środa, 13 maja 2015

663. Batatowo- cytrynowe kluski owsiane z jogurtem, granatem i tahini

Poznałam wczoraj swoje ograniczenia, dostrzegłam miejsce, w którym wybudowałam mur i jeszcze zbyt nisko jestem, aby go przeskoczyć. Tym razem jednak nie zamierzam ślepo walić w niego głową, muru nie rozbiję, a głowę jedynie bym roztrzaskała. Pracować jedynie muszę, małymi krokami schody ustawiać, wspinać się, a uda się go przeskoczyć, mam nadzieję, że szybciej niż myślę. To był bardzo owocny wtorek :]

A kto powiedział, ze pieniądze szczęścia nie dają, ten nigdy nie kupił sobie kokona (taki duży, okrągły a'la fotel/ kosz zawieszony na stelażu) na balkon.
Takie małe- duże marzenie spełniłam, bo raz się żyje. I już widzę te ciepłe poranki czy popołudnia z książką i kawą, dyndając sobie wygodnie :D:D:D Sama sobie zazdroszczę xD
 
Ciepłej, udanej środy :D

To śniadanie chodziło za mną już od dłuższego czasu, ale nie mogłam się zmobilizować do upieczenia ziemniaka, poza tym gotowanie klusek jest dla mnie dość stresujące, bo nie wiem co wyłowię z wody :P








Batatowo- cytrynowe kluski owsiane z jogurtem, granatem i tahini

Przepis:

Ok. 160g batata (mój miał tyle na surowo, po obraniu)
Żółtko
50g mąki owsianej
Szczypta soli himalajskiej
2 łyżki soku z cytryny

Batata pieczemy w 200 stopniach ok 35-40 minut.
Gdy wystygnie rozgniatamy go widelcem, dodajemy sól i sok z cytryny. Przesiewamy mąkę, dodajemy żółtko i mieszamy ciasto widelcem/ łyżką. Odstawiamy na min. 15-30 minut. Formujemy kluski i wrzucamy na osolony wrzątek. Gotujemy krótko od wypłynięcia.
Podajemy z dodatkami.

Pam.

17 komentarzy:

  1. Jak na kogoś kto się waha robić kluski, bo mu nie wyjdą, to po prostu jest mistrzowskie śniadanie! Nie masz się chyba czego obawiać, bo te kluski są idealne :)
    A tego kokona to ci zazdroszczę, oj tak! Sama mam balkon, ale taki malutki, że nie zmieściłby się :< Pozostaje mi tylko kocyk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukces jest coraz bliżej :D
    Zawsze chciałam mieć taki kokon! Zazdraszczam bardzo!
    Genialne kluseczki Ci wyszły :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki kokon też mi się marzy... Ale w portfelu tylko drobne, więc póki co bujać będę w marzeniach. ;)
    Kluski wyszły wspaniale. Uwielbiam takie kuleczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kluseczki wyglądają jak pulpeciki :) Muszą smakować oryginalnie na pewno wykorzystamy przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super kluseczki! takie idealna :) i przepysznie podane oczywiście! perfekcja jak zawsze w Twoim wykonaniu :)
    dyndaj sobie dyndaj w tym kokoniku, bujaj się "ile wlezie" i odpoczywaj :* hehe!

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzy mi się i kokon, i kluski. Ale zanim batat upiekłby się w moim piekarniku, uzbierałabym na fotel :D
    Pod murem zawsze można się podkopać ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. omg czuję, że chcę do Ciebie na balkon ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. duży masz ten balkon, bo zamierzam wpaść tam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. tak dawno nie jadlam klusek kładzionych. ale trzeba będzie to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o mamo ! ale Ci zazdroszczę tego kokonu ! :D jak już będę miała swój własny kąt też sobie taki sprawię <3 , a takie kluski to bym chciała codziennie wyławiać ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiem czemu tak sporadycznie robię kluski... wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śniadanie w takim kokoniku to spełnienie moich marzeń!
    Te kluski są najpyszniejsze na świecie! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie nie trzeba się nigdzie spieszyć, po woli , małymi kroczkami do przodu i dotrzesz do upragnionego celu, bo przecież nie od razu Rzym zbudowano :)
    Ja do batatów mam niechęć przez zadanie na maturze z biologii i na razie chyba to sie nie zmieni -.-
    No ale twoje śniadanie i tak jest boskie <3

    OdpowiedzUsuń
  14. No nie- zawsze chciałam mieć taki fotel!!! To było moje marzenie:D

    OdpowiedzUsuń
  15. A u mnie batat czeka sobie na zrobienie frytek! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. nadrabiam wpisy sprzed paru dni i miałam nie komentować, tylko przeczytać i obejrzeć (zeszłoby mi na to z dwie godzinki), ale po prostu muszę napisać jak bardzo Ci zazdroszczę tego fotela, haha - moje marzenie od zawsze <3

    OdpowiedzUsuń