piątek, 12 czerwca 2015

693. Naleśniki z gryki z kremem z awokado- banan, owocami

Ależ mi się podoba dzisiejszy numer posta :P

Zdecydowanie nie jestem człowiekiem stworzonym do robienia niczego, albo do nie robienia czegokolwiek.
Nosi mnie i szukam jakiegokolwiek zajęcia byle tylko nie siedzieć bezczynnie. Sama nie wiem czy to zaleta czy wada :P Dziś nie będę miała z tym problemu bo do wieczora czeka mnie 6 godzin ćwiczenia zadań ze statystyki na uczelni. Hura x[
W sumie to trochę snu by mi się przydało :P

Kompletnie nie wiedziałam co przygotować na śniadanie i myślałam, że znów ograniczę się do talerza owoców.
Dawno już chciałam spróbować naleśników z samej kaszy gryczanej, ale brakowało mi odwagi. Z jednej strony czytałam o waszych klęskach, z drugiej widziałam wiele udanych.
Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa pysznego śniadania :D
Smak odpowiadał mi w 100%, a co do smażenia- też nie było problemów jeśli chodzi o odwracanie, jedynie na początku dałam za mało wody i wylał mi się glut na patelnię, który słabo się rozsmarowywał, ale rozrzedziłam ciasto poszło bez najmniejszego problemu.







Gryczane naleśniki z różanym kremem banan- awokado z pistacjami i gorzką czekoladą
Maliny, czereśnie, truskawki


Przepis:

70g kaszy gryczanej niepalonej + woda do zalania
Ok. 130ml wody + później więcej

1/2 awokado + mały banan + łyżeczka wody różanej

Kaszę zalewamy na noc wodą. Rano odlewamy nadmiar wody i wlewamy świeżą. Blendujemy ewentualnie dolewając więcej wody. Smażymy na mocno nagrzanej patelni naleśnikowej.
Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Pam.

21 komentarzy:

  1. Dokładnie, kto nie ryzykuje, ten nic nie ma - często to sobie powtarzam i działa :D
    Miałam też małą odrazę do tych naleśników, bo 2 razy robiłam i kompletnie właśnie nie wyszły, ale skoro tobie się udały, to ja też je zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz po prostu kochana świetną rękę do naleśników! Ja z nimi przegrałam xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nie. Ja mam po prostu świetną patelnię do naleśników xD

      Usuń
    2. hahah Pam! Jesteś genialna! <3

      Usuń
  3. Muszę w końcu zrobić takie naleśniki bo bardzo jestem ciekawa co mi wyjdzie z tak prostych składników :p
    A Twoje wyglądają przepysznie i bardzo bogato z tymi wszystkimi owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu zrobić takie naleśniki bo bardzo jestem ciekawa co mi wyjdzie z tak prostych składników :p
    A Twoje wyglądają przepysznie i bardzo bogato z tymi wszystkimi owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu zrobić takie naleśniki bo bardzo jestem ciekawa co mi wyjdzie z tak prostych składników :p
    A Twoje wyglądają przepysznie i bardzo bogato z tymi wszystkimi owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile kaszy na jednego nalesnika pam?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja mam to wiedzieć? :P ,,Ciasto" zrobiłam z 70g kaszy i wyszły 3, ale o różnych rozmiarach, bo po pierwszym dolałam wodę do reszty ciasta i kształtach :]

      Usuń
  7. wyszły Ci idealnie! uwielbiam te naleśniki, muszę znowu je usmażyć :)
    haha, no to piona - ja mam podobnie, miejsca nie umiem znaleźć, muszę coś robić, bo nie znoszę bezczynnie siedzieć! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam to samo, nie potrafię siedzieć bezczynnie, np. dzisiaj nie szłam do szkoły ze względu, że miałam tylko 3 lekcje, więc.. posprzątałam cały dom, zrobiłam mamie małą przysługę haha :D
    A i mam w planach zrobić te naleśniki, więc podniosłaś mnie na duchu tym, że Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam różany krem - widzę: poobgryzane róże w moim ogródku. Zobaczymy ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie potrafię siedzieć bezczynnie! Pjona :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mi też się udały pierwsze, a w smaku są chyba najlepsze ze wszystkich :D
    Z tym nic nierobieniem to mam podobnie. Roznosi mnie, nie bez powodu miałam przezwisko 'struś pędziwiatr' :D

    OdpowiedzUsuń
  12. no normalnie, podane mega smacznie ;p ;D siedzieć bezczynnie to będziemy za 40 lat, wtedy to nam nawet będzie wolno nic nie robić ;) teraz za młodzi jesteśmy na siedzenie, trzeba działać :D

    OdpowiedzUsuń
  13. O nie, z mąki gryczanej i owszem, ale te, to była u mnie kompletna porażka :D Twoje są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam te naleśniki i na szczęście za każdym razem mi wychodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja niestety poległam przy ich smażenie, ale na pewno jeszcze spróbuję :D
    Nie lubię nic nie robić :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmm. to może i ja zrobię 2. podjeście do takich naleśników? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie Ci wyszły. :) Ja muszę się w końcu za nie zabrać, ale najpierw muszę zaryzykować i zwykłą surową gryczankę zrobić, bo to jeszcze przede mną. Naleśniki to już wyższy level. :D

    OdpowiedzUsuń