czwartek, 18 czerwca 2015

699. Awokado- różany jogurt z chia i dużo owoców


Z wczorajszego egzaminu wyszłam po dwóch i pół godzinie bardziej styrana niż po 10km biegu :P Teraz jeszcze neuroanatomia we wtorek i wolne. Muszę popracować nad podejściem ,,przecież już się tego uczyłam, wystarczy przejrzeć notatki i odświeżyć wiedzę” , bo może mnie ono zgubić :]

Wieczory rozpoczynają się coraz później. Paradoksalnie, mimo, że kocham lato między innymi za te długie dni, to właśnie wieczorów wyczekuję z niecierpliwością. Ciemności, chłodu drażniącego nagą skórę, świeżego powietrza. Nie sprzyja to zdecydowanie położeniu się spać o przyzwoitej porze. Ale nie narzekam. Jest mi tak dobrze :)

Dziękuję za wszystkie komentarze wczoraj :*
Miłego czwartku.

Śniadanie z tych, kiedy stoję bezradna w kuchni i nie mam bladego pojęcia za co chwycić.
Zazwyczaj na dobre to wychodzi. Już kiedyś pisałam jak lubię łączyć awokado z malinami.








Awokado- różany jogurt z chia
Banan, maliny, truskawki, czereśnie
Świeże daktyle

Przepis:

1 bardzo dojrzałe małe awokado (moje miało ok. 110g po obraniu)
Kubeczek jogurtu naturalnego
Łyżeczka wody różanej
Łyżeczka nasion chia + trochę do posypania

Wszystko poza chia blendujemy. Mieszamy z nasionami, wkładamy na 10-15 min do lodówki/ zamrażalki, podajemy.

 Lecznicza moc ukryta w nasionach chia
Pam.

14 komentarzy:

  1. Ja chłodu wieczornego akurat nie wyczekuję, ale ostatnio zdarza mi się kłaść spać jak jest widno :p
    A Twoje śniadanie wygląda przepysznie, bardzo kremowo i letnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie tu wczoraj nie było, więc dzisiaj coś naskrobię i poprawię się :D
    Twój blog jest jednym z tych pierwszych śniadaniowców, które zaczęłam odwiedzać. I jak sama napisałaś, jest nie tylko śniadaniowcem, ale przede wszystkim takim miejscem Twoich przemyśleń, które niesamowicie przyjemnie się czyta i nawet jak masz jakiś gorszy czas to i tak nie są one ciężkie, przytłaczające, depresyjne.
    A śniadania są miłym dodatkiem (i dla mnie twój blog będzie się zawsze kojarzyć z dynią!). Keep going :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremowy jogurt i góra owoców, super śniadanie!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak, też uwielbiam tę letnią porę!

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawdziwa owocowa uczta! :D
    Jutro się przekonamy co Ty czułaś, bo nas czeka 3 godzinny egzamin :/

    OdpowiedzUsuń
  6. idealna konsystencja i kolor taki piękny, miętowy trochę, a mięty w środku nie ma :) za to jest różany smak, który ostatnio pokochałam :) czasem chyba dobrze jest nie mieć pomysły na śniadanie, bo wychodzi jeszcze lepsze niż nam się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, mam podobne podejście (o ile zdążę przejrzeć notatki! xd).
    U mnie już pierwsze maliny się czerwienią - już niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ten jogurt, mus, krem, prawie lody fajny pomysł ;p dwa lata, o matko jak ten czas leci, nie pamiętam czy jestem tu od początku czy nie, ale wiem, że bardzo fajnie jest, że do Ciebie trafiłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze wiedzieć, że nie tylko ja pochłaniam ogromne ilości owoców :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Owoce to najlepsze, co można zjeść o tej porze roku - ja zapełniam się nimi na okrągło i nigdy nie jest dość :) Tak więc nie dziwię się Twojej ochocie na prostotę - toż to najlepsza prostota pod słońcem!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie raz i nie dwa kładłam się w lato spać o 2, tylko po to, żeby posiedzieć dłużej na balkonie :D
    U Ciebie zawsze tyle owoców ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny dip, ale bez awokado proszę! :D

    OdpowiedzUsuń