak i inne zielone ... :D
    bardzoooo fajny, motywujący ten cytat, dzięki! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Warzywa to była dla mnie zmora dzieciństwa. A teraz kocham! Przemycam je wszędzie, a dzień bez sałatki jest dla mnie dniem straconym :D
    Dziękuje za piękny cytat :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam właśnie taką wersję z całymi liśćmi szpinaku :D
    myślałam, że tylko ja mam tak z tym pomieszaniem dni! jakże dobrze wiedzieć, że jest sobota, a nie niedziela... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj sama próbowałam wmówić mamie, że "przecież jutro jest niedziela" :D
    Szpinak z orzechami łączyć uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tymi warzywami to mam identycznie! :D
    Musze dodać szpinak do owsianki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Banan i szpinak to świetny duet :)
    Właśnie, mądry cytat - wiara to wiara, nie szuka dowodów ani potwierdzeń, bo nie byłaby wiarą tylko wiedzą. Poza tym, nie widzę sensu wiedzieć niektórych rzeczy. Wiedza jest potrzebna, ale czasem niebezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nigdy nie jadłam pekanów.. Ale mam zamiar kupić w najbliższym czasie uzupełniania zapasów orzechowych :) Super wyglądają w tym śniadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, też jestem pokopana z tymi dniami :D
    banan-szpinak jeszcze u mnie w owsiance nie było :<

    OdpowiedzUsuń
  10. Też już straciłam rachubę :D Bananowo szpinakową uwielbiam! Muszę chyba zrobić jakąś zieloną owsianke ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo chciałabym zgubić rachubę czasu, ale niestety podświadomie bardzo dobrze ostatnio orientuje się w datach ;) i pan Mrożek to był fajny gość!
    hm, gdybym ja była takim warzywnolubnym dzieckiem- jedyne warzywa jakie jadłam ,,za młodu" to... ziemniaki i pszenica :P czasem ogórki kiszone, albo surowe. albo kukurydza z puszki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha warzywa w słodkich śniadaniach to jest genialny pomysł! :D
    A co do dni- też już się pogubiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. a daj spokój z tymi dniami, ja też /znowu/ odnaleźć się nie mogę ;p hmm to chyba najsmaczniejsze Twoje śniadanie ostatnich dni :D

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie dzisiaj niedziela jest, nie wiem jak sobie wszyscy chcą, ale ja mam niedzielę haha :D
    szpinakowe love <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie to cały czas jest niedziela, może z powodu ogólnego lenistwa, które panuje wszędzie :D
    Ostatnio próbuję jeść więcej warzyw...Na razie pochłaniam ich olbrzymie ilości na kolację ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też pochłaniam warzywa w niezliczonych ilościach :D szpinakowa owsianka przede mną , kusisz niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też tak zawsze mam- po prostu gubię się w dniach, datach i godzinach!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja to też nie umiem uwierzyć, że w ciągu prawie 2 lat moje smaki zmieniły się o 180 stopni a to tylko dzięki blogosferze haha :D
    A szpinak wcinam codziennie znowu w formie zielonego smoothie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Banan, szpinak,.czekolada... same cudowności :)

    OdpowiedzUsuń
  21. szpinaku w owsiance to ja jeszcze nie widziałam :D
    a probowałaś chipsów szpinakowych?
    zapraszam: http://bonne-vivre.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Szpinak w owsiance to nie moja bajka :P

    OdpowiedzUsuń