środa, 17 czerwca 2015

698. Owsianka na drugie urodziny bloga!



Dziś MalinowyPoranek obchodzi drugie urodziny! :)
I banalne słowa same nasuwają się na język: niepostrzeżenie szybko to zleciało, a za razem nie przypuszczałam, że tak się wkręcę, że po dwóch latach od 17 czerwca 2013 nadal tu będę, niemal codziennie wstawiając zdjęcia swoich śniadań.
Właśnie, bo to w zamyśle śniadaniowiec miał być, ale samym śniadaniowcem chyba nigdy nie był. Szybko stał się swego rodzaju zbiorem luźnych przemyśleń.
Szybko ludzie tworzący blogosferę i blog stały się częścią życia jakie wiodłam przez te dwa lata.
Wiele razy obiecywałam sobie, że koniec z tą prywatą, że jakby ktoś przeczytał co tu piszę, te infantylne czasem myśli, których normalnie przed nikim bym nie wypowiedziała, że może to wstyd. Ale z tych obietnic nic nie wychodziło, bo… nie mam się czego wstydzić. Bo to jest moje miejsce na takie właśnie refleksje, rozterki, bazgroły. W towarzystwie śniadań, które również uległy zmianie.
Mogłabym pisać jak bardzo zmieniłam się przez te dwa lata ja, moje otoczenie, moje życie, ale to może przy innej okazji, może wcale.
Stokroć szczęśliwsza niż te dwa lata temu, stokroć bogatsza (i nie o złotówkach mówię), o wiele dojrzalsza (nie mylić z doroślejsza) 
DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA TO, ŻE JESTEŚCIE. WSZYSCY: Blogerzy, Anonimowi i Cisi.


Egzamin mnie dziś czeka, chyba najcięższy w tej sesji (choć ten w przyszły wtorek plasuje się obok niego na podium), więc o kciuki o 15 proszę. 
Porządna dawka kakao, czekolady, owsa i migdałów no i burak, który podobno jest warzywem mocarzy mają mi w tym również pomóc! :P


  



Kakaowo- karbowa owsianka z burakiem z czereśniami, gorzką czekoladą, migdałami, żurawiną

Mango, maliny

To było najtrudniej obierające się mango jakie miałam. Za nic w świecie nie dało się zrobić z niego 'jeżyka", ale zarazem było najsłodsze i najsmaczniejsze jakie kiedykolwiek jadłam.

Przepis:

½ szklani płatków owsianych (ok. 65- 70g )
2/3 szklanki mleka
Wrzątek
Szczypta soli himalajskiej
Czubata łyżeczka kakao
Czubata łyżeczka karobu
Mały burak (użyłam tego z botwinki ok. 60g)

Płatki zalewamy wrzątkiem, gdy napęcznieją wlewamy mleko i odstawiamy (np. na noc)
Rano zagotowujemy. Ścieramy buraka, dodajemy do owsianki, solimy. W odrobinie ciepłej wody rozprowadzamy kakao i karob, wlewamy do owsianki. Gotujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Podajemy z dodatkami.


Pam.

28 komentarzy:

  1. proszę, proszę! piękny wynik, tym bardziej, że codziennie tutaj z nami jesteś, codziennie zasypujesz dawką dobrej energii (nawet jeśli te przemyślenia czasami bywają "bez uśmiechu"), codziennie tworzysz śniadaniowe cuda..! blog jest taki jak jego autor - i tutaj można śmiało powiedzieć, że wspaniały! :* uwielbiam! i gratuluję:*
    nie chcesz może i mnie wspomóc takim śniadaniem również w przyszły wtorek? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam :D
      Dziękuję bardzo :*

      Usuń
  2. To śniadanie wygląda magicznie !! Tyle bogactwa w jednej owsiance ;)
    Gratuluję 2 rocznicy i życzę Ci dalszego zapału i motywacji do wymyślaniu nowych śniadaniowych propozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To śniadanie wygląda magicznie !! Tyle bogactwa w jednej owsiance ;)
    Gratuluję 2 rocznicy i życzę Ci dalszego zapału i motywacji do wymyślaniu nowych śniadaniowych propozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. 2 rocznica to już szmat czasu, ale po codziennych śniadaniach mogę stwierdzić, że w pełni i dobrze wykorzystany . Zostań z nami jak najdłużej :*
    A burak z kakao, migdałami i owsianką na prawdę działają cuda, więc egzamin na pewno dobrze ci pójdzie, ale moje kciuki,jak zwykle masz zagwarantowane :*

    OdpowiedzUsuń
  5. wypasiona owsianka! aż ślinka cieknie na myśl o niej, na szczęście mam wszystkie składniki także mogę sobie takową zaserwować :)
    bardzo się cieszę, że już tak długo tutaj jesteś - z przyjemnością się wchodzi i czyta co nowego u Ciebie :) oczywiście gratuluję tych 2 lat i kolejnych życzę! :*
    ściskam i kciuki trzymam, dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję! :D i życzę kolejnych lat :D
    Cudownie bordowe czereśnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Co tam 2 lata, mam nadzieję że będę mógł podziwiać twoje śniadanka jeszcze przez 5 następnych! Gratuluję :D
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie teraz pali Ci się mózg ! ale Kochana! wiedz,że jesteśmy z Tobą ! Póki Ty jesteś tu z nami ,my bedziemy przy Tobie! Twój blog to pierwsza strona, która mi się wyswietla w przeglądarce i nie zamierzam tego zmieniać! NIGDY

