czwartek, 14 maja 2015

664. Różane ricotta hotcakes z awokado, sezamem, syropem klonowym i granatem

Zamiast z nostalgią patrzeć wstecz, zamiast żałować, że to było, minęło i nie wróci nauczyłam się uśmiechać do wspomnień. Nie wiem kiedy zaszła ta zmiana. Zamiast tęsknić, planuję. Cieszę tym co było, a jeszcze bardziej myślą co będzie. Czy to zaszło samoistnie, czy to moja praca, nie wiem, ale polecam wszystkim taką zmianę :D

Uwierzyć nie mogłam jak sobie pomyślałam, ze ricottę jadłam ostatnio jeszcze w domu, przed przeprowadzką!
Jak mogłam tyle wytrzymać bez jednego z moich ulubionych serów? Ostatnio będąc w Almie zobaczyłam moją ulubioną i od razu kupiłam dwa opakowania ;D
Kupiłam też w ubiegłym tygodniu wodę różaną, na którą polowałam już od dłuższego czasu. Nieziemski aromat :D

To śniadanie oprócz tego, ze pyszne, było naprawdę ładne przede wszystkim kolorystycznie, a zdjęcia jak na złość nie chciały mi wyjść. No trudno :]







Różane ricotta hotcakes z awokado, prażonym sezamem, syropem klonowym, ziarnem kakaowca, granatem
Gruszka


Przepis:

125g ricotty
50g mąki owsianej
Jajko
Szczypta soli himalajskiej
Spora szczypta proszku do pieczenia i sody oczyszczonej
Łyżka wody różanej
30ml mleka

Ricottę ubijamy z żółtkiem, wodą różaną i mlekiem. Przesiewamy mąkę, proszek i sodę. Ubijamy.
Białko ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę. Delikatnie łączymy obie masy.
Smażymy placki z obu stron na patelni przetartej olejem kokosowym z jednej strony pod przykryciem.
Podajemy z dodatkami.

Viva Ricotta! edycja II

Pam.

23 komentarze:

  1. Dawno ricotty nie jadłam, a podobno wróciła do Lidla- muszę się wybrać!
    Zachęciłaś mnie do tej wody różanej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A jaka jest Twoja ulubiona ricotta? Ja jadałam zawsze tą z Lidla, ale nie było jej ostatnio w żadnym Lidlu. Podobno wróciła, ale nie miałam jeszcze okazji zajrzeć.
    Wiesz jak miło się czyta takie pozytywne posty u Ciebie? Tak trzymaj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ta z Lidla była świetna, nie widziałam jej od dłuższego czasu niestety i zawsze biorę w Almie Food&Joy :]

      Usuń
    2. ja też ją wybieram - jest chyba najtańsza i naprawdę dobra!
      na wodę różaną się czaję i się wreszcie może zaczaję tak, że ją kupię :)

      Usuń
    3. Własnie u mnie w lidlu też nie ma, a była najlepsza! Na szczęście znalazłam równie dobra w Kauflandzie ;)
      Kompozycja przepiękna, a tych placków to wieki nie jadłam. pomyśleć, że kiedyś były u mnie parę razy w tygodniu.
      Uwielbiam czerpać motywację z takich wpisów, zawsze pomagają ;)

      Usuń
  3. Podejście znakomite, godne naśladowania, tylko że każdy z osobna musi siebie w duchu "przekabacić" na taką zmianę :)
    Ricotta hotcakes-obiecałam sobie, ze jak następnym razem dorwę ricottę to zrobię znów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Placki z ricottą rządzą :D ! Wszystko ze sobą gra na tym talerzu :D
    Podejście znakomite, godne polecenia :) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja niestety, bardzo niestety, nie umiem pięknych wspomnień odepchnąć od siebie. Czasem wydaja mi się, że mogę po prostu uśmiechem je obdarzyć, ale one wtedy ciągną mnie wstecz i robi się źle. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się osiągnąć to, co Tobie w tym zakresie...
    Rewelacyjna kompozycja! Ja też ricotty dawno nie jadłam chyba... Pora na zakupy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. takie zmiany tylko na plus! sama staram cieszyć się tym co już za mną i zbytnio nie przejmować się upadkami, wierzę, że będzie dobrze, bardzo w to wierzę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnej zmiany dokonałaś, gratuluję! :)
    Ricottę też kocham! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. I takie zmiany to ja rozumiem i uwielbiam ! :)
    I już wyobrażam sobie smak tych pancakes *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. A dla mnie piękne są te placki, zdjęcia również!
    Zmiana jak najbardziej na plus i chyba to przychodzi razem z ogromną pracą, bo ja też zaczynam myśleć podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo dziś placków na blogosferze ! :D . A ricottowych też wieki nie jadłam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle szczęścia na jednym talerzu <3 Pancakes z ricottą są najlepsze, a taka górka to już w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo, jak dawno u mnie ricotty nie było ;< chyba czekam na truskawki, innego wytłumaczenia nie widzę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo, jak dawno u mnie ricotty nie było ;< chyba czekam na truskawki, innego wytłumaczenia nie widzę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie wspaniałe wiadomości proszę mi tu pisać ogromnymi literkami, bo takimi rzeczami trzeba się chwalić! Nawet nie wiesz, jak się cieszę :*
    ALe śliczna wieżyczka *-*

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam te Twoje placuszkowe piramidki!

    OdpowiedzUsuń
  16. o jakże bym i ja chciała zobaczyć w sobie takie zmiany o jakich piszesz...aczkolwiek nie często ale zdarza się i mnie uśmiechać do wspomnień, niektórych ;p o rany, chyba ricotty chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie zdjęcia wyszły ładne, prawie dorównują urodzie placuszkom ;) Ricotty zazdroszczę Ci niesamowicie, bo ja nigdy nie mogę jej dorwać :c
    Uwielbiam czytać o Twoich wewnętrznych zmianach, aż się uśmiecham na Twoje słowa!

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie zmiany sa zdecydowanie zawsze na plus kochana <3 ! Sniadanie pyszne i piekne w dodatku <3 !

    OdpowiedzUsuń
  19. Dawno nie robiłam tych z ricotty! Muszę je sobie przypomnieć, ale może tak w wersji wytrawnej... :)

    OdpowiedzUsuń