czwartek, 23 lipca 2015

733. Bananowo- malinowo- różane lody z ricottą i owocami



Myślałam, że już zawsze słysząc słowa ,,ładnie/ dobrze/ promiennie/ świetnie wyglądasz” będę odczuwała niesmak. Myślałam, że zawsze tego typu słowa będą powodowały ukłucie gdzieś w środku. Nostalgię, smutek czy żal.
Pamiętam taką sytuację sprzed kilku lat, ale w czasie kiedy teoretycznie chciałam już wyzdrowieć. Po powrocie z gór moja lekarka powiedziała ,,widać, że wypoczęłaś, ładnie wyglądasz”, moja pierwsza, automatyczna reakcja to było zaparcie się i wyplucie słów ,,ale ja jeszcze nie przytyłam!” ,, to nie szkodzi, ładnie wyglądasz”. Tak bardzo kilogramy były wyznacznikiem mojego… wszystkiego. Pamiętam jak te słowa i później podobne sytuacje mnie przybijały. Powodowały niewyjaśnioną złość. Bo paradoksalnie zamiast się cieszyć, wolałam usłyszeć jaka to jestem mizerna, zabiedzona, potrzebująca opieki i troski. Jak to możliwe, że czując się jak zgniły ogryzek po jabłku, mogę ,,ładnie wyglądać” ?! Tworzył się zgrzyt, tak bardzo chciałam, żeby każdy widział jak ciałem pokazuję stan mojej duszy, inaczej nie potrafiłam komunikować.
Teraz słysząc ,,świetnie wyglądasz” mam ochotę zarzucić komuś ramiona na szyję i wykrzyczeć ,,dziękuję, bo tak się czuję” . Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek takie słowa zacznę uznawać za komplement i że zaczną sprawiać mi prawdziwą radość. Odbieram proste słowa nie doszukując się drugiego dna. Nie łączę ,, ładnie” z wagą, chorobą. Mój wygląd odzwierciedla to jak się czuję (nie mówię tu oczywiście o urodzie czy figurze, ale o generalnym wyglądzie, o uśmiechu, błysku w oku i energii, o aurze, nie o ładności w sensie dosłownym).
Myślałam, że będzie musiał stać się cud, przełom, coś wielkiego, żebym mogła powiedzieć ,,jestem szczęśliwa”. Nie musiał.

Miłego dnia :D


Nawet specjalnie nie chciało mi się myśleć co by tu zjeść, więc plastry bananów w zamrażalce zawsze w pogotowiu to wspaniała sprawa. Uwielbiam lody bananowo- malinowe, a dodatek ricotty to strzał w dziesiątkę. Konsystencja idealna : )








Bananowo- malinowo- różane lody z ricottą z borówkami, porzeczkami, tahini, ziarnem kakaowca

Truskawki

Przepis:

Ok. 3 spore banany (2 duże garście plastrów) – mrożone
Kubek malin- mrożone
2-3 łyżki ricotty
Łyżka wody różanej

Mrożone owoce wyjmujemy na kilka minut z zamrażalki. Blendujemy, dodajemy wodę różaną i ricottę, blendujemy. Wkładamy jeszcze na chwilę do zamrażalki. Podajemy z dodatkami.  


Akcja lodowa 2015Letnie owoce
 
Pam.

20 komentarzy:

  1. Nie no znów zgrałyśmy się - lody malinowo - bananowe i u mnie i nawet z takimi samymi dodatkami : borówki i tahini :D
    I super, że czujesz się szczęśliwa z takich słów, bo to świadczy o tym, że pokochałaś siebie taką jaką teraz jesteś. Tak trzymaj ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "różane" zawsze kojarzy mi się z Twoim blogiem :D
    słowa tak cholernie prawdziwe... ja nadal buntuję się słysząc "ładnie wyglądasz, poprawiłaś się" ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. zachwycam się dziś i cudownym wizualnie (jak i zapewne smakowo!) śniadaniem, jak i Twoim małym a wielkim zwycięstwem.. i zarazem chwytam tę iskierkę szczęścia z nadzieją, że przyjmę kiedyś podobne podejście.. swoją drogą, jeśli powiem Ci, że ładnie wyglądasz i jesteś wspaniała to zarzucisz te ręce na monitor? :D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kupa lodów, mniaaam!
    http://polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Już same bananowe lody są moim hitem, więc takie malinowe śniadanie z uwielbianą przeze mnie ricottą musiało być również cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, ale to się cudownie czyta! Jak zakończenie książki Nicholasa Sparksa albo jakiejś komedii romantycznej! I tak trzymaj! :D
    A lody pierwsza klasa, szkoda, że u mnie za zimno na takie śniadania ;c

