czwartek, 2 lipca 2015

712. Mleczny koktajl mrożony: awokado- maliny- róża+ owoce i bakalie



Zoyka dziękuje za kciuki, wszystko gładko poszło :)


Odkąd wyszłam z domu, odkąd wyszłam ze swojej złotej klatki, czterech ścian, odkąd zaczęłam spotykać, rozmawiać, otwierać się, odkąd przełamuję schematy, wciąż nie mogę przestać szczęki z ziemi zbierać. Każdego dnia jestem zaskakiwana historiami, opowieściami jakie słyszę, zbiegami okoliczności, zdarzeniami. Wysiedzenie samej w domu, które kiedyś było źródłem bezpieczeństwa, ulgą, stało się utrapieniem. Opuszczam swój azyl i chłonę świat. Banalne, patetyczne słowa. To, co dla innych jest tak oczywiste, normalne, ja odkrywam każdego dnia na nowo. I czasami zachowuję się jak niewidomy, który po raz pierwszy ujrzał trawę, słońce, motyle. Czasami nie potrafię pohamować swoich entuzjastycznych reakcji. Dwudziesto i pół- latce nie przystoi. Trudno. Dziś miałam odpocząć w domu, ale nieee. Mam jeszcze kilka spraw do załatwienia i wcale mi z tym nie ciężko.

Miłego dnia :D

Śniadanie właściwie nie wymagające przygotowania dłuższego niż 5 minut. Zaskakuje mnie to, że najlepsze rzeczy jakie jadam wymagają niemal zerowych przygotowań :P
Koktajle na bazie z awokado, a raczej kremy mają niesamowitą konsystencję. Jest to prawdziwy raj i pieszczota dla podniebienia. 









Mleczny koktajl mrożony: awokado- maliny- woda różana

Banan, daktyle, mango, truskawki, kaki

Bakalie (nerkowce, migdały, pekany, żurawina, goji)

Przepis:

Szklanka mrożonych malin
Łyżka wody różanej
2/3 dużego, mocno dojrzałego awokado
Mleko do pożądanej konsystencji

Wszystkie składniki blendujemy i wkładamy do zamrażalki na chwilę przed podaniem.


Pam.

26 komentarzy:

  1. I jak ten czerwony banan? :D
    Dobrze, że z psiną wszystko okey :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy gdyby ktoś mi dał plaster takiego i plaster zwykłego, to bym się nie pokapowała. Ewentualnie mogłabym uznać, ze to jakaś mniej dojrzała wersja żółtego banana. Jest twardszy mniej słodki.

      Usuń
  2. Owocowa rozkosz idealna na letnie poranki :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko co najlepsze - talerz owoców i bakali, a do tego koktajl! <3 czego chcieć więcej? :)
    nie ma co siedzieć w domu samotnie, trzeba wyjść do ludzi, żyć po prostu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Konsystencja koktajlu- bajka! Do tego jeszcze ten talerz pełny pyszności! Kto powiedział, że trzeba się narobić, żeby było najsmaczniej? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się cieszę, że z Zoyką wszystko w porządku :)
    A kolejna część postu też wprawiła mnie w uśmiech na twarzy, bo właśnie schematy i pewne "blokady" należy przełamywać ( ja się też o tym niedawno przekonałam). bo życie jest za krótkie, by być samym, a z drugim człowiekiem to co innego. Czas oczywiście przyjemniej mija :)

    A śniadanie = moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rękami i nogami się podpisuję pod tym małą czcionką.

    OdpowiedzUsuń
  7. I jakie cuda na talerzyku!
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Też z każdym dniem dochód że do wniosku, że do szczęścia na talerzu nie potrzeba wiele :)
    Wychodź, spotykaj się i żyj - masz wiele do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, całą tęczę tu masz! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie śniadania zdecydowanie mnie przekonują! :D Skąd masz kaki? :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Owoce w takiej prostej formie również uwielbiam. Choć zawsze zapominam jak powinnam prawidłowo obierać mango i wychodzi mi to znacznie gorzej ;p
    A tym, że X-latce nie wypada... Nie wypada przejmować się takimi rzeczami! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak się cieszę, że u ciebie co raz lepiej. Codziennie czytam twojego bloga i nie moge nadziwic się jak dobrze sobie radzisz. Wystarczylo zrobic krok, podjąc decyzje i ją realizowac. To dobry czas, pogoda i oklicznosci wakacyjne pozytywnie nastrajają, dobrze że to wykorzustujesz. Naprawde, los kieruje naszym zyciem i stawia na naszej drodze ludzi dopiero wtedy, kiedy jestesmy na to gotowi. Sama widzę to po sobie, ze rok temu nie bylabym gotowa na to, co spotyka mnie teraz. Jesli czujesz ze czasem jest cięzko i pojawia sie watpliwosci czy warto , czy uda sie pokonac te mysli - uwierz, uda sie ! Przezywam wlasnie najcudowniejszy czas mojego zycia , nigdy nie bylam taka szczesliwa. Nie sadzilam ze dojde do takiego etapu, a jednak stopniowo stawiane kroki doprowadzily mnie do tego miejsca. Da się,tylko potrzeba wytrwalosci i szczerosci z samym sobą. Nie zepsuj tego , do czego doszlas. Odpuszczony trening, czy zjedzenie bialego pieczywa nie moze wplywac na twoj nastroj. Skup sie na relacjach z innymi ludzmi ,odzyskaj spokoj i harmonie z samym sobą. To cudowne i mozliwe do zrealizowania ! Wierze w ciebie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKUJĘ! Najbardziej motywujące słowa to nie te, które mówią jak było źle, ale te przedstawiające jak może być dobrze. Zawsze czytałam Twojego bloga i też bardzo, bardzo się cieszę, że tak teraz żyjesz :D

      Usuń
  13. O tej porze roku naprawdę niewiele trzeba by stworzyć mega smaczne i pożywne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie śniadanie to istny raj na taki upał! :D
    Jakie my podobne jesteśmy. Też często przesiaduję sama w domu i sama nie wiem ile tracę. A spontaniczność to wspaniała cecha. Uczę się jej powoli. Damy radę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. z tego co się zorientowałam, to masz tatę czarodzieja ;p gdzie on kaki wynalazł? chyba z innej półkoli przywiózł :D takowe koktajle ratują mi ostatnio życie codziennie rano :D

    OdpowiedzUsuń
  16. A wiesz, że chyba mam samo? Opuszczenie strefy komfortu, które było tak cholernie ciężkie, okazało się być jedną z lepszych decyzji! High five za brnięcie do przodu mimo przeciwności losu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Z czystym sumieniem mogę podpisać się pod tą notką z małą czcionką. :).
    Wyjście z ukrycia i otwarcie się na innych to najlepsza decyzja jaką Mogłaś/Mogłyśmy:) podjąć. Czas żyć i nadrabiać stracony czas ! :) a ten talerz dobroci zabieram ze sobą :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Do wyboru do koloru :) Tak trzymaj kochana !

    OdpowiedzUsuń
  19. takie talerze mogłabym codziennie rano dostawać do łóżka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Banan ogromny na twarzy, gdy czytam początkowe zdania :D
    Ale gęściutki *-*

    OdpowiedzUsuń
  21. Czyżby to był banan czerwony? :D
    Jestem z Ciebie bardzo dumna i zazdroszczę tego opuszczenia skorupy...Świat otwiera się przed Tobą ;)!

    OdpowiedzUsuń