niedziela, 10 maja 2015

660. Pęczak w dyni z PB, maliny + bananowy koktajl z chia i maca

Pokonałam wczoraj trudny zakręt. Nie dałam się zwieść. Oczekiwałam, że ktoś mi powie, że jest ze mnie dumny, niczyjego głosu nie usłyszałam. Po raz pierwszy sama powiedziałam do siebie ,,dobry wybór, możesz być z siebie dumna". Nie potrzebuję niczyich zapewnień, pochwał. Sama już wiem.
To jest coś.


Do pracy rodacy. Pora jechać dokonać wyboru mniejszego zła.
Nawet nie zauważyłam momentu, w którym zaczęła interesować mnie polityka.
Wosu przecież nigdy nie lubiłam.
No chyba dorosłam :P

Dorwałam ostatnio w eko sklepie dyniulkę mniejszą od jabłka, ale moja radość po nabyciu jej była przeciwnie proporcjonalna do jej rozmiaru :D






Cytrynowy pęczak pieczony w dyni z masłem orzechowym
Maliny, goji, ziarno kakaowca
Bananowy koktajl z chia i maca





                                                                                                                                          Pam.

26 komentarzy:

  1. Smacznie ;) Zresztą jak zwykle ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dyniulka - jak to uroczo brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I znowu robisz smaka. Nigdy jeszcze takiej dyniulki ^^ nie widziałam, a z wielką chęcią zrobiłabym coś w stylu takiej zapiekani.<3
    Bardzo się cieszę, że już umiesz się uniezależnić. no, bo przecież nikt do końca życia nie będzie stał nad nami i za każdy byle postęp dawał kolorowe naklejki. Teraz to my mówimy kiedy jest dobrze, a kiedy zrobiłyśmy coś źle. W końcu nasze życie co nie ? :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty to masz szczęście! Żeby o tej porze roku znaleźć taką dynię! ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznać muszę, ze dziś będą moje pierwsze wybory ;D spełnię jeden z swoich 'obowiązków' jako obywatel i się wybiorę postawić krzyżyk czy co tam innego :D
    podziel się tą dynią! <3 to śniadanie jest po prostu cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zaczęłam interesować się nieco polityką, na razie jednak na karcie krzyżyka sama nie postawię :P
    Czyżby wracała na bloga dyniowa inwazja? :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się nie interesuje polityka, ale moj chłopak cierpliwie mi wszystko tłumaczy i wiem ze dokonam dobrego wyboru jeżeli chodzi o dzisiejsze głosowanie. wreszcie, po prawie dwóch latach pełnoletności pójdę zagłosować 😊 a śniadanie u ciebie cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dyni Ci zazdroszczę, ale jeszcze bardziej to chyba tych malin :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Hah! W piątek kupiłam identyko słoik :D
    Też bym umarła z radości gdyby teraz na mej drodze stanął stragan z dyniami hokkaido (które to miłością niezmierną darzę dzięki Tobie :)). Mmm marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale zazdroszczę dyńki! Zamarzyło mi się teraz takie śniadanie :)
    Co do polityki, też nigdy się nie interesowałam, a tym roku nawet mniej więcej wiem co się dzieje. Mimo wszystko to kompletnie nie mój świat i na tegoroczne wybory nie zdążyłam się załapać :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale bym dynię zjadła.
    Piękne słowa na samej górze, brawo! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedy ja wyciągam zapasy puree dyniowego, Ty, tego samego dnia pieczesz dynię, a to wszystko w środku maja, haha

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten dyni to Ci meega zazdroszczę- takie jesienne śniadanie w samym środku wiosny:)
    Świetny słoik na napoje, poluję na taki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam te słoiki, muszę zamówić :D
    Tylko nie na Bronka, błagam! XDD
    Zazdroszczę tej dyni, ja już nigdzie złapać nie mogę, a tak mi się pieczona marzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, rozbija mi się po okolicach ten wielki łowczy, ygh ;__;
      Dynia za to boska. Mała, ale boska :P

      Usuń
  15. Po pierwsze-pęczak <3
    Po drugie-dynia <3
    Po trzecie-słoiczek <3
    Oj tak, obywatelski obowiązek koniecznie trzeba spełnic!

    OdpowiedzUsuń
  16. masz dynię!!!!! też chcę!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serio...dynia...?! Skąd ty ją masz :P
    Ja bardzo chętnie bym zaglosowa...pech, że takie prawe uzyskam dopiero za 3 miesiące i mój głos musi czekać do następnych wyborów.

    OdpowiedzUsuń
  18. a myślałam dziś, że dawno pęczaku nie jadłam iw sumie chyba bym zjadła, ale chyba go nie mam ;p przesłodka ta mini dyńka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. jej ! zawsze nie mogę się napatrzeć na śniadania podane w dyni *.* no i ten słoiczek ! zazdroo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Taka malutka dynienka, a pomieściła tyle pyszności *-*

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak uroczo wygląda ta dynia *.*
    + jestem z Ciebie bardzo dumna!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaka urooocza! :) Ostatnio chciałam kupić dynię, ale mieli brzydkie :P

    OdpowiedzUsuń
  23. śniadanie odlot *.*
    ściskam :*

    OdpowiedzUsuń