wtorek, 30 czerwca 2015

710. Różane naleśniki z gryki z dynią, tahini i malinami



Dobra Maturzyści, dziś wieki dzień :D
Wierzę w Was i ponownie, tak jak już niemal dwa miesiące temu, trzymam kciuki! : )
Sama prawdopodobnie poznam dziś wynik jednego z egzaminów, tego, o który jestem akurat o wiele bardziej spokojna, ale i to dobre. Oby dobre :P
Doczekać się nie mogę informacji od Was!

Nieźle mi się wczoraj śmiać chciało z samej siebie. Pisałam o kremie z ciecierzycy, że zrobiłam go po raz pierwszy choć od dawna chciałam itd., a później uzupełniając zakładkę z przepisami zorientowałam się, że jednak go już robiłam i to wcale nie tak dawno temu! :P

 Natomiast dzisiejsze to najlepsze od dawna śniadanie. Maaaaatko jak mi brakuje dyni! Musiała się pojawić w moim zdaniem najlepszym zestawieniu- z malinami, tahini i miodem gryczanym. Mmmm.
Śniadanie sponsorowane oczywiście przez mojego tatę : )






Różane naleśniki z gryki z pure z pieczonej dyni z tahini, miodem gryczanym, ziarnem kakao i suszoną żurawiną

Maliny, truskawki

Przepis:

70g kaszy gryczanej niepalonej + woda
Ok. 170 ml wody
Łyżka wody różanej

Puree z pieczonej dyni
Tahini, miód, ziarno kakaowca, suszona żurawina
Maliny, truskawki

Kaszę płuczemy pod bieżącą wodą, zalewamy na noc i odstawiamy. Rano odlewamy wodę, płuczemy ponownie, wlewamy świeżą wodę (te 170ml) oraz wodę różaną, blendujemy. W razie potrzeby dolewamy wodę.
Smażymy naleśniki na dobrze rozgrzanej patelni naleśnikowej. Podajemy z dodatkami.


Wspominałam Wam kiedyś jakiego mam tatę? xD





Pam.

22 komentarze:

  1. CZY TO SĄ CZERWONE BANANY????? Jeszcze powiedz mi, że smakują jak jabłka, to możesz mieć mnie na sumieniu za "zejście". Na razie tylko legendy słyszałem...
    Mówiąc szczerze, coś mi się mocno nie zgadzało, jak pisałaś, że po raz pierwszy blendowałaś ciecierzycę, ale nie kłóciłem się, w ogóle coś wczoraj byłem ciut przytłumiony i nie chciałem mieszać ;)
    Poszło... dobrze. Ale czy wystarczająco? Tego nie wie nikt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czerwone banany? Dynia? Kaki? Masło z nerkowców? Masło z orzechami pekan?!! Jak, gdzie, co i kiedy?! :D Chyba wypożyczę Twojego tatę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. a podanie naleśników jak zawsze nic się nie zmienia - MISTRZOSTWO! właśnie dlatego tak bardzo lubię tu ponownie zajrzeć i nacieszyć oczy Twoimi wariacjami:):*
    kciukuję więc za ten egzamin, żeby wynik był zadowalający:)
    a tatę mogłabym na zakupy pożyczyć? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieć takiego tatę - bezcenne :D
    A z tym kremem z ciecierzycy też mi się coś nie zgadzało, ale stwierdziłam, że musiałam coś pomieszać, wiec nic nie pisałam haha xd

    OdpowiedzUsuń
  5. nie no dynia??????????????? AAAAAAAAAAAAAAAAA chce chce !

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozazdrościć takiego taty. Ja mogę sobie jedynie pomarzyć o takich pysznościach, bo u mnie w mieście nawet nie ma M&S xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, wspominałaś, że jest najlepszy pod słońcem. I popieram twoje zdanie, zazdroszczę takiej dostawy! <3
    Taką mi ochotę narobiłaś na naleśniki z dynią.... nie wiem jak ja ją teraz dostanę!? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Naleśniki, mmm. Już tęsknię!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Dynia? Dla mnie tylko jesienią :P Ale zazdroszczę tego masła, bo je kocham, a nie mam gdzie kupić :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmmm tyle malin tutaj widzę i aż nie mogę uwierzyć, że w tym roku jadłam tylko mrożone :D A w jakim sklepie mogę dostać takie cudeńka ?
    zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Twoim życzeniom i kciukom nie jest tak źle! :)
    Naleśniki pierwsza klasa, musiały być cholernie aromatyczne :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Co, gdzie i jak Twój Tata kupił takie dobroci? :D
    Pyszne ten talerz <3

    OdpowiedzUsuń
  13. tyle miłości na ostatnim zdjęciu <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę taty :)
    Moja matura to w sumie sukces, szkoda że jakoś szczególnie nie cieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mogę odkupić Twojego tatę? :D
    A śniadanie - cud, miód i orzeszki ♥ Ślinię się do monitora!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale śliczna krateczka z tego tahini Ci wyszła ! :D
    Taki Tata to skarb <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje kciuskasy pomogły, bo maturka zdana i nawet na zadowalający mnie wynik :D
    No na serio masz wspaniałego tatę, ale to już nie raz pisałam ^^
    Doszły mnie słuchy, że wreszcie w łódzkim M&S pojawiły się te zacne masła z syropem klonowym i peckanami i z nerkowców, więc na pewno się w nie zaopatrzę, jak pojadę zawieźć wyniki :D

    A śniadaniekoniecznie muszę zrobić, bo dziś udało mi się znaleźć w czeluściach zamrażalki ostatnie pudełeczko z wodą różaną <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie zjadłabym za Ciebie to śniadanie! Uwielbiam dynię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naleśniki to istna magia ;)
    Tatę też mam cudownego, ale takiej inicjatywy w zakupach produktów spożywczych, innych niż warzywa i owoce niestety nie wykazuje :p

    OdpowiedzUsuń
  20. Naleśniki to istna magia ;)
    Tatę też mam cudownego, ale takiej inicjatywy w zakupach produktów spożywczych, innych niż warzywa i owoce niestety nie wykazuje :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Naleśniki to istna magia ;)
    Tatę też mam cudownego, ale takiej inicjatywy w zakupach produktów spożywczych, innych niż warzywa i owoce niestety nie wykazuje :p

    OdpowiedzUsuń