czwartek, 9 lipca 2015

719. Sezamowe kluski z ricotty z jagodami, cukrem kokosowym i PB



Przy okazji wczorajszego dnia, który bardzo sprzyjał głębszej refleksji po raz enty podsumowałam sobie zmiany jakie zaszły przez ten rok. 
Poza tym co widoczne i oczywiste i o czym już nieraz pisałam np. wyprowadzka od rodziców, sprzedaż domu, chorobowe upadki i wzloty, w końcu udało mi się wychwycić sedno
Coś niezauważalnego, a subiektywnie dla mnie istotnego. Dorosłam.  
Rok temu byłam zalęknioną dziewczynką, uciekającą przed jakąkolwiek odpowiedzialnością, zagonioną w ślepą uliczkę, w róg, patrzącą wielkimi przerażonymi ślipiami, błagającą by ktoś mną pokierował. A jedyną formą radzenia sobie była nienawiść do siebie i agresja.                                                                                                                                                 
Po roku największą zmianą jest to, że czuję się dorosłą osobą. Kobietą, będącą gotową do podejmowania wyzwań i odpowiedzialności za nie. Rozpoczynania i kończenia. Osobą, której bywa potwornie ciężko podczas walki z własnymi słabościami, ale nie uciekającą. Przestałam się miotać.                                                                                            
Przestałam desperacko szukać odpowiedzi na pytanie kim jestem.                                                                              
Wiem, że odpowiedzi na to pytanie nie znajdę. Ja tą odpowiedź tworzę aktywnie każdego dnia.                 
Dziękuję wszystkim, którzy cierpliwie czytają to, co piszę : )

Miłego czwartku ! :D



Temperatury spadły, więc dzisiaj śniadanie nie z lodówki. 
Ponadto wymagające większego wysiłku niż ukrojenie kromki chleba, wysypanie owoców na talerz czy nastawienie wody na kaszę i zalanie jej jogurtem :P Jest postęp. 
Oczywiście nie potrafię jak zwykle zdecydować się na jeden czy dwa rodzaje owoców. Ale co tam będę sobie żałować w pełni sezonu :D







Sezamowe kluski z ricotty z jagodami, borówkami, cukrem kokosowym i masłem orzechowym

Porzeczki, maliny, truskawki

Przepis:

20g mąki owsianej
20g mąki pszennej pełnoziarnistej
15g mąki sezamowej
1/2  opakowania ricotty ( ok. 130g)
1/2 jajka
Szczypta soli himalajskiej

Jajko ubijamy z ricottą, przesiewamy mąki i sól, bardzo dokładnie mieszamy (np. za pomocą widelca), odstawiamy na noc do lodówki. Rano formujemy kluski i wrzucamy na osolony wrzątek, gotujemy ok. minutę od wypłynięcia.
Podajemy z dodatkami.


Pam.

20 komentarzy:

  1. talerz niebios - tak go podsumuję, że pozwolisz.. :D muszę uzupełnić zapasy masła orzechowego! i koniecznie dorzucić to śniadanie do zeszytu z inspiracjami:)
    cierpliwości do czytania Twoich przemyśleń nie potrzeba - chłonie się je jak gąbka(;

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytam, choć pisze rzadko. I teraz znów trafiasz w sedno tym co piszesz bo dosłownie ostatnie dni pokazują jak ja sama nie potrafię podejmować decyzji, jak bardzo boje się odpowiedzialności i konsekwencji. Może tak jak Ty- za rok? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chciałabym być jeszcze trochę bardziej dziecinna, bo przy moich rówieśnikach zawsze wypadam na tle psychicznym jako 40-letnia kobieta. Momentami tęskno mi do tej błogiej życiowej nieświadomości.
    Ile klusek, ile owoców - zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, że i ja ostatnio robiłam takie podsumowanie? I zauważyłam to samo, jeszcze rok temu każde podjęcie decyzji było dla mnie ogromnym problemem, miotałam się, bałam konsekwencji, najlepiej aby stał ktoś obok mnie i mówił mi co mam robić, ale jednak życie jest inne i wchodząc w dorosłość uczymy się brać odpowiedzialność za własne życie! Piąteczka Pam, wszystko idzie w dobrym kierunku!
    ps. ale warto gdzieś tą cząstkę dzieciaka w sobie zostawić :>

    OdpowiedzUsuń
  5. No jasne, po co sobie żałować owoców, skoro teraz tęczę można z nich ułożyć na talerz :D

    Ja tam zawsze do końca czytam, to co do nas piszesz, bo to są same mądre rzeczy i pokazują właśnie przez ten rok, że bardzo się zmieniłaś, ale uwierz, że bardzo się cieszę, że takie pozytywne zmiany u ciebie są :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję Ci tylu pozytywnych zmian w Twoim życiu i bardzo lubię czytać te Twoje przemyślenia :)

    A śniadanie to cudo :) Pyszne kluski i moc owoców - idealne śniadanie na lato ;) Zazdroszczę tym bardziej, że w tygodniu nam czas jedynie na zrobienie owsianki, ale na szczęście są weekendy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafiasz, trafiasz w sedno. Powiem więcej nawet - że to mocno widać (w sensie, że czytać, no ;)). Z podejmowanie decyzji różnie bywa (szczególnie tych 'życiowych'), ale jakiś progres tam jest.
    Poczekaj, bo się śmiałem podczas czytania Twojego komenta, jakby Cię jakiś tabun dzikich kartofli gonił. Dobra, staram się odpowiadać już, i dziękuję mocniachno!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję po raz kolejny! Niesamowicie sobie radzisz! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatnio tak sobie właśnie myślałam, że przez ostatni czas, piszesz jakoś inaczej, sama nie wiem jak to nazwać, ale zauważyłam, że coś się u Ciebie, w Tobie zmieniło :) więc może faktycznie dorosłaś, dojrzałaś i to się chwali :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale nas naszła ochota na takie kluski z dużą ilością owoców :D
    To dobrze, że sama w sobie widzisz już ogromną zmianę, tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kulki, kulki, kulki...same kulki u Ciebie na talerzu ! :D haha, dobrze, że mam ricottę w lodówce , to też sobie polecę w takie pyszne kulki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mogę o sobie powiedzieć chyba, że dojrzałam, przede wszystkim do rzeczywistości, nawet jeśli mi do końca nie odpowiada. Ale powiem Ci, że piękne jest tak, jak człowiek potrafi podnosić się z upadków, dostrzegać swoje defekty i iść stronę "światła" - uwaga, stoisz właśnie w bramie, którą musisz tylko za sobą zamknąć. A może już zamknęłaś? Wierzę, że tak, że cudowna przyszłość przed Tobą i dalsze progresy, choć i tak już jesteś moim zwycięzcą - a będzie jeszcze lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieczęsto się wzruszam czytając komentarz. Dziękuję :*

      Usuń
  15. Aż mi się zachciało klusek! Chociaż jadłam tylko takie ze zwykłego twarogu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żałuję, że nie śledzę Twojego bloga dłużej, ale przynajmniej załapałam się na te kilka najpiękniejszych miesięcy, podczas których powoli wychodziłaś na prostą. I muszę powiedzieć, że jestem z Ciebie niesamowicie dumna, bo wreszcie czytam Cię szczęśliwą :)
    Wybierać w środku lata 1 owoc to grzech :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Już nie raz Ci to pisałam, ale napiszę raz jeszcze- jesteś piekielnie mądrą Osóbką. Trzymaj tak dalej i będziesz bardzo szczęśliwą, spełnioną Kobietą. ;) Ściskam kciuki za to! ;*

    OdpowiedzUsuń