sobota, 16 maja 2015

666. Rabarbar i banan pod owsianą kruszonką z jogurtem naturalnym

Wpis 666, z początku w życiu nie pomyślałabym, że taką liczbę osiągnę. Jednak z każdą kolejną dziesiątką, setką stawało się to coraz bardziej oczywiste. Zadomowiłam się tu. Rozgościłam. Znalazłam swój fragmencik w przestrzeni tak ogromnej, że umysł tego nie pojmie. Internet.
Tyle cudownych, wspierających, wspaniałych, kochanych słów od Was. Miał to być śniadaniowiec, mój talerz, a jest o wiele wiele więcej. Niedługo drugi rok bloga, niedługo 700, nie wiem co najpierw przypadnie :P A ja Wam po prostu bardzo dziękuję :*


Udanego weekendu wszystkim :D

Śniadanie zwyczajne, ale pojawia się tu nieczęsto i po raz pierwszy w takim zestawieniu.
Pyszności :]






Rabarbar i banan pod owsianą kruszonką z jogurtem naturalnym
Kilka malin


Przepis:

20g mąki pszennej pełnoziarnistej
30g mąki owsianej
Łyżka cukru trzcinowego
20 masła ghee

Dowolna ilość rabarbaru i banana
Jogurt naturalny

Zagniatamy kruszonkę ze składników, rabarbar i banana układamy w naczynku żaroodpornym, posypujemy kruszonką i zapiekamy ok. 25 min w 185 stopniach.

Rabarbarowa rewolucja
                                                                                                                                          Pam.

27 komentarzy:

  1. Szatański numer xD
    Z tego zadomowienia się cieszę bardzo (i myślę nawet, że nie ja jedyny!), bo naprawdę mega się Ciebie poczytuje, seriously.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi coś takiego czytać, naprawdę :) Dzięki :)

      Usuń
  2. Napiszę po prostu: Fajnie, że jesteś! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. 6,6,6- the number of the beast ;)
    przede wszystkim fajnie to miejsce zagospodarowałaś. chce się wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie wiem, czy takie zwyczajne, ale na pewno pyszne, muszę takie upiec mojej zawsze wykradjącej kruszonkę z ciasta siostrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę kruszonkę to nawet samą bym mogła wyjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekamy na kolejne 666wpisów i wiecej!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak rabarbar! <3 Gratuluję wytrwałości.
    P.S. Kilka miesięcy temu przeczytałam wszystkie Twoje notki, ale na szczęście teraz jestem na bieżąco. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nadzieję, że będę mogła tutaj zaglądać jeszcze bardzoooo długo, kolejne 666 wpisów i jeszcze więcej :D ja sama za jakiś czas 3 urodzinki będę obchodzić, ahhh starzeje się :D
    już wieki kruszonki nie jadłam, niesamowitej ochoty mi na nią narobiłaś <3

    OdpowiedzUsuń
  9. O jak ja dawno nie jadłam kruszonki! :D
    Ładny wynik nabiłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy ogromną słabość do kruszonki pod każdą postacią :D Idziemy od razu na ogród po rabarbar :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, jak pysznie! :) Tęsknię bardzo za kruszonką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Diabelski numer i diabelsko dobre śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki temu, że jest tu o wiele więcej niż same śniadania, tak chętnie tu zaglądam. Można powiedzieć, że jest to taka cząstka Ciebie, którą się z nami dzielisz.
    Nie wiedziałam jak wykorzystać mój rabarbar - teraz już nie mam wątpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. To raczej my powinniśmy Tobie podziękować :*

    OdpowiedzUsuń
  15. naprawdę imponująca liczba wpisów , a w każdym z nich kryje się inspiracja na różne połączenia smaków, no i myśli, które często skłaniały do refleksji... :)
    Te porcje jogurtu z malinami bosko wyglądają haha :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Liczba wpisów niezła, nie powiem:p
    Pyszne śniadanie- rabarbarowa miłość! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha, rabarbar fajnie wpasował się w tę liczbę :D Gratuluję tylu śniadań ;)!

    OdpowiedzUsuń
  18. Te maliny na jogurcie *.*. Gratuluje tak imponującej liczby śniadań ! :D i niech do głowy Ci nie przyjdzie nas opuszczać ! :D :*

    OdpowiedzUsuń
  19. A tak patrzyłam, że dziś taka liczba i myślałam czy coś napiszesz :D
    fajnie, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czuję, że i u mnie niedługo zaczną pojawiać się takie śniadania, tudzież desery - owoce pod kruszonką :)

    OdpowiedzUsuń
  21. owoce pod kruszonką są świetne, również na deser!

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie też powoli zbliża się okrągła liczba - 600 :D I też w nie umiem dobrze w to uwierzyć :D
    Wiesz za co uwielbiam twojego bloga ? oczywiście za fenomenalne śniadania , ale przede wszystkim za to ,że codziennie mogę u ciebie znaleźć wiele i pouczających tematów i cząstkę ciebie . :)
    A i jeśli chodzi o mojego bloga, to spokojnie, tak łatwo się mnie nie pozbędziecie. Na pewno raz na jakiś czas wpadnę na mojego bloga a wasze to będę regularnie odwiedzać :D

    OdpowiedzUsuń
  23. 666- numer diabła... ALe Ty swojego (jeśli w ogóle go miałaś) to dawno wygoniłaś :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Szatańska liczba :D
    Piękne Ci wyszło to crumble! Ja ostatnio robiłam borówkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam słabość takich kruszonek , mmm ! diabelsko dobre :)

    OdpowiedzUsuń