niedziela, 3 maja 2015

653. Bananowo- kokosowy krem z ciecierzycy z granatem i tahini

Najważniejsze to mieć taką osobę, dla której się chce. Nawet wtedy, gdy już nie widzi się żadnego innego powodu, kiedy staranie się i praca wydają się bezsensowne, kiedy się po prostu już więcej nie chce. Kiedy kusi opcja by zrezygnować, poddać się. I jest taka osoba, która buduje za każdym razem od podstaw: pewność siebie, poczucie wartości i wyjątkowości, poczucie sensu, zrozumienie i bezpieczeństwo. 
Dla tej osoby warto. I dla siebie też.
Taka mała prywata :]

Miłego dnia! Ładujmy akumulatory przed nowym tygodniem :)

Ostatnio zakochałam się we wszelkiego rodzaju strączkach. Tzn. uwielbiam je od dawna, ale puszkowanego jedzenia raczej staram się unikać, a za namaczanie i gotowanie coś nie mogłam się zabrać. Ostatnio jednak stało się to moją małą tradycją :]
Miliard razy już pisałam u Was, że muszę zrobić krem z ciecierzycy. Naprawdę chyba od lat. I dopiero dziś zrobiłam własny. Teraz będzie się tu częściej pojawiać. Już mam pomysł na inne kombinacje smakowe.





Bananowo- kokosowy krem z ciecierzycy z granatem i tahini

Przepis:

175g ugotowanej na parze ciecierzycy
Banan
Ok. 60ml mleka
2 łyżki mąki kokosowej
Stewia
Łyżka soku z cytryny
Garstka wiórków kokosowych

Granat, tahini

Wiórki kokosowe prażymy.
Wszystkie składniki blendujemy na gładki krem.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

18 komentarzy:

  1. strączki to też i moja miłość i uzależnienie <3
    Z ciecierzycy kremy tylko na wytrawnie robiłam, więc teraz kolej na słodko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie! Ciecierzyca+banan=krem idealny, strączki są boskie! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciecierzycę uwielbiam, a ten krem kusi mnie od dawna- w tym tygodniu będę musiała wreszcie się za niego zabrać!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. strączki to ja uwielbiam (jak to weganie mają w zwyczaju, ale nie tylko ;)) - takie słodkie kremy najlepsze! kokosowy? jestem na tak, duże TAAAK! cudowny <3
    udanego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  5. pycha! ciecierzyca na słodko to jeden z moich faworytów!

    OdpowiedzUsuń
  6. mistrzowskie połączenie smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto mieć taką osobę, to prawdziwy skarb :)
    Ciecierzycę kocham całym sercem! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciecierzycowy krem jest przepyszny! Ten Twój skradł moje serce <3 Granat *-*
    Muszę znaleźć taką osobę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mowią nie wiem czemu wszyscy tak psioczą na puszkowane warzywa...Jeśli nie zostawia się ich w puszcze bez wody to nic złego w nich nie ma ;) A czasami nie opłaca się gotować się jednej porcji fasoli...
    Strączki na słodko też kocham ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka osoba jest bardzo ważna, w sumie więcej dodawać nie trzeba ;)
    Jeśli nie masz ochoty gotować, to możesz sobie namoczyć większą ilość, a potem poporcjować i zamrozić. O o, i jako ciekawostkę zapodam, że spróbuj z kakao, serio!

    OdpowiedzUsuń
  11. wspaniały ten krem, aż się głodna zrobiłam :)
    zapraszam: http://bonne-vivre.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę się w końcu przekonać do tych strączków ! :D banan i kokos <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach ten granat, upiększa każde śniadanie *.* Zdecydowanie zbyt rzadko go jadam!

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie ja muszę go zrobić, a nie odkładać, bo ciecierzyca to mój ulubiony strączek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyobrażam sobie, jaki musiał być genialny z "własnoręcznie' ugotowanej ciecierzycy <3

    OdpowiedzUsuń