środa, 20 maja 2015

670. Różany koktajl z awokado na mleczku zagęszczonym z chia i goji + owoce

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie słowa pod wczorajszym wpisem.
Tyle motywacji ile dają, uśmiechu, energii i nieodpartej ochoty spotkania się gdzieś z Wami wszystkimi w blogowym gronie są nie do opisania :D

Taką śmieszną i uroczą sytuację wczoraj miałam. Wracałam do domu, a naprzeciwko hasało 3 chłopców maksymalnie 7-letnich, sięgających mi ledwo do pasa, nagle jeden z nich woła do mnie
cichym, dziecięcym głosikiem, nie wulgarnie jak to dzisiejsze młode dresiki : ,,siema laseczka" xD
Nie mogłam przestać się uśmiechać.

Trzecią rocznicę ślubu moi rodzice wczoraj obchodzili (nie ważne, że są razem 25 lat), ja po ponad półtora roku terapii widzę jak bardzo pomogła mi się zmienić, rozwinąć, pokonać wiele słabości i odblokować na możliwość dalszego postępu, wdzięczna jestem, głównie tacie, że umożliwia mi ją kontynuować, a przecież tania zabawa to nie jest. Po 20,5 latach życia widzę jak wielkie mam szczęście. I banan mi z twarzy nie schodzi, nic mi więcej nie potrzeba.
 
 
PS. proszę jeszcze o kciuki dzisiaj, krótką modlitwę 
o dużo zdrowia i siły dla jednego małego Aniołka, 
bardzo bliskiego mojemu sercu.


Takiego ogromnego banana Wam posyłam i życzę na nowy dzień :D


Bardzo luźna interpretacja tego przepisu.
Wiecie jaki miałam problem z kupieniem zagęszczonego mleczka?
W czterech sklepach pytałam o zagęszczone mleczko w puszce, tradycyjne gostyńskie.
W końcu nigdzie nie było i kupiłam zwykłe mleczko zagęszczone do kawy, takie 7,5%.
Pewnie nie to samo, ale smak koktajlu i tak był wspaniały.
Konsystencja jakiej jeszcze nigdy w życiu nie spożywałam. Muszę częściej awo dodawać do koktajl. Niebo.








Koktajl z awokado na mleczku zagęszczonym z wodą różaną, chia i goji
Kiwi, mrożony banan, maliny, borówki
Suszone figi


Przepis:

1 średnie mocno dojrzałe awokado
1/2 szklanki mleczka zagęszczonego
1/2 szklanki mleka
1- 1 i 1/2 łyżki wody różanej
1 łyżka syropu klonowego

Wszystkie składniki blendujemy.

PS. Aktywowałam aska. Zobaczymy na jak długo.
Chcecie, pytajcie :)
Pam.

21 komentarzy:

  1. Nie spotkałam się jeszcze z takim pomysłem na koktajl. Muszę wypróbować koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że blogger nie umożliwia funkcji lajkowania, bo dałbym dużego lajka przy sytuacji z laską xD
    Ekstra jest czytać, że terapia tak bardzo Ci pomaga. Nie tylko czytać. Czuć to po prostu, bo da się to zauważyć.
    Ekhm, Pam, ask? No, nie spodziewałbym się tego po Tobie :P Taki przekorny żarcik - na pewnym etapie ask jest raczej toksyczną opcją, nie wątpię, że ten etap minął dawno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiejsze śniadanie wywołuje u mnie ślinotok, nie ma nic lepszego od świeżych owoców! Piękne podane, ale jak zwykle zresztą ;)
    Miło czytać, że z bananem na twarzy chodzisz, tak trzymać !

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio po raz pierwszy raz piłam koktajl z awokado i tak samo mi posmakował!
    modlitwę za aniołka masz jak w banku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedys ktos organizowal takie spotkania w realu ale teraz juz dawno ciszA.moze ktos to zorganizuje albo cos w ten i odbedzie sie wielkie wspolne sniadanie w blogfeeze podczas jakiegos zlotu.

    OdpowiedzUsuń
  6. ile owoców!! ;d cudownie to wygląda ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Poproszę tę deskę owoców :D
    Hahahah ten mały ziomek najlepszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż sobie zrobię taką deskę owoców na podwieczorek, wygląda mega!
    Właśnie wkurzają mnie teksty dzisiejszej młodzieży (sama nią jestem, ale nieważne), w większości sa tak wulgarne, że brak mi słów. Więc wyobrażam sobie Twoje zaskoczenie i zadowolenie z tych słów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. siema laseczka hahaha dobre :D mnie to zazwyczaj dzień dobry mówią, a ja się wtedy tak głupio czuję ;p wszystko mi mówi, że cały ten koktajl był po prostu taki <3

    zawsze robiłam tak: 2 łyżki cukru rozsypałam równomiernie na patelni i poczekałam aż się rozpuści, dodałam łyżeczkę śmietany i szybko mieszałam i wychodził taki fajny lejący, dziś wyszedł pół na pół, ale liczył się jego smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, a ile pyszności na tej deseczce! Też chcę taki zestaw! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Owocowe śniadania uwielbiam, choć u mnie to są raczej przedśniadania; ) Najbardziej zazdroszczę Ci malin i borówek (fig nie muszę, bo mam w torbie mały zapas i chyba zaraz się do nich odbiorę). A ten koktajl z mlekiem zagęszczonym to musiał mieć niezwykły smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Owocowe śniadania uwielbiam, choć u mnie to są raczej przedśniadania; ) Najbardziej zazdroszczę Ci malin i borówek (fig nie muszę, bo mam w torbie mały zapas i chyba zaraz się do nich odbiorę). A ten koktajl z mlekiem zagęszczonym to musiał mieć niezwykły smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Owocowe śniadania uwielbiam, choć u mnie to są raczej przedśniadania; ) Najbardziej zazdroszczę Ci malin i borówek (fig nie muszę, bo mam w torbie mały zapas i chyba zaraz się do nich odbiorę). A ten koktajl z mlekiem zagęszczonym to musiał mieć niezwykły smak ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. koktajl super, ale ta decha owoców... odpłynęłam!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie odważyłabym się na razie na koktajl z awokado :D
    Sytuacja urocza, też się uśmiechnęłam czytając! I znów poprawiłaś mi humor ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale urocze to twoje dzisiejsze śniadanie i jakie kolorowe <3
    Dzieci na serią są niekiedy zabawne :D
    A i kciuki i modlitwa oczywiście będzie dla twojego aniołka :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Owoce, ile owoców! Ostatnio mam ogromne parcie na wszelkiego rodzaju owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dużo owoców- to lubię! ;) Normalnie niczym deska serów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepyszna propozycja na śniadanie ;) Jutro muszę spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Haha ;D Boże, co też z tych dzieci wyrośnie! ;D
    Ja bym się dorwała do tych owoców i je zjadła jeszcze zanim zdążyłyby trafić do koktajlu. :P

    OdpowiedzUsuń