sobota, 18 lipca 2015

728. Bananowe lody jagodowe z musem z mango i tahini

Ależ mi ten tydzień przeleciał, kiedy? Kiedy z pierwszego lipca zrobił się osiemnasty?
W poniedziałek mam pierwszą jazdę. Dzisiaj z perspektywy czasu cieszę się, że nie zabrałam się za to rok temu. Wtedy bym nie dała rady. To prawda, że do wszystkiego trzeba dojrzeć. Dziś nie jest dla mnie problemem umówić się bez dwutygodniowego uprzedzenia (nie mówię tylko o prawku) na 14- święta pora obiadowa, w południe czy na 8.00- święta pora śniadaniowa, 17- święta pora podwieczorkowa. Ulga, zwyczajnie ulga :)
Można cały czas upierać się przy swoim, pielęgnować w sobie swoje słabości, próbując zamydlić oczy sobie i innym, ze jest tak dobrze, ale po co marnować czas kiedy można naprawdę zawalczyć o siebie :)
Nareszcie zobaczę się dzisiaj z tatą, od poniedziałku go nie widziałam i okrooopnie się stęskniłam.

W końcu nie musiałam dziś zrywać się przed 6 rano, mam wolny poranek i mogę spokojnie wypić kubek herbaty nie parząc przy tym języka. I od kilku dni miałam już ochotę na śniadaniowe lody, ale to jest coś, czego nie jada się na szybko tylko delektuje każdą łyżeczką, więc musiałam czekać do dziś. Po takim odroczeniu przyjemność jest dwa razy większa :D

Dużo uśmiechu na weekend :D







Bananowo- jagodowe lody z musem z mango, tahini, ziarnem kakaowca
Maliny, czereśnie

Przepis:

2 garści plastrów mrożonego banana (ok. 3 sztuki)
Szklanka mrożonych jagód
Ok. 100g jogurtu naturalnego

1/2 mango

Banany i jagody wyjmujemy z zamrażalki na 5 minut.
Dodajemy jogurt i blendujemy do uzyskania gładkiej konsystencji. Podajemy z dodatkami.

Pytania?

Akcja lodowa 2015

Pam.

15 komentarzy:

  1. Najlepsze!!

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie umiem się pojąć, gdzie się podziała połowa lipca :( Toż to już ku sierpniowi czas się zbliża :D

    I zgadzam się z tobą - lody to takie danie, które nie można zjeść na szybko, a delektować się każdą łyżeczką <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze sporo poczekam na pierwsze jazdy, zazdroszczę takiego tempa! :D
    I też przybijam piątkę za mango :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurka, chciałam zacząć robić prawko w wakacje, a tu się okazuje, że brakuje mi jeszcze kilku miesięcy.. No cóż, to już poczekam na następne wakacje. A Twoje lody prezentują się jak z najlepszej cukierni ;)

    http://theplateofblackdog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic mi nie mów, te dni tak lecą, że mi wakacje uciekają palcami :(

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma to jak lody! widzę, że tak jak Iwus często się nimi zajadasz, ale cóż się dziwić skoro tak parno i gorąco, a poza tym - przecież są pyszne! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Lody lody lody - chyba mi już w mózgu siedzą każdego ranka xd I tak siadam, i też się delektuję.
    Rok temu, przy prawku, to śmieszne rzeczy się u mnie działy, oj ciekawie było :d

    OdpowiedzUsuń
  8. szybko Ci idzie, jak tak dalej pójdzie to wakacje skończysz z prawkiem w ręku :D jadłam lody banan jagoda a le z takimi dodatkami to zjadłabym raz jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie świętości czasami trzeba łamać, niezła z tego radocha :D
    Też muszę wreszcie ukręcić lody!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także lubię cieszyć się śniadaniem w wolne dni, kiedy nie trzeba śpieszyć się z jedzeniem i można zjeść coś ulubionego (u mnie to są placki :))
    A wiesz, że kiedyś, przez jakiś czas miałam identyczne pory jedzenia (i jeszcze o 11 drugie śniadanie i o 20 kolację :P). A teraz jem kiedy czas mi na to pozwoli, a w weekendy to mam wrażenie, że jem coś cały czas... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te jagodowe lody mają idealną konsystencję wg mnie <3 Powiedz następnym razem, kiedy robisz i włamię się do Ciebie i ukradnę (mam do Ciebie niedaleko, więc nie żartuję! Strzeż się! :D) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze do tych godzin posiłków- chciałabym się kiedyś tego wyzbyć.. u mnie 9, 13, 17... Mogę spytać (nie ze złośliwości, tylko tak szczerze i żeby zmniejszyć swój strach)- czy zauważyłaś zmiany na wadze, w metabolizmie, stosunku mięśni do tłuszczu albo czymś takim, jak przestałaś jeść na godziny?
      Przepraszam za to pytanie i jeśli nie chcesz pisać, to śmiało możesz je olać. ;) ;*

      Usuń
    2. Nie przepraszaj, no co Ty! :)
      Jeśli chodzi o stosunek masy mięśni do tłuszczu to olaboga nigdy nie byłam na żadnym pomiarze, ale tu z pewnością bardziej chodzi o to co jesz i o aktywność, a nie pory posiłków, a ogólnie jeśli chodzi o metabolizm to na pewno trzeba zjeść śniadanie, ale poza tym to ludzie dali sobie wmówić, żeby jeść 5 posiłków, małych, w równych odstępach czasu, czując lekki niedosyt itd. Ale jest to bzdura! Mooże ma zastosowanie u osób na jakiejś specjalnej diecie z powodu choroby, albo uprawiająca wyczynowo sport. Ale generalnie, normalna zdrowa osoba może jeść kiedy chce. I bzdura, że nie po 18, że nie owoce po południu itd. Nie istnieje inna możliwość przybrania na wadze niż dodatni bilans kaloryczny i utraty wagi niż ujemny bilans kaloryczny, a co kiedy i gdzie nie ma żadnego znaczenia (poza wyżej wspomnianymi przypadkami).
      Ja nie zauważyłam u siebie żadnych negatywnych efektów więc spokojnie. Poza tym to jest tak, ze jak mam możliwość, albo siedzę w domu, albo po prostu tak jakoś wychodzi to jem w okolicach konkretnej godziny, ale po prostu nie robię problemu jak muszę to zmienić :)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo za odpowiedź. ;* Trochę mnie uspokoiłaś. :) Zapamiętam dobrze Twoje słowa i postaram się spokojniej i luźniej podchodzić do moich 'żelaznych zasad'. :) Może z czasem mi się uda.
      Jeszcze raz dziękuję! ;*

      Usuń