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie wczoraj 1000, u Ciebie dziś urodziny...róbmy melanż :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kawał drogi za Tobą, ale jeszcze więcej przed Tobą - oby była mniej kamienista i pełna szczęścia :)
    Powodzenia z egzaminami! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje malinowe dziecko ma już 2 latka, gratulacje i niech nam rośnie coraz większe ! :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta owsianka wygląda na baaardzo słodką, mniam! :)

    PS. Zapraszam także do mnie, jestem nowa http://sniadaniowa-paula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Paczaj no, dwa latka skończył malinowy poranek i niczym wiwat na jego cześć znalazłem dzisiaj na moim krzaczku maliny pierwszą czerwoniutką malinę. Jak to mawiają - pszypadeg? ;D
    I gratuluję, ale co ważniejsze: dziękuję, że jesteś. Że gadasz, że piszesz, że wylewasz mądre i prawdziwe myśli, głębokie w swoim brzmieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tu zaglądać i zaglądam od 1,5 roku. Sama się dziwię jak to zleciało. Gratuluję zatem wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. gratuluję tylu pysznych śniadań!

    OdpowiedzUsuń
  16. To już 2 lata?! Gratuluję kochana, jesteś jedną z królowych blogosfery! :) obserwuję Cię od dawna, wtedy jako "cicha", teraz już czynnie :)
    Z kciukami się spóźniłam, wybacz :(

    OdpowiedzUsuń
  17. 2 lata to imponujący wynik ! :D bardzo Ci gratuluję :*
    tyle soczystych, pysznych owoców w jednym śniadaniu ?! :D uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  18. jak świetna owsianeczka! Gratuluję 2 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję Ci za to że jesteś, bo tak przyzwyczaiłam się do Ciebie i Twojego bloga, że nawet jak nie mam czasu na nic, to zajrzę wieczorem i przeczytam co u Ciebie słychać. Inaczej nie zasnę! XD
    Malinowy Poranek to i maliny musiały się pojawić. Śliczne śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Połączenie buraka i czereśni trochę mnie przeraża, ale nie będę się odzywać, bo nigdy nie próbowałam :D
    Gratuluję tych 2 lat, chyba jesteś jedną z niewielu osób, o tak długim, śniadniowo-blogowym stażu ;) Mam nadzieję, że nigdy nie zrezygnujesz z przemyśleń, które pozwalasz nam czytać, bo bez nich Malinowy Poranek nie byłby taki sam ;) Kolejnych cudownych, śniadaniowych lat ♥!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Pyszna wersja na wspaniałą rocznicę. Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie przestawaj wylewać tutaj wszelkich myśli, refleksji, złości czy nawet smutków. To Twoje miejsce i jeżeli czujesz potrzebę napisania czegoś - pisz! :) Z mojej strony lecą ogromne gratulacje. Twój blog to skarbnica nie tylko cudownych śniadań, świetnych przepisów, ale także świetne odzwierciedlenie Ciebie. Czuć z tego miejsca prawdziwą Ciebie, tak trzymaj! :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Z zazdrością patrzę na te czereśnie :D tzn. patrzyłam bo już sobie zakupiłam :D Przekonałaś mnie tym śniadaniem....nawet burak mi niestraszny :) aaa i dzięki, że mi przypomniałaś aby i jaj uczciłaś jakoś 2 lata mojego blogowania :)
    Tobie gratuluję i dalej kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow, kochana już 2 lata?! Tak miło mi się tu wchodzi, tak miło czyta...jesteś wspaniałą osobą :)
    Bądź z nami jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  25. Baaaardzo spóźnione gratulacje! :)
    Ja Ciebie jeszcze pamiętam z czasów Vitalii i pilnie śledziłam Twoje poczynania, bardzo mocno Ci kibicując. Mogę powiedzieć tyle, że jestem z Ciebie bardzo dumna, naprawdę i że swego czasu zainspirowałaś mnie do walki. Teraz się bardzo źle narobiło i tylko patrzę (z lekką zazdrością?) na to, gdzie Ty doszłaś, co możesz, a gdzie ja tkwię. No, ale nie o mnie miało być. ;)
    Jeszcze raz brawo dla takiej cudownej osoby, jaką jesteś i życzę Ci z całego serca kolejnych 2 lat i całkowicie wygranej walki. ;*
    A ta owsianka jakoś tak arystokratycznie mi się kojarzy. ;D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za te słowa :) Tylko od Ciebie zależy dokąd zajdziesz :) Możesz ,,mnie dogonić", sobie odpowiedz na pytanie na co czekasz? :) Trzymaj się :*

      Usuń