czwartek, 6 sierpnia 2015

747. Kokosowo- dyniowe placki owsiane z owocami, PB i czekoladą



Zapowiada się dziś genialny dzień, wieczór, noc i zapowiadam swoją jutrzejszą nieobecność tutaj z rana. Wciąż zadziwiona swoimi decyzjami, odwagą (podchodzącą pod bezmyślność xD ), swoim byciem na tak i wciąż zachwycającym mnie ,,niemogęsiędoczekać”. Zniknęło gdzieś zalęknione dziewczątko podziwiające z boku życia innych, myślące sobie ,,też bym tak kiedyś… ale to nie dla mnie”. Życie jest dla mnie. Życie nie jest po to, żeby się nudzić. Zdecydowanie nie będę mogła powiedzieć, że to były zmarnowane wakacje, oj nie :D


Miłego dnia!! :D
Do soboty :)

A na wyśmienity początek tego dnia moje ukochane połączenie: dyni z malinami. Dla tych placków warto było się smażyć nad patelnią :P








Kokosowo- dyniowe placki owsiane z malinami i porzeczkami, masłem orzechowym, gorzką czekoladą i cukrem kokosowym

Jogurt naturalny

Przepis:

40g mąki owsianej
15g mąki kokosowej
Szczypta proszku do pieczenia
Szczypta sody oczyszczonej
Małe jajko
3 łyżki puree z pieczonej dyni Hokkaido
Ok. 5 łyżek mleczka kokosowego
Ewentualnie mleko/ woda do uzyskania odpowiedniej konsystencji ciasta

Olej kokosowy do smażenia

Jajko ubijamy z mleczkiem kokosowym i dyniowym puree. Przesiewamy mąki, proszek, sodę, ubijamy dolewając mleko/ wodę do odpowiedniej konsystencji. Odstawiamy przykryte ciasto na noc do lodówki. Rano smażymy placki na rozgrzanej patelni z olejem kokosowym z obu stron, z pierwszej pod przykryciem. Podajemy z dodatkami.


Letnie owoceCoco Dreams
Pam.

11 komentarzy:

  1. Jakie cudowne, puchate placki! Korzystaj z życia, nieobecność masz usprawiedliwioną, haha :) Baw się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro wszystko się takie super zapowiada, to ja życzę udanej nocy, dnia, wieczora, popołudnia i południa! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie to ewentualną jutrzejszą nieobecność masz usprawiedliwioną ;p tylko z tą bezmyślnością nie przesadź ;) dynia, kokos, maliny i czekolada <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Już wiem na co mam ochotę...na placki!

    OdpowiedzUsuń
  5. jak pięknie podane! oj, było warto :)
    było warto też się zmienić! kochana korzystaj w pełni z życia! :* tylko się też za bardzo nie rozszalej, nie popadajmy w skrajności! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie idź i wykorzystaj jak najlepiej swój dzień, żebyś potem mogła wieczorem zmęczona uśmiechnąć się do siebie z myślą, że dużo dziś zrobiłaś ;) U Ciebie ciągle dynia, o każdej porze roku, w mojej okolicy ciężko ją dostać nawet w sezonie! Albo ja nie umiem patrzeć :D A te placki mają idealne... wnętrze? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ale to się genialnie czyta! Pamiętam jeszcze nie tak dawno, smutno mi się robiło czytając posty tutaj,a teraz? Zmiana 180 stopni! Co ja gadam, 360! I Pam, ja Cie trzymam za słowo, że ma tak zostać! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. bądź odważna i szczęśliwa kochana! <3 a śniadanie niebo

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoją wizytówką zdecydowanie jest dynia i malinki :*
    Twoja przemiana jest zaskakująca! Pam mam nadzieję, że tak juz będzie zawsze :*

    OdpowiedzUsuń