wtorek, 16 czerwca 2015

697. Jaglanka z owocami, jogurtem PB i czekoladą



Znów mogłabym pisać o tym jak to mnie wczoraj życie zaskoczyło, jak szczękę z ziemi zbierałam ze zdumienia. Zastanawiam się jednak czy to ostatnio los wziął mnie bliżej pod lupę i obsadził w roli aktora we własnym życiu, nie tylko obserwatora przyglądającego się z boku, czy to ja dotychczas miałam tak zablokowany umysł, że nie dostrzegałam możliwości i sygnałów. I takie wrażenie odnoszę już coraz częściej, że w tym całym moim życiu zaczyna zwyczajnie brakować miejsca dla jedzenia, a raczej do myślenia o nim, do tego wszystkiego z nim związane. Kontrolowanie, liczenie i te sprawy pojawiają się jeszcze, ale to już z przyzwyczajenia, nie z nieświadomej potrzeby i zanika gdy tylko trochę się postaram.Teraz mam miejsce na snucie planów, na marzenia, życie.

Miłego wtorku :D

Kolory owoców lata moim zdaniem potrafią przytłoczyć swoim pięknem.







Waniliowa kasza jaglana z gorzką czekoladą i masłem orzechowym (z pekanami i s.klonowym)

Czereśnie, truskawki, maliny

Jogurt naturalny

Kaszę ugotowałam na wodzie z 1/2 laski wanilii, gdy lekko przestygła część wyłożyłam, położyłam na to czekoladę i przykryłam resztą kaszy


Pam.

20 komentarzy:

  1. Bo w życiu najważniejsze jest... życie! :)
    A jedzenie jest wspaniałe niezależnie od tego czy skrupulatnie rozliczone czy bez cyferek do miseczki wpakowane.
    Piękne te owoce, masz rację absolutną! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też dziś była jaglanka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem sama po sobie, że jeśli cały czas myślało się tylko o jedzeniu, przeliczeniach ... to tylko zbędne. Najważniejsze to cieszyć się życiem. Owszem jedzenie jest ważne, ale nie w takim stopniu żeby zawładnęło nasz umysł. Trzymam kciuki, żeby teraz tylko spełniałaś swoje plany i marzenia :*

    Uwielbiam tą porę roku za tyle kolorów na bazarkach no i później talerzach *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. To masło mi się właśnie skończyło :( A najbliższy M&S prawie 300km ode mnie :( Jak żyć?! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Smacznie i zdrowo!

    PS. Zapraszam także do mnie, jestem nowa :) http://sniadaniowa-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. i to jest chyba moment, w którym okazuje się, że warto na chwilę spojrzeć nieco dalej, poza obszar swojego talerza, bo poza nim dzieje się wiele ciekawszych rzeczy. z resztą- to co niepoliczone to smaczniejsze i tyle (bo kanapka z 2 plasterkami sera>kanapka z 1 plasterkiem, o!)
    btw- nawet sama od jakiegoś czasu obserwuję, że mniej u Ciebie wydziwnień a więcej ,,jedzenia z miski"- choć nadal pozostaję pod wrazeniem, że chce Ci się np układać te owoce na deseczce :P

    OdpowiedzUsuń
  7. czekolada, kasza, masło i owoce, no raj poprostu ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile pysznych owoców!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze zauważasz - dalej się je przecież, ale już bez omamuniuiletomakalorii albo czyniezadużozjadłam. Się człowiek uwalnia i znajduje czas na inne pasje, zainteresowania, na życie po prostu. Nie liczy się, bo nie ma po co, nie ma potrzeby. Gratki z tego powodu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. i ja się coraz częściej łapię na spontaniczności, nie planowaniu jedzenia, niespodziewanych lodach z przyjaciółmi na 'podwieczorek'. Wkraczamy na zdrowe tory! :D
    Już się nie mogę doczekać czereśni, muszę upolować. Taka miska pełna owoców i jaglanej to idealna propozycja na letnie śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo to po prostu łatwiej, prościej, przyjemniej nie mieć wszystkiego zaplanowanego, wyskoczyć tu na lody, tu na kawkę i ciasto, nie martwiąc się 'boże no to teraz nie zjem kolacji'. Bo to jest po prostu normalne i jak najwięcej takiej normalności życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też tak mam, gdy życie zaczyna brać górę, jedzenie schodzi na dalsze plany i o to właśnie chodzi w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nie ma nic lepszego, niż zauważyć samemu różnicę w sobie, w swoim zachowaniu. Bo jedzenie jest teoretycznie najważniejsze, ale tez nie. Nie wolno zapominać o marzeniachh, planach :)
    Za ile kupiłaś maliny, bo ja dzisiaj widziałam 9 zł za 100g... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. i te otaczające ją owoce to coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  15. wieki jaglanki nie jadłam ! :D z sezonowymi owocami musi być wyborna ! :D no i to masło <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie mogę się zdecydować w sklepie, które z owoców kupić :D
    A to co małą czcionką, wywołało na mojej twarzy ogromnego banana ;)

    http://poranny-talerz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudeńko :) Moja ukochana kasza w wyborowym towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie Ty piękne czereśnie dorwałaś! :o

    OdpowiedzUsuń