niedziela, 5 lipca 2015

715. Karobowe lody bananowe z porzeczkami i borówkami

Idealna sobota (no może poza mało apetyczną kąpielą we własnym pocie mimo kilku pryszniców w ciągu dnia). Atmosfera bardzo, bardzo sympatyczna, a i ja siebie nie zawiodłam.
Gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział mi, że tak wiele zmieni się w moim zachowaniu, ale przede wszystkim w moim myśleniu, z niedowierzaniem i żalem powiedziałabym, że moooże kiedyś, ale to raczej niemożliwe. A jednak, tak wiele się zmieniło. 
Pozytywnie zmęczona dniem usiadłam wieczorem w kokonie na balkonie i naprawdę nie chcę tego przymiotnika używać, ale poczułam się tak cholernie błogo. Zasnęłam w nim z książką i obudziłam się po północy. Taka spokojna. Nie do końca jestem pewna czy można... nie, czy właśnie ja mogę być tak po prostu zwyczajnie po ludzku szczęśliwa. Czuć się w końcu wolna. Takie dziwne uczucie mnie w ciszy uderza. Jakbym się bała, że to wszystko utracę. I w sumie sama nie wiem po co piszę o czymś, co nie do końca jestem w stanie zwerbalizować, bo to siedzi w środku i nie da się przełożyć na słowa. Chyba chcę jedynie zakomunikować, że ciężka praca, czas, pieniądze, łzy, nerwy są warte tego niedającego się zaklasyfikować uczucia. 
A dziś wstałam o 6, zjadłam już świeże daktyle i poszłam biegać. Brak upału, brak turystów czy samochodów. Ja, inni biegacze, kijkowcy, ludzie z psami i rowerzyści, wspomnienia i myśli. Nawet nie wiem kiedy minęła mi ta godzina. Teraz w szlafroku zjadam właściwe śniadanie- miskę lodów, a zaraz spacer z tym moim czworonożnym miśkiem, któremu wcale się ten pomysł nie uśmiecha. Współczuję futrzakomm w taką pogodę :P Może uda się gdzieś kupić truskawki.
Czy potrzeba czegoś więcej, żeby być nastroju idealnym? :)

Miłej niedzieli :D

Dajcie znać jak będziecie mieli dość mojego paplania, ostatnio dużo go u mnie. Wiem, że to moje miejsce, ale nie chcę zanudzać ;]
Zanudzam pewnie ostatnio śniadaniami, ale co poradzić, że w taką pogodę lody są najlepszym rozwiązaniem?

Pierwsze polskie borówki i porzeczki w tym roku :D








Karobowe lody bananowe z porzeczkami i borówkami, tahini i ziarnem kakaowca
Maliny i więcej porzeczek

Przepis:

3 garście plastrów mrożonych bananów (ok 4 sztuki)
2 łyżki jogurtu naturalnego
Łyżka karobu

Banany wyjmujemy z zamrażalki na 5 minut. W jogurcie rozprowadzamy karob. Blendujemy wszystko i odstawiamy ponownie do zamrażalki na chwilę. Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Akcja lodowa 2015

Pam.

20 komentarzy:

