wtorek, 9 czerwca 2015

690. Karobowy chlebek bananowy i najlepsza jaglanka

Dziękuję za kciuki wczoraj ! :)
Teraz do czwartku pocisnąć neurohormonalną regulację i będzie już bliżej niż dalej.

Uśmiechniętego wtorku :D
Szczęście nie jest czymś co spada z nieba czy leży na ziemi i czeka aż się o nie potkniemy.
Szczęście to coś co nosimy w sobie i możemy je jedynie uzewnętrznić.

Dawno nie wypiekałam, a temperatura trochę spadła, więc włączenie piekarnika nie wiąże się ze spłonięciem żywcem.
A bananowego chlebka wieki nie jadłam. Słodki poranek :]








Karobowy chlebek bananowy z gorzką czekoladą z masłem orzechowym
Jogurt naturalny, kiwi, truskawki


Przepis:

30g mąki owsianej
25g mąki pszennej pełnoziarnistej
Łyżeczka oleju kokosowego
1/2 jaja
1-2 łyżki jogurtu naturalnego
1 mały banan
Łyżka karobu
Szczypta sody oczyszczonej i proszku do pieczenia
Szczypta soli himalajskiej
Duża kostka gorzkiej czekolady

Jajko, olej i łyżkę jogurtu bełtamy i mieszamy z rozgniecionym bananem. Przesiewamy susze składniki, mieszamy
ewentualnie dodając jogurt do konsystencji. Dodajemy posiekaną czekoladę, mieszamy. Przekładamy do kokilki wyłożonej papierem do pieczenia, odstawiamy na pół godziny.
Pieczemy w 180 stopniach ok. 35 minut luźno okryte folią.
Studzimy przez noc. Podajemy z dodatkami.

Pokażę Wam też moje kulinarne odkrycie dekady. Wiele mogłabym pisać o tym daniu.


Pomysł zrodził mi się z kompletnego braku pomysłu na kolację w nieziemsko upalną sobotę.
Coś orzeźwiającego, ale też sycącego i pożywnego.
Wcale nie takie oczywiste połączenie kilku banalnych produktów. Albo byłam tak głodna, albo to naprawdę odkrycie :P Sprawdzę, bo na pewno szybko powtórzę :]


Kasza jaglana z grejpfrutem, ciecierzycą, prażonymi płatkami migdałowymi, cynamonem i syropem klonowym.

Kaszę po ugotowaniu odstawiłam na ok. 15 minut do przestygnięcia.

Pytania?
Milion Smaków Truskawek - druga edycja

Pam.

17 komentarzy:

  1. Uświadomiłaś mi, że ja też dawno nie robiłam tego chlebka, a jest to mój ulubiony wypiek! Muszę go chyba zrobić w jakichś letnich smakach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Drugie danie wygląda apetycznie. Gdyby tylko nie to, że grejfrutów nie lubię... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. no proszę, co za świetny pomysł! zabiorę się za niego jak najszybciej, a najlepiej jak upały przyjdą :)
    mój nowy adres: www.anappleaday.pl ;)
    szczęśliwego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusicie dzisiaj tymi chlebkami bananowymi, aż chyba wezmę się za pieczenie gdy tylko banany mi dojrzeją!

    OdpowiedzUsuń
  5. O, no właśnie - mam dla ciebie 'hormona', a propos soi - [ badanie 1, 2 i 3]. Soja nie wpływa na cycki ani ukobiecenie mężczyzn, w przeciwieństwie do prawdziwych estrogenów.
    Powodzenia na neurohormonach! ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Karobowy chlebek smaczniejszy niż kakaowy? :>
    Narobiłaś mi ogromną ochotę na grejpfruty. :) I jeszcze na ciecierzycę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze można upiec wieczorem :)
    Racja, człowiek wszystko co najlepsze nosi w sobie - trzeba tylko o tym pamiętać i dzielić ze światem, a wtedy spotkamy to wyczekiwane szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę każdy z nas nosi w sobie szczęście? :) Jest nadzieja dla mnie :)
    Cudny ten chlebek !

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem po kolacji, ale patrząc na te zdjęcia zrobiłam się głodna!

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdroszczę takiego poranka :) i jeszcze te masełko na chlebku <3
    takie pozytwne wpisy to mają być cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  11. taka ta kasza orzeźwiająca, wydaje mi się, fajna taka :D a chlebek, no cóż, no zjadłoby się taki bez dwóch zdań ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypomniałaś mi o tym wypieku. Wieki go nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. YYYY i co ja mam tutaj dziś u ciebie wybrać i to jeszcze o takiej porze ? :D
    Chyba kasza jaglana, jak dla mnie dziś wygrała ! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale mi narobiłaś smaka na bananowego chlebka! :D
    A jaglana zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń