niedziela, 9 sierpnia 2015

750. Malinowy i kakaowy krem z tofu z borówkami, żurawiną i tahini



,,[...] jest ta­ki mo­ment, kiedy można coś zro­bić, aby zdo­być szczęście, ten mo­ment trwa kil­ka dni, cza­sem kil­ka ty­god­ni, a na­wet miesięcy, ale następu­je on raz i tyl­ko raz, nie można do niego wrócić, brak już miej­sca na en­tuzjazm, na pew­ność siebie i wiarę, po­zos­ta­je je­dynie łagod­na re­zyg­nacja, wza­jem­na i pełna smut­ku li­tość, niepot­rzeb­ne, a za­razem słuszne poczu­cie, że coś mogło się zdarzyć, nie oka­zaliśmy się po pros­tu god­ni da­ru, ja­ki zos­tał nam ofiaro­wany."

Michel Houellebecq 


Po co ryzykować? Po co liczyć na to, że ,,od jutra", ,,następnym razem", ,,kiedyś" będzie inaczej niż dzisiaj. Nic nagle samo się nie zmieni, nie ma co się łudzić. DZISIAJ jest najlepszy dzień, aby zacząć dążyć do celu, zmieniać się, pracować, podejmować odważne decyzje, zacząć spełniać marzenia. Nikt nie daje nam gwarancji, że jakaś szansa się powtórzy. Należy odnajdywać swoje szczęście każdego dnia począwszy od dziś.


Uśmiechu! :D 











Malinowy i kakaowy krem z tofu z borówkami, suszoną żurawiną i tahini 
Czereśnie, porzeczki, truskawki



Przepis:


300g tofu (miękkiego)
1/2 kubka malin
Stewia
Pełna łyżeczka kakao
2-3 łyżki mleka
Gorzka czekolada


Tofu dzielimy na 2 części. Jedną część blendujemy z malinami i stewią, drugą z mlekiem, kakao i stewią. Do kakaowej dodajemy posiekaną czekoladę i mieszamy. Przekładamy i schładzamy w lodówce. Podajemy z dodatkami.


Letnie owoce

                                                                                                                                          Pam.


                                                                                                                               
 

13 komentarzy:

  1. a na pierwszy rzut oka wyglądało jak lody!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mądre słowa :)
    A co do śniadania, to na pierwszy rzut oka myślałam, że to lody :P A kremy tego rodzaju uwielbiam :) Ostatnio często robię brzoskwiniowy z tofu do kolacji, następnym razem zrobię malinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram! :) Każde dzisiaj jest najlepsze by działać.
    Pozdrawiam z Gdańska!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niby tak, ale nie zawsze jest w człowieku tyle odwagi, żeby zrobić lub zacząć coś od ''dzisiaj'' :P
    Kusisz tym słodkim tofu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypuszczam, że początek posta ma głębszy wydźwięk, ale to nie przeszkodziło temu, żeby stał się dla mnie motywatorem do tej nieszczęsnej chemii :D Ale ładne miałaś te kremy, kolory pięknie się dobrały, i jeszcze to perfekcyjnie nałożone Tahini! Też dziś rozmyślałam nad tofu, bo połówka odpoczywa w lodówce, ale wczorajsze wspomnienia podczas blendowania skutecznie mnie zniechęciły :D

    OdpowiedzUsuń
  6. tak sobie siedzę, siedzę, dumam i myślę, że być może pewnego dnia ktoś postanowi opublikować zbiór aforyzmów i cytatów Pam.. ;)
    zawsze łakomie łypię na tofuremy, ale kiedy w jednej miseczce są połączone ich dwa smaki - wtedy czuję, że zaraz zjem monitor

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo przecież chcemy być szczęśliwi właśnie dzisiaj, a nie w jakiejś odległej, niesprecyzowanej przyszłości :)
    Kremy na upał to bardzo dobry wybór!

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm.. krem z tofu, kocham! <3 przepysznie go podałaś, pełnia lata :)
    bardzo fajny cytat i jak zwykle Twoje mądre słowa, które motywują do działania - cieszę się, ze idą dobrą drogą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. to jest tak tylko łatwo napisać, że od dziś... od dziś to, od dziś tamto...wiesz jak trudno jest podjąć decyzję, że to właśnie od dziś, a jeszcze trudniej faktycznie to zrobić...
    krem na piątkę z plusem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A co jeśli przegapi się ten moment? Da się go odzyskać? Czy pojawi się następna okazji, aby móc uszczęśliwić samego siebie? Proszę pomóż mi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego co minęło nie da się odzyskać, ale w czasie gdy będziesz to roztrząsać i ubolewać nad tym co mogło być kiedyś gdyby nie coś, to łatwo przegapisz to co pojawia się dzisiaj. Tak naprawdę każdego dnia życie daje na nowo jakieś szanse, jakieś okazje, ale są drobne i często ich nie zauważamy. Nie dzieje się nic wielkiego, nie pojawiają się przełomy, ale drobne, codzienne sytuacje, wyzwania, których możemy się podjąć, sprostać i przybliżać o krok do tego właśnie szczęścia. Nieważne ile szans zaprzepaściłaś, trudno, stało się, dziś może być inaczej, dziś podejmujesz nowe decyzje. Jaki będzie dzisiejszy dzień zależy od tego co zrobisz dzisiaj, a nie wczoraj czy tydzień temu :*

      Usuń
  11. Nigdy nie jadłam takiego połączenia :)

    OdpowiedzUsuń