  1. mołabym czytać te Twoje paplanie non stop, pod warunkiem oczywiście, że będzie tak pozytywne jak dzisiaj. I podpisuję się wszystkimi możliwymi kończynami pod tym, że każda praca, pieniądze i wysiłek warte są tego uczucia! I tak bardzo trzymam kciuki aby Cie ono nie opuściło i abyś potrafiła je zatrzymać już na zawsze (i za siebie kciuki przy okazji potrzymam haha) ! Lodami też nie zamęczysz, one są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam dość nie mam, dodam nawet, że odczuwam dość podobny stan "szczęścia", choć aktualnie ciut przydymiony przez wszędobylskie fatum pod nazwą "studia".
    A lody... - tak, są najlepszym rozwiązaniem ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty mi nic o pocie nie mów, bo ja, lubiąca upały (serio) uważa, że 36 stopni (tyle miałam wczoraj o 15) to za DUŻO :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię to Twoje "paplanie" :) Cieszę się, że tyle pozytywnych zmian u Ciebie nastąpiło, no i nie mogę nie napisać, że zazdroszczę Ci kokonu na balkonie !! (ja mam tylko leżak :P) :)
    Może jestem dziwna, ale w te upały dopiero czuję, że żyję (choć jak dla mnie kilka stopni więcej by nie zaszkodziło :P) i czekam na największe słońce, żeby wyjść na rower :)
    I wczoraj kupiłam także pierwsze porzeczki w tym sezonie (czarne), a na borówki ciągle czekam, bo na bazarkach jeszcze ich nie widziałam, a patrząc na krzaczki w ogródku trochę jeszcze im zajmie dojrzewanie ;)
    A Twoje śniadanie musiało być przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak się cieszę, że u Ciebie jest dobrze! Jestem z Ciebie dumna :**

    OdpowiedzUsuń
  6. Super się to czyta :)
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. dzisiaj to nic innego oprócz lodów nie wchodzi w grę! mniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam jak dużo piszesz i opowiadasz co u Ciebie - a szczególnie gdy wpisy takie niosą tyle pozytywnej energii co dziś i dają mi kopa do wstania i ruszenia tyłka :P, chociaż oczywiście nie zawsze są powody do radości, a wtedy równie chętnie czytam Twoje wpisy :) wydajesz mi się bardzo mądrą jak na młody wiek osobą, nie mogłam uwierzyć że tylko 2 lata starsza jesteś! Nie odbierz tego jakoś źle, dla mnie wręcz przeciwnie - mądrość życiowa zawsze w cenie :) Niemniej, wyszedł długi wywód, a nie było tego w planach, zatem życzę tylko dnia równie miłego co poranek :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Paplaj, paplaj, uwielbiam to czytać! I naprawdę Ci zazdroszczę, że z taką prostotą, a jednocześnie szczerością umiesz opisywać swoje uczucia :) Zawsze miałam z tym wielki problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby jak najwięcej takiej pozytywnej "paplaniny"!

      Usuń
  10. hahahahha oj tak, kochamy lato, ale dzisiaj... przegięcie :P i podziwiam niezmiernie za te chęci z samego rana-kiedyś też lubiłam pobiegać po 6, ale teraz.. nieeee.. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Otwarłaś się na wszystko, czego sobie odmawiałaś i to jest piękne :) oby ta błogość tak trwała i trwała... :*
    Podzielam Twoją lodową manię - zaopatrzyłam się już w porzadną ilość bananów i tak mam zamiar sobie radzić z tym upałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z postu na post coraz więcej radości u Ciebie, tak trzymaj! :D
    Jak owocowo, najlepiej!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam uwielbiam twoją paplaninę i aż uśmiech pojawia się na twarzy, kiedy czyta się takie pozytywne posty. :*

    U mnie zapas bananów zrobiony, więc też będę zanudzać lodami :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja tam uwielbiam twoją paplaninę i aż uśmiech pojawia się na twarzy, kiedy czyta się takie pozytywne posty. :*

    U mnie zapas bananów zrobiony, więc też będę zanudzać lodami :D

    OdpowiedzUsuń
  15. chciałam napisać, czy dobre lody karobowe, ale sobie pomyślałam, że głupie pytanie by to było ;p a odpowiedź na nie oczywista :D no i uśmiech sam się ciśnie na usta czytając dzisiejszy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jakie fajne! bardzo owocowo u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  17. Zatłukę Cię kiedyś za pisanie takim małym druczkiem o tak ważnych rzeczach!
    Jak zdążyłaś zrobić zdjęcia lodom, zanim się rozpuściły? :D

    OdpowiedzUsuń