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie to właśnie uśmiech, błysk w oku, pozytywna energia stanowią o czyimś pięknie!
    Cieszę się razem z Tobą, że czujesz się tak wspaniale, oby już tak pozostało! ;) A co do lodów, następnym razem do swoich też dodam ricotty, bo ta konsystencja to jakaś bajka! <3
    little-mornings.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten post emanuje szczęściem - zarówno tym malinowym w miseczce, jak i życiowym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam to z wielkim bananem na twarzy! Tak się cieszę, gdy czytam takie pozytywne posty :)
    Lody - koniecznie do wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  10. lody, lody, lody!!!! <3
    bardzo się cieszę, że tak ogromna zmiana w Tobie zaszła - sam fakt, że czujesz się i mówisz o tym, że jesteś szczęśliwa to bardzoooo wiele! oby tak cały czas :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czasem jeszcze utożsamiam takie komplementy z myślami "o boże, a moze przytyłam?!" :( Ale mam nadzieję, że uda mi się tego wyzbyć...
    High five za lody :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Często jak czytam Twoje dłuższe wypowiedzi o sobie, to widzę siebie sprzed jakiegoś czasu. Wręcz nienawidziłam jak ktoś mi powiedział: 'no, teraz już dobrze wyglądasz!'
    Wolałam jak ktoś mówił, że wyglądam jak zabiedzone dziecko. Aż mi wstyd za kiedyś...
    Poprawiłaś mi humor. Lubię czytać, jak u Ciebie jest świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nasz wygląd zdecydowanie odzwierciedla stan umysłu i serca, dlatego czasem tak trudno cokolwiek ukryć. Chociaż... tak na prawdę nie każdy dostrzega takie rzeczy. Cieszę się, że promieniejesz i powiem Ci, że wyczuwa się to w każdym najmniejszym słowie, które jest jak wybuch radości. W dzisiejszym poście szczególnie, ale nie tylko. Rozsiewaj to szczęście jak najszerzej i juz nigdy go nie zgub! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. O jezu, to reakcja na "o, wyglądasz jakoś lepiej" - "taaaa, schudłem trzy kilo". Te czasy, gdy waga jest wyznacznikiem jestestwa nie wrócą, o nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale fajnie się czyta takie pozytywne słowa :) i ogląda takie śniadanie !

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakiś czas temu przechodziłam przez podobny okres w swoim życiu... Nawet specjalnie robiłam wszystko co mogłam, żeby wyglądać jeszcze gorzej, słabiej, szczuplej...Brrrr, nie mam ochoty o tym nawet myśleć. Dobrze, że teraz jest jednak lepiej - i u Ciebie i u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Obawiam się bardzo właśnie tego, że znowu będę reagować w ten sposób na komentarze, że lepiej wyglądam, jak wrócę z ośrodka.. :(
    Po raz milionowy już chyba muszę napisać- wow! Jesteś naprawdę przecudowną Osobą i strasznie się cieszę, że słowa 'lepiej', 'dobrze', 'zdrowiej' sprawiają Ci przyjemność i satysfakcję, a nie wywołują strach i nienawiść do siebie. ;**
    Ps. Zamarzyła mi się ricotta. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      I do tego komentarza i do poprzedniego- uda Ci się. Spokojnie, prędzej czy później. I z jedzeniem i z samoakceptacją, najważniejsze , że chcesz, a chcieć to móc :)

      Usuń
  18. Wygląda smakowicie :) Miło mi, że bierzesz udział w mojej akcji "Letnie owoce". Pozdrawiam :)
    Izzy

    OdpowiedzUsuń