niedziela, 7 czerwca 2015

688. Jogurtowe lody: banan- malina- woda różana



,,Wiesz co jest naj­większą tra­gedią te­go świata? 
Ludzie, którzy nig­dy nie od­kry­li, co nap­rawdę chcą ro­bić i do cze­go mają zdol­ności. Sy­nowie, którzy zos­tają ko­wala­mi, bo ich oj­co­wie by­li ko­wala­mi. Ludzie, którzy mog­li­by fan­tastycznie grać na fle­cie, ale starzeją się i umierają, nie widząc żad­ne­go in­stru­men­tu mu­zyczne­go, więc zos­tają oracza­mi. Ludzie ob­darze­ni ta­len­tem, które­go nig­dy nie poz­nają. 
A może na­wet nie rodzą się w cza­sie, w którym mog­li­by go od­kryć. "

Terry Pratchett

Ludziom brakuje odwagi. Albo liczą, że coś przyjdzie samo. Widzą w telewizji, gazetach oszałamiające historie, kariery typu 'od pucybuta do milionera', o życiu szarej myszki Kejt co księżniczką się stała. Nie dostrzegają, że ślepej kurze ziarnko trafia się raz na milion. I czekają na swój przełomowy dzień, punkt zwrotny, znak od losu, który ma się pojawić niczym książę na białym koniu i uwolnić od frustracji. Z dnia na dzień rozczarowani coraz bardziej pozwalają by życie przelatywało między palcami. Czekają, nie doceniając tego co mają, bo przecież zawsze może być lepiej, bo przecież to nie jest wystarczający powód do radości. W porządku, każdy ma swój sposób interpretacji rzeczywistości, ma prawo czuć niedosyt. Dlaczego jednak nie robi nic w kierunku odkrycia i uzupełnienia tego, czego mu brak i godzi się z bezradnością, której sam jest autorem? Jeżeli z góry zakłada swoją porażkę, to moim zdaniem nie ma prawa narzekać, że czegoś mu brak. Tchórzy.

Słyszenie rozmów stojąc w niemiłosiernie długiej kolejce po najlepsze w tym sezonie truskawki sprzyja rozmyślaniu :P


Miałam w zamrażalce jeszcze 2 małe woreczki malin, które czekały na wyjątkową okazję. Oszczędzałam je i oszczędzałam, aż stwierdziłam, że co mi tam i zmiażdżyłam wszystkie na raz tworząc najlepsze lody :D Malina i róża- obłęd!




Jogurtowe lody: banan- malina- woda różana z tahini i ziarnem kakaowca

Melon, truskawki

Przepis:

Kubeczek jogurtu naturalnego
2 duże garście mrożonych plastrów bananów
Ok. 1,5 szklanki mrożonych malin
1 - 1,5 łyżki wody różanej

Banany i maliny wyjąć na kilka minut z zamrażalki.
Wlać jogurt i wodę różaną, zblendować i schować na jeszcze parę minut przed podaniem do zamrażalki.

 Akcja lodowa 2015
Pam.

29 komentarzy:

  1. O, też mam maliny! Same niespodzianki w szufladach mego zamrażalnika xd
    Szkoda tylko, że pan Terry Pratchett niedawno zmarł -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku... To wygląda magicznie !! I pozazdrościłam Ci tych malin bardzo, bo u mnie jeśli chodzi o maliny w zamrażarce to zapanowała nicość (za to truskawki zajęły całą jedną półkę :P). Pozostaje mi więc poczekać na sezon ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W 100% zgadzam się z tym, co napisałaś. A jeszcze bym dodała, że jak już komuś się coś uda, jak dostanie swoją 'szansę od losu', to reszta spogląda na niego wilkiem i czeka, aż straci to co zyskał.
    A autora cytatu kojarzę, bo w podręczniku od polskiego mieliśmy fragment 'Trzy wiedźmy', które nawiązuje do Makbeta :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu 'obserwuje' Twoje tahini i nie moge sie nadziwic jego plynnosci.. Powiedz mi, czy Ty sama je robisz i uzyskujesz taka konsystencje czy kupujesz gotowe? Jesli to drugie to jakiej firmy?
    Wody rozanej nie mam, ale ostatnie pudeleczko malin a i owszem ;) Musze i taka wersje lodow zrobic. Goracych dni przed nami jeszcze sporo - zdaze! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jadłam wiele różnych tahini i bezapelacyjnie ta : http://www.ebay.pl/itm/4-x-400-g-Tahina-Tahini-Sesam-Cream-BOUSTAN-100-Sesam-Natur-Libanon-/221383126844 jest najlepsza. Jest dostępna czasami w Ekosklepie w Gdyni w 800g pudełku.
      Smak najlepszy, 100% ziarna sezamu i ta konsystencja.
      Jeszcze w Almie firmy ?Olimp? czy jakoś tak jest podobna :)

      Usuń
  5. W taki upał z miłą chęcią :) Bardzo mądry cytat.

    OdpowiedzUsuń
  6. A Ty mi się kojarzysz z tymi pysznie wyglądającymi lodami! :D haha też mam chyba jakieś resztki malin w zamrażarce :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cytat aktualny, a to co napisałaś pod nim... daje do myślenia. Sama prawda.
    Zawsze tak ładnie podajesz te lody! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Konsystencja.. wygryw :D
    Przemyślenia tak bardzo trafne...

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje rozkminy w niemiłosiernie długich kolejkach ograniczają się do krótkich i zwięzłych mądrości pt. "Noooo szyyyybcieeeeeejjjjjj" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. na początku myślałam, że ten melon to kalarepa ;P
    Kurcze, zamrażałam wszystkie owoce, ale właśnie malin nie. Dlaczego!? ;C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha a ja że banany zielone, niedojrzałe ;p

      Usuń
  11. Łoł, świetne!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy istnieje na świecie piękniejsze śniadanie od różowych lodów? <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Że też mi się taka spokojna kolejka nie przytrafi, tylko wszędzie biegam, gonię autobusy i tak w kółko. Nie ma kiedy myśleć... ale fakt, trzeba się wziąć za swoje życie, żeby się w nim jakąś szansa objawiła, nic samo nie przychodzi. Albo bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Że też mi się taka spokojna kolejka nie przytrafi, tylko wszędzie biegam, gonię autobusy i tak w kółko. Nie ma kiedy myśleć... ale fakt, trzeba się wziąć za swoje życie, żeby się w nim jakąś szansa objawiła, nic samo nie przychodzi. Albo bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  15. Że też mi się taka spokojna kolejka nie przytrafi, tylko wszędzie biegam, gonię autobusy i tak w kółko. Nie ma kiedy myśleć... ale fakt, trzeba się wziąć za swoje życie, żeby się w nim jakąś szansa objawiła, nic samo nie przychodzi. Albo bardzo rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  16. O ile truskawkowe wersje lodów mnie nie pociągają, tak na malinowe chyba bym się skusiła! :) Kiedy znów je robisz? :D

    OdpowiedzUsuń
  17. przemyślenia jak najbardziej trafne, zawsze mądrze piszesz Pam. i cieszę się, że też to dostrzegasz co dzieje się teraz na świecie.
    na lody malinowe najbardziej mam ochotę, niech no już się pojawią - będę robić na potęgę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Woda różana jest raczej przez nas omijana szerokim łukiem ale same lody bez niej z chęcią byśmy zjadły :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana Pam! Nawet nie wiem, jak mam Ci dziękować za każde słowo, które tu piszesz. Każda Twoja myśl działa na mnie w sposób kojący, pobudzający do myślenia i zastanowienia się nad swoim postępowaniem. Bardzo Ci dziękuje :*
    Moje lody nie dorastają Twoim do pięt. Potrzebna mi woda różana i maliny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za te słowa :)

      Usuń
  20. Pam, to jest obłęd! Te lody- mistrzostwo świata, bez porównania te z automatu które nawet nie powinny się lodami nazywać :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Na taka pogodę, lody idealne ! :D .

    OdpowiedzUsuń
  22. w życiu by się u mnie tak długo maliny nie uchowały ;p ludziom do tej odwagi, której im brakuje, a nawet jak i ja mają czasem brakuje też choć ociupinkę szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Będę intensywnie myśleć o tym, co napisałaś, bo chyba i mnie czeka podjęcie decyzji, a nie bierne czekanie na to, co los przyniesie. Dziękuję Ci za ten post. ;*
    A na lody malinowe mi ogromną ochotę narobiłaś. <3

    OdpowiedzUsuń
  24. I w 100% się zgadzam, bo ludzie to tchórze. Sama do tych tchórzy się zaliczam, dlatego nawet jak znam na coś odpowiedź w szkole, mogę ''zabłysnąć'' to się nic nie odezwę...
    I dlatego też nie mam znajomych :P

    Co do lodów...poezja! Ten kolor